Mirbach ambasadorem w Moskwie
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 2 kwietnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Niemcy, Rosja, Włodzimierz Lenin
2 kwietnia 1918 roku Niemcy mianowały swojego pierwszego przedstawiciela dyplomatycznego przy rządzie radzieckim. Został nim hrabia Wilhelm von Mirbach-Harff, doświadczony dyplomata z nadreńskiej rodziny arystokratycznej. Datę nominacji ustalił na podstawie akt niemieckiego MSZ historyk Winfried Baumgart. Brytyjska chronologia wojny notuje ją pod 9 kwietnia, gdy o wyborze Mirbacha zaczęła już dyskutować niemiecka prasa. Formalnie nosił tytuł posła, ale powszechnie nazywano go ambasadorem.
Dyplomata starej szkoły
Mirbach znał Rosję. W latach 1908–1911 był radcą ambasady niemieckiej w Petersburgu, w czasie wojny kierował poselstwem w Atenach, aż do wydalenia dyplomatów państw centralnych w listopadzie 1916 roku, a potem był doradcą politycznym niemieckiego zarządu wojskowego w okupowanej Rumunii. Z bolszewikami zetknął się po zawarciu rozejmu w Brześciu. Od końca grudnia 1917 do 10 lutego 1918 roku kierował w Piotrogrodzie niemiecką komisją, która rozmawiała o przywróceniu wymiany handlowej i wymianie internowanych cywilów.
Wybór wzbudził kontrowersje. Część niemieckiej prasy uznała, że arystokrata w nienagannie skrojonym ubraniu nie nadaje się do rozmów z rewolucjonistami. Jedno z niemieckich czasopism nazwało go „dyplomatą w zaprasowanych spodniach” i „hrabią rokoko”, którego nominacja ośmieszy zwycięskie Niemcy w oczach bolszewików. Kurt Riezler, który miał zostać radcą poselstwa, bronił go przed socjaldemokratą Philippem Scheidemannem: Mirbach był zręczny i umiał rozmawiać z ludźmi pokroju Radka, nie zrywając rozmów, ale zachowując dystans.
Przyjazd do Moskwy
Traktat brzeski z 3 marca przewidywał wznowienie stosunków dyplomatycznych. Rząd radziecki przeniósł się tymczasem do Moskwy, a sprawami zagranicznymi kierował od połowy marca Gieorgij Cziczerin. Mirbach przyjechał do Moskwy w drugiej połowie kwietnia, według większości opracowań 23 kwietnia. Jego instrukcje były proste: wspierać bolszewików, bo byli jedyną liczącą się partią w Rosji, która przyjęła pokój brzeski. Równocześnie Rosja radziecka wysłała do Berlina jako swojego przedstawiciela Adolfa Ioffego, który w Brześciu przewodniczył pierwszej delegacji radzieckiej.
Pierwsze spotkania nie wróżyły dobrze. Mirbach meldował kanclerzowi, że Cziczerin przyjął go bardzo serdecznie, ale przy każdej poważniejszej rozmowie z sąsiedniego pokoju wychodził jego zastępca Lew Karachan i przysłuchiwał się jej. Już po dwóch dniach atmosfera ochłodła z powodu niemieckiego marszu na Ukrainie i lądowania w Finlandii. Pismo uwierzytelniające Mirbach wręczył, według większości opracowań 26 kwietnia, przewodniczącemu Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego Jakowowi Swierdłowowi. Według jego relacji ceremonia była „najprostsza i najbardziej lodowata”, a Swierdłow nawet nie poprosił go, by usiadł. Lenina poznał dopiero w połowie maja.
Krótka misja
Niemiecki poseł szybko stał się jedną z najważniejszych postaci w Moskwie. Nadzorował wykonanie warunków pokoju, sprawy jeńców wojennych i stosunki handlowe, a z czasem doradzał Berlinowi, by przygotował się na upadek bolszewików. Dla wielu Rosjan był symbolem upokarzającego pokoju. 6 lipca 1918 roku zginął w poselstwie w zamachu, którego dokonali Jakow Blumkin i Nikołaj Andriejew, wysłani przez partię lewicowych eserowców. Chciała ona w ten sposób zerwać pokój z Niemcami. Zamach dał sygnał do powstania lewicowych eserowców przeciw rządowi Lenina.