Koniec bitwy pod Saint-Mihiel
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 16 września 1918
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Saint-Mihiel
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, John Pershing, Niemcy, Francja
16 września 1918 roku zakończyła się bitwa pod Saint-Mihiel, pierwsza ofensywa samodzielnej armii amerykańskiej. Tak datuje jej koniec oficjalna lista kampanii armii amerykańskiej. Właściwe natarcie trwało jednak tylko dwa dni. 12 września amerykańska 1 Armia generała Johna Pershinga przełamała niemiecką obronę na południowej i zachodniej ścianie występu, o świcie 13 września jej oddziały spotkały się pod Vigneulles, zamykając występ, a wieczorem tego dnia osiągnięto niemal wszystkie cele operacji. Tego samego dnia francuskie oddziały weszły do opuszczonego przez Niemców Saint-Mihiel.
Ostatnie dni bitwy wypełniły walki lokalne. Dywizje amerykańskie odpierały niemieckie kontrataki, wysyłały głębokie patrole i prowadziły ograniczone natarcia, by poprawić linię i rozpoznać nową niemiecką obronę. 14 września 4 Dywizja posunęła się na zachodniej ścianie dawnego występu, a oddziały 1 Armii zajęły wieś Woël na równinie Woëvre. Najdłużej walczono na prawym skrzydle, nad Mozelą, gdzie 90 Dywizja do 16 września opanowała cały las Bois des Rappes i okoliczny teren. Nowa linia frontu biegła mniej więcej od Haudiomont na wzgórzach nad Mozą do Vandières nad Mozelą. Według amerykańskiej komisji pomników wojennych była o około 35 kilometrów krótsza od dawnej. Naprzeciw niej Niemcy obsadzili pozycję Michel (Michel-Stellung), przygotowaną wcześniej u podstawy występu, i szybko ją wzmocnili. Do 17 września mieli tam już dziesięć dywizji i dwie brygady w linii oraz dziesięć dywizji w odwodzie, o siedem więcej niż w chwili ataku.
Bilans bitwy był dla Amerykanów bardzo korzystny. Pershing w raporcie końcowym podawał prawie 16 tysięcy jeńców, 443 zdobyte działa i mniej niż 7 tysięcy własnych strat w czasie właściwego natarcia. Komisja pomników pisała o ponad 15 tysiącach jeńców, około 450 działach i mniej niż 9 tysiącach ofiar po stronie amerykańskiej. Francja odzyskała ponad 500 km² terytorium wraz z ludnością, która przeżyła tam cztery lata okupacji. Uwolniono linię kolejową z Verdun do Toul i Nancy, a niemiecka artyleria nie mogła już ostrzeliwać głównej linii z Paryża na wschód. Prezydent Francji Raymond Poincaré podziękował rządowi amerykańskiemu za wyzwolenie Saint-Mihiel.
Część oficerów amerykańskich, wśród nich generał Douglas MacArthur, uważała, że trzeba było iść dalej, na niedaleką twierdzę Metz, dopóki niemiecka obrona była w rozsypce. Pershing był jednak związany uzgodnieniem z marszałkiem Ferdinandem Fochem z 2 września. Natarcie pod Saint-Mihiel miało ograniczony cel, a najpóźniej 25 września 1 Armia miała uderzyć między Mozą a Argonnami, około 60 kilometrów na północny zachód. Dlatego zaraz po zamknięciu występu z frontu zaczęto zdejmować dywizje, które miały odegrać główną rolę w następnej ofensywie, a z nimi większość artylerii i lotnictwa.
Przerzut, opracowany przez wydział operacyjny sztabu 1 Armii, w którym pracował George Marshall, był jednym z najtrudniejszych zadań logistycznych całej wojny. Wojska poruszały się wyłącznie nocą, by nie zauważyło ich niemieckie lotnictwo, po nielicznych, rozjeżdżonych drogach. Według komisji pomników do 20 września na froncie pod Saint-Mihiel zostało już tylko pięć dywizji amerykańskich i cztery francuskie, a w całym przerzucie z odcinka nad Mozą i Argonnami wycofano około 220 tysięcy żołnierzy sojuszniczych i wprowadzono około 600 tysięcy amerykańskich. Front pod Saint-Mihiel stał się na kolejne tygodnie znowu spokojnym odcinkiem, na którym odpoczywały dywizje wyczerpane walkami nad Mozą.