1918: Kontrofensywa aliantów
Bitwa pod Saint-Mihiel
- Daty:
- 12–16 września 1918
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Występ Saint-Mihiel między Mozą a Mozelą, od wzgórz nad Mozą na południowy wschód od Verdun przez równinę Woëvre po Pont-à-Mousson, departamenty Moza i Meurthe i Mozela (Francja)
- Strony:
- Stany Zjednoczone i FrancjaJohn Pershing, Hunter Liggett, Joseph Dickman, George Cameron, Ernest BlondlatNiemcy i Austro-WęgryMax von Gallwitz, Georg Fuchs
- Wynik:
- Zwycięstwo sprzymierzonych. W ciągu dwóch dni Amerykanie i Francuzi zlikwidowali występ, wzięli około 15–16 tysięcy jeńców i około 450 dział oraz odzyskali ponad 500 km² terytorium Francji.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, John Pershing, Niemcy, Francja
Bitwa pod Saint-Mihiel była pierwszą wielką operacją przeprowadzoną przez samodzielną armię amerykańską pod rozkazami amerykańskiego naczelnego wodza. 12 września 1918 roku 1 Armia generała Johna Pershinga, z francuskim II Korpusem Kolonialnym w swoim składzie, uderzyła na niemiecki występ frontu wokół miasteczka Saint-Mihiel nad Mozą, który od czterech lat wcinał się w linie francuskie na południowy wschód od Verdun. Natarcie zaskoczyło Niemców w chwili, gdy zaczynali opuszczać występ. Rankiem 13 września oddziały nacierające z południa i z zachodu spotkały się pod Vigneulles, zamykając w worku tych obrońców, którzy nie zdążyli się wycofać. Do 16 września sprzymierzeni umocnili się na nowej, znacznie krótszej linii przed niemiecką pozycją Michel. Bitwa nie była tak krwawa jak wcześniejsze walki Amerykanów nad Marną, ale miała ogromne znaczenie: dowiodła, że Amerykańskie Siły Ekspedycyjne potrafią prowadzić duże natarcie własnymi sztabami.
Nazwa i daty
Amerykanie nazywają bitwę ofensywą Saint-Mihiel (St. Mihiel Offensive) i datują ją, za oficjalną listą kampanii armii amerykańskiej, na 12–16 września 1918 roku. Właściwe natarcie trwało dwa dni: wieczorem 13 września niemal wszystkie cele były zdobyte, a w następnych dniach prowadzono już tylko natarcia lokalne i poprawiano linię. Dlatego część opracowań, w tym polska i niemiecka Wikipedia, zamyka bitwę 13 lub 15 września. Liczby podajemy przede wszystkim za raportem końcowym Pershinga (1920) i przewodnikiem amerykańskiej komisji pomników wojennych (American Battle Monuments Commission, American Armies and Battlefields in Europe, 1938), a stronę niemiecką za relacją generała Maxa von Gallwitza i niemieckimi opracowaniami.
Występ
Niemcy zajęli Saint-Mihiel 24 września 1914 roku, gdy próbowali obejść Verdun od południa. Opanowali wtedy także fort Camp des Romains nad miastem i przyczółek na lewym brzegu Mozy, ale zatrzymano ich pod fortem Troyon. Tak powstał trójkątny występ, którego wierzchołki leżały mniej więcej pod Verdun, Saint-Mihiel i Pont-à-Mousson. U podstawy miał około 40 kilometrów szerokości i wchodził w linie francuskie na mniej więcej 25 kilometrów. Jego zachodnia ściana biegła po zalesionych wzgórzach na wschodnim brzegu Mozy, a południowa przecinała podmokłą, poprzecinaną strumieniami i stawami równinę Woëvre aż do Mozeli. Wewnątrz występu wznosiły się samotne wzgórza Loupmont i Montsec, z których Niemcy widzieli daleko w głąb francuskich tyłów.
Występ przecinał linię kolejową z Verdun do Toul i Nancy oraz pozwalał ostrzeliwać główną linię z Paryża do Nancy. To on w dużej mierze sprawił, że w 1916 roku Verdun było tak trudne do zaopatrzenia. Dla Niemców osłaniał twierdzę Metz i zagłębie rudy żelaza wokół Briey. W 1915 roku Francuzi kilka razy próbowali go odciąć: walczyli o grzbiet Les Éparges, w lesie Apremont, w lesie Ailly i w Bois-le-Prêtre pod Pont-à-Mousson, a w kwietniu przeprowadzili nieudaną ofensywę na równinie Woëvre. Niemcy przez cztery lata rozbudowywali tu kolejne linie okopów, zasieków i betonowych schronów. Za podstawą występu biegła pozycja Michel (Michel-Stellung), część systemu umocnień nazywanego przez sprzymierzonych Linią Hindenburga.
Plan Pershinga
Pershing upatrzył sobie ten odcinek już latem 1917 roku. Na pierwszym spotkaniu z generałem Philippe’em Pétainem uzgodnił, że gdy zbierze dość wojsk, utworzy armię właśnie tutaj, zlikwiduje występ, a potem uderzy dalej, na Metz i Briey. Od stycznia 1918 roku spokojny front pod Saint-Mihiel służył amerykańskim dywizjom do nauki wojny okopowej. Niemieckie ofensywy wiosną 1918 roku zmusiły jednak Pershinga do rozproszenia dywizji po całym froncie, od Cantigny po Marnę.
Po zwycięstwie nad Marną Pershing wrócił do swojego planu. Na naradzie naczelnych wodzów w Bombon 24 lipca generał Ferdinand Foch wpisał likwidację występu Saint-Mihiel na listę ograniczonych natarć, które miały uwolnić najważniejsze linie kolejowe. 10 sierpnia Pershing ogłosił utworzenie amerykańskiej 1 Armii pod swoim osobistym dowództwem, a 30 sierpnia objęła ona front od Port-sur-Seille za Mozelą po Watronville na południowy wschód od Verdun. Tego samego dnia marszałek Foch przyjechał do kwatery Pershinga w Ligny-en-Barrois z nowym pomysłem. Chciał ograniczyć natarcie pod Saint-Mihiel, a większość dywizji amerykańskich rozdzielić między armie francuskie do wielkiej ofensywy w kierunku Mézières. Pershing odmówił stanowczo: Amerykanie mieli walczyć jako jedna armia albo wcale. 2 września, na naradzie z Fochem i Pétainem, zawarto kompromis. 1 Armia miała przeprowadzić operację pod Saint-Mihiel, ale tylko do linii Vigneulles–Thiaucourt–Regniéville, bez marszu na Metz, a najpóźniej 25 września rozpocząć drugą, znacznie większą ofensywę między Mozą a Argonnami, około 60 kilometrów dalej. Jak pisała komisja pomników, nigdy wcześniej na froncie zachodnim jedna armia nie podjęła się dwóch wielkich ofensyw na dwóch polach bitwy w ciągu 23 dni.
Siły
Według ostatecznego planu główny cios miały zadać w południową ścianę występu dwa korpusy amerykańskie. I Korpus generała Huntera Liggetta stał od Mozeli na zachód, z 82, 90, 5 i 2 Dywizją w linii i 78 w odwodzie. Na lewo od niego IV Korpus generała Josepha Dickmana miał w linii 89, 42 i 1 Dywizję, a w odwodzie 3. 1 Dywizja na lewym skrzydle miała przejść około 20 kilometrów na północ, w samo serce występu. Natarcie pomocnicze na zachodnią ścianę prowadził V Korpus generała George’a Camerona z 26 Dywizją, francuską 15 Dywizją Kolonialną i częścią 4 Dywizji. Wierzchołek występu wokół Saint-Mihiel obsadzał francuski II Korpus Kolonialny generała Ernesta Blondlata z trzema dywizjami, który miał wiązać Niemców i iść za nimi, gdy zaczną się cofać. W odwodzie armii stały jeszcze 35, 80 i 91 Dywizja.
Według komisji pomników w operacji wzięło udział ponad 550 tysięcy Amerykanów i około 110 tysięcy Francuzów. Pershing w raporcie końcowym podawał skromniej: około 500 tysięcy ludzi, w tym około 70 tysięcy Francuzów. Amerykanom wciąż brakowało artylerii, lotnictwa i czołgów, więc większość dali Francuzi i Brytyjczycy. Zgromadzono około 3 tysięcy dział i 3,3 miliona pocisków. Na lotniska wokół występu ściągnięto 1481 samolotów amerykańskich, francuskich, brytyjskich i włoskich, największe zgrupowanie lotnictwa, jakie dotąd widziano. Dowodził nimi pułkownik William „Billy” Mitchell, szef lotnictwa 1 Armii. Czołgów było około czterystu, prawie wyłącznie lekkich Renault FT. 144 z nich obsadzili Amerykanie z brygady podpułkownika George’a Pattona, resztę Francuzi. Planowanie operacji, a zaraz potem przerzutu armii nad Mozę i Argonny, spadło w dużej mierze na wydział operacyjny sztabu armii, w którym pracował George Marshall, późniejszy szef sztabu armii amerykańskiej w II wojnie światowej.
Występu broniła niemiecka grupa armijna C (Armee-Abteilung C) generała Georga Fuchsa z kwaterą w Conflans-en-Jarnisy, podległa grupie armii generała Maxa von Gallwitza. Według komisji pomników miała osiem dywizji i dwie brygady w linii oraz pięć dywizji w odwodzie. Część z nich stanowiły dywizje Landwehry, a na zachodniej ścianie stała austro-węgierska 35 Dywizja Piechoty. Gallwitz od dawna uważał występ za pułapkę, którą można zaatakować ze wszystkich stron. Plan wycofania się na pozycję Michel, nazwany kryptonimem „Loki”, przygotowano już wcześniej, a na początku września, gdy wywiad doniósł o koncentracji Amerykanów, Naczelne Dowództwo zgodziło się go wykonać. Według komisji pomników rozkaz o stopniowym odwrocie i niszczeniu wszystkiego, czego nie da się zabrać, wydano 11 września. Część niemieckiej artylerii już się wycofywała, ale główne siły jeszcze stały na swoich pozycjach.
Przebieg
12 września. Po kilku dniach deszczu drogi zamieniły się w błoto. O 1.00 w nocy około 3 tysięcy dział otworzyło ogień na niemieckie pozycje, baterie i drogi. Ostrzał był tak silny, że niemiecka artyleria prawie nie odpowiadała. O 5.00 piechota I i IV Korpusu ruszyła do natarcia na południowej ścianie występu. Czołgi w większości ugrzęzły w błocie albo zostały w tyle, więc żołnierze sami przechodzili przez szerokie pasy zasieków, przecinając je nożycami, przerzucając przez nie siatki i deptując drut. Na zachodniej ścianie przygotowanie trwało dłużej i piechota V Korpusu ruszyła o 8.00. Opór był nierówny: część niemieckich oddziałów broniła się zażarcie w gniazdach karabinów maszynowych, inne poddawały się całymi grupami. Około południa 1 Dywizja zajęła Nonsard, 5 Dywizja Viéville-en-Haye, a 89 Dywizja Euvezin. Wczesnym popołudniem 42 Dywizja wzięła Pannes, a 2 Dywizja Thiaucourt, ważny węzeł niemieckiego zaopatrzenia, i odparła dwa kontrataki. Do wieczora natarcie główne posunęło się o około 8 kilometrów, zgodnie z planem, a nawet szybciej. Montsec ominięto i odcięto. Czołgi Pattona, które zdołały przebrnąć przez błoto, wspierały między innymi 42 Dywizję, w której brygadą piechoty dowodził generał Douglas MacArthur.
Niemieckie dowództwo szybko zrozumiało, że to nie atak lokalny. Według niemieckich opracowań około południa Fuchs nakazał natychmiastowy odwrót na pozycję Michel, a oddziały na wierzchołku występu zaczęły się pospiesznie wycofywać na północny wschód, paląc za sobą składy. Wieczorem Pershing, widząc to, rozkazał 1 Dywizji i 26 Dywizji iść nocą na Vigneulles, by odciąć cofających się Niemców.
13 września. Oddziały 26 Dywizji maszerowały całą noc wąską leśną drogą przez wzgórza nad Mozą. Około 2.00 czołówka doszła do Hattonchâtel, skąd żołnierze widzieli płonącą równinę Woëvre, i wkrótce zajęła Vigneulles. O świcie pod Vigneulles spotkała się z patrolami 1 Dywizji. Występ był zamknięty, a Niemcy, którzy nie zdążyli wyjść z worka, trafili do niewoli. Tego dnia, w 58. urodziny Pershinga, francuskie oddziały wkroczyły bez walki do opuszczonego Saint-Mihiel, gdzie przez cztery lata okupacji mieszkało kilka tysięcy cywilów (niektóre opracowania podają, że stało się to dopiero 15 września). Do wieczora 13 września osiągnięto prawie wszystkie cele operacji. Również 13 września u stóp wzgórz nad Mozą prowadził rozpoznanie szwadron amerykańskiego 2 Pułku Kawalerii, co w tej wojnie zdarzało się rzadko.
14–16 września. W kolejnych dniach dywizje amerykańskie odpierały kontrataki i prowadziły natarcia lokalne, by poprawić linię i rozpoznać nową niemiecką obronę. 4 Dywizja posunęła się na zachodniej ścianie, a 90 Dywizja do 16 września oczyściła Bois des Rappes na prawym skrzydle. Nowy front biegł mniej więcej od Haudiomont do Vandières nad Mozelą i był o około 35 kilometrów krótszy od dawnego. Naprzeciw niego Niemcy zdążyli w tym czasie zwiększyć swoje siły o kilka dywizji.
Straty
Według raportu Pershinga Amerykanie wzięli prawie 16 tysięcy jeńców i 443 działa, a stracili mniej niż 7 tysięcy ludzi w czasie właściwego natarcia. Komisja pomników podaje ponad 15 tysięcy jeńców, około 450 dział i mniej niż 9 tysięcy ofiar po stronie amerykańskiej w całej operacji. Strat niemieckich w zabitych i rannych nie znamy dokładnie. Różne opracowania szacują je na kilka tysięcy ludzi. Austro-węgierska 35 Dywizja straciła według niemieckich opracowań około 3300 ludzi w samym pierwszym dniu. Na cmentarzu wojennym w Thiaucourt, urządzonym przez rząd amerykański, spoczywa ponad 4 tysiące amerykańskich żołnierzy, w większości poległych w tej bitwie.
Metz czy Argonny
Już w trakcie bitwy, a jeszcze bardziej po wojnie, spierano się, czy 1 Armia nie powinna była iść dalej. 13 września droga na Metz wydawała się otwarta, a niemiecka obrona za występem była słaba. MacArthur twierdził potem, że miasto można było wziąć, a Pershing pisał we wspomnieniach, że natychmiastowe kontynuowanie natarcia mogło zaprowadzić Amerykanów daleko za pozycję Michel, a być może do Metz. Generał Liggett uważał jednak, że taka szansa istniała tylko w teorii, bo młoda armia nie była jeszcze sprawną maszyną, a jej zaopatrzenie grzęzło w błocie na kilku zatłoczonych drogach. Decyzja zapadła zresztą wcześniej, 2 września: Pershing zobowiązał się rozpocząć ofensywę między Mozą a Argonnami najpóźniej 25 września, więc 1, 2 i 4 Dywizja oraz większość artylerii i lotnictwa musiały od razu ruszać na północ.
Przerzut zaczął się jeszcze przed końcem bitwy. W ciągu niespełna dwóch tygodni, nocami, z odcinka między Mozą a Argonnami wycofano około 220 tysięcy żołnierzy sojuszniczych, głównie francuskich, a wprowadzono około 600 tysięcy amerykańskich. Opracowanie tego ruchu przyniosło Marshallowi sławę znakomitego sztabowca.
Znaczenie
Bitwa pod Saint-Mihiel była pierwszym dużym natarciem sprzymierzonych w 1918 roku na starą, starannie umocnioną pozycję, a nie na świeże występy z niemieckich ofensyw wiosennych. Sukces podniósł morale sprzymierzonych i przygnębił Niemców. Gallwitz zaliczył 12 września do swoich „nielicznych czarnych dni” w pięciu latach wojny. Uwolniono linie kolejowe wokół Saint-Mihiel, a Francja odzyskała ponad 500 km² terytorium z ludnością, która przez cztery lata żyła pod okupacją. Francuskie dowództwo wysyłało oficerów, by obejrzeli zasieki, przez które przeszła amerykańska piechota. Bitwa była też próbą generalną nowej taktyki współdziałania lotnictwa i wojsk lądowych, a w rozkazie operacyjnym 1 Armii z 7 września po raz pierwszy, o ile wiadomo, użyto określeń „D-Day” i „H-Hour”. Łatwe zwycięstwo, odniesione nad przeciwnikiem, który i tak się wycofywał, uśpiło jednak czujność części dowódców. Dwa tygodnie później, w ofensywie Moza-Argonne, dywizje amerykańskie natrafiły na obronę, której nikt nie zamierzał oddawać bez walki.