- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 3 marca 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Operacja Faustschlag
- Tagi:
- Rosja, Niemcy, Austro-Węgry, Polska
3 marca 1918 roku, w niedzielę, w Białym Pałacu Twierdzy Brzeskiej delegacja Rosji Radzieckiej podpisała traktat pokojowy z Niemcami, Austro-Węgrami, Bułgarią i Turcją. Po trzech miesiącach rokowań, przerwanych w lutym przez „ani wojnę, ani pokój” Trockiego i niemiecką ofensywę, Rosja wyszła z wojny na warunkach podyktowanych jej siłą. Wyrzekła się zwierzchnictwa nad Polską, Litwą i Kurlandią, zgodziła się opuścić Inflanty, Estonię, Finlandię i Ukrainę oraz oddać Turcji okręgi Karsu, Ardahanu i Batumi. Na wschodzie zakończyła się tego dnia wojna, która od sierpnia 1914 roku pochłonęła miliony ofiar.
Podpis bez dyskusji
Delegacja radziecka pod przewodnictwem Grigorija Sokolnikowa przyjechała do Brześcia 28 lutego z jednym zadaniem: podpisać pokój i wracać. Na posiedzeniu 1 marca jej przewodniczący oświadczył, że Rosja przyjmuje warunki, które Niemcy „z bronią w ręku” podyktowały jej rządowi, i nie będzie o nich rozmawiać, by nie stwarzać pozorów rokowań. Zażądał tylko tekstów traktatu i umów dodatkowych. Przewodniczący delegacji niemieckiej, poseł Frederic von Rosenberg, i austro-węgierski ambasador Kajetan Mérey protestowali, że Rosja może przecież pokój przyjąć albo odrzucić, a wszystkie sprawy szczegółowo omówiono w styczniu. Rosjanie nie dali się wciągnąć w dyskusję. Po przejrzeniu dokumentów sekretarz delegacji Lew Karachan zadepeszował do Lenina, że warunki są gorsze od lutowego ultimatum i że delegacja podpisze je bez dyskusji. Nowe były zwłaszcza żądania tureckie wobec Zakaukazia.
Ministrowie spraw zagranicznych państw centralnych, Richard von Kühlmann i hrabia Ottokar Czernin, nie czekali w Brześciu, bo w Bukareszcie prowadzili rokowania z Rumunią. Za Niemcy podpisywali Rosenberg, generał Max Hoffmann i komandor W. Horn, za Austro-Węgry Mérey, za Bułgarię poseł Andrej Toszew z dwoma pomocnikami, a za Turcję były wielki wezyr İbrahim Hakkı Pasza. Kühlmann i Czernin złożyli swoje podpisy w Bukareszcie 7 marca. Po stronie radzieckiej obok Sokolnikowa podpisali Hryhorij Petrowski, zastępca komisarza spraw zagranicznych Gieorgij Cziczerin i Karachan.
Przed podpisaniem Sokolnikow odczytał oświadczenie, które przeszło do historii. „Ten pokój nie jest pokojem porozumienia i zgody, lecz pokojem, który Rosja, zgrzytając zębami, musi przyjąć” – mówił. Traktat pod pozorem wyzwolenia kresowych prowincji zamieniał je jego zdaniem w państwa niemieckie, oddawał ziemię obszarnikom, a robotników znów pędził w niewolę fabrykantów. Rząd radziecki nie był jednak w stanie oprzeć się zbrojnemu natarciu niemieckiego imperializmu i dla ocalenia rewolucji przyjmował postawione mu warunki. Delegacja podpisuje traktat przedstawiony jej jako ultimatum, ale odmawia wszelkiej dyskusji nad jego treścią. Według brytyjskiego historyka Johna Wheeler-Bennetta uroczystość zakończyła się około piątej po południu. Inne opracowania, oparte na protokołach, podają, że posiedzenie zamknięto kilka minut przed szóstą.
Co Rosja oddawała
Traktat liczył 14 artykułów i 5 aneksów. Najważniejszy był artykuł 3. Ziemie leżące na zachód od uzgodnionej linii, należące wcześniej do Rosji, nie miały już podlegać jej zwierzchnictwu. Linię tę, biegnącą od Zatoki Ryskiej wzdłuż Dźwiny przez Dyneburg, a dalej przez okolice Święcian, Oszmiany i Zelwy do granicy ukraińskiej, wyznaczała dołączona mapa, a w szczegółach miała ją wytyczyć komisja niemiecko-rosyjska. Rosja rezygnowała z wszelkiego mieszania się w sprawy tych ziem, a Niemcy i Austro-Węgry zamierzały „określić ich przyszły los w porozumieniu z ich ludnością”. Chodziło o Królestwo Polskie, Litwę i Kurlandię, czyli kraje, które państwa centralne okupowały od 1915 roku.
Artykuł 6 sięgał dalej. Rosja musiała natychmiast zawrzeć pokój z Ukraińską Republiką Ludową i uznać jej traktat z państwami centralnymi, a z Ukrainy wycofać wojsko i Czerwoną Gwardię. Miała też opuścić Estonię i Inflanty, które do czasu przywrócenia porządku obsadzała niemiecka „siła policyjna”. Wschodnią granicę Estonii wyznaczała rzeka Narowa, a Inflant – jeziora Pejpus i Pskowskie. Z Finlandii i Wysp Alandzkich Rosjanie mieli wycofać wojska i okręty, a fortyfikacje na wyspach rozebrać. Artykuł 4 zobowiązywał Rosję do opuszczenia prowincji wschodniej Anatolii i okręgów Karsu, Ardahanu i Batumi, których los miała rozstrzygnąć ludność „w porozumieniu z sąsiednimi państwami, zwłaszcza z Turcją”. Rosja traciła w ten sposób zdobycze z wojny 1877–1878 roku.
Pozostałe artykuły nakazywały całkowitą demobilizację armii, także oddziałów tworzonych przez nowy rząd, oraz sprowadzenie okrętów do rosyjskich portów i zatrzymanie ich tam do pokoju powszechnego albo ich rozbrojenie. Obie strony zrzekały się odszkodowań wojennych, jeńcy mieli wrócić do domów, a stosunki dyplomatyczne miały zostać wznowione po ratyfikacji. Rosja zobowiązywała się zaprzestać propagandy przeciw rządom i instytucjom państw centralnych, także na okupowanych przez nie ziemiach. Strony zobowiązały się szanować niepodległość Persji i Afganistanu. Tego samego dnia podpisano umowy dodatkowe z każdym z czterech państw o przywróceniu stosunków prawnych, wymianie jeńców i amnestii, a aneksy gospodarcze przywracały dla handlu z Niemcami niekorzystną dla Rosji taryfę z 1904 roku.
Skala strat była ogromna, choć wyliczenia różnią się w zależności od tego, czy wliczano do nich Finlandię i Ukrainę. Według często przytaczanych danych na oderwanych ziemiach mieszkało około 56 milionów ludzi, mniej więcej jedna trzecia ludności europejskiej części cesarstwa. Wheeler-Bennett podaje, że Rosja straciła 34 procent ludności, 32 procent ziemi uprawnej, 54 procent przedsiębiorstw przemysłowych i 89 procent kopalń węgla. Wiedeńska „Arbeiter-Zeitung” pisała, że granice Rosji cofnęły się do czasów sprzed Piotra Wielkiego.
Polska w traktacie
Słowo „Polska” w traktacie nie padło. Królestwo Polskie, które po akcie 5 listopada 1916 roku państwa centralne zapowiadały jako samodzielne państwo, a od jesieni 1917 roku miało Radę Regencyjną i własny rząd, leżało w całości na zachód od nowej linii. O jego przyszłości mieli według artykułu 3 zdecydować Niemcy i Austro-Węgry w porozumieniu z ludnością. Przedstawicieli Królestwa nie dopuszczono do rokowań, czemu sprzeciwiały się wszystkie strony. Rosja uznawała przy tym traktat z Ukrainą, który oddawał nowemu państwu Chełmszczyznę, czyli dawną gubernię chełmską, i część Podlasia. W lutym ten właśnie zapis wywołał w Królestwie i w Galicji falę protestów i dymisję rządu Kucharzewskiego. Pokój z Rosją dopełniał obraz. Dawny zaborca wyrzekał się praw do ziem polskich, ale nie na rzecz Polaków, tylko Berlina i Wiednia, które rozstrzygały teraz ich los bez udziału samych zainteresowanych.
Koniec ofensywy
Podpisanie traktatu zamykało operację Faustschlag, w której Niemcy i Austro-Węgrzy od 18 lutego zajęli prawie bez walki Inflanty, Estonię, dużą część Białorusi i Ukrainy. Na północy działania trwały jednak do ostatniej chwili. 3 marca obrońcy Narwy opuścili miasto, a Niemcy weszli do niego rano następnego dnia. Na Ukrainie marsz trwał dalej, już jako „pomoc” dla sojuszniczego rządu Centralnej Rady. Lenin nie wierzył zresztą w trwałość pokoju. 2 marca, w przeddzień podpisania, polecił wstrzymać demobilizację nowej armii, przygotować wysadzanie kolei i mostów i dalej ewakuować zapasy w głąb kraju, bo spodziewał się, że w Niemczech wezmą górę zwolennicy dalszej wojny z Rosją.
Co dalej
Traktat musiały jeszcze ratyfikować obie strony. Po stronie radzieckiej uczynił to w połowie marca Nadzwyczajny Zjazd Rad w Moskwie, a po stronie niemieckiej Reichstag, w którym przeciw głosowali tylko niezależni socjaldemokraci. Sprawa pokoju rozbiła koalicję rządową, bo lewicowi eserowcy opuścili Radę Komisarzy Ludowych. Ententa odmówiła uznania pokoju narzuconego siłą. Dla Niemiec traktat miał być wstępem do wielkiej ofensywy na zachodzie, a zarazem otwierał drogę do zboża i surowców wschodu. Ich okupacja wymagała jednak setek tysięcy żołnierzy, których zabrakło we Francji.
Brzeski pokój przetrwał niespełna dziewięć miesięcy. 27 sierpnia 1918 roku w Berlinie podpisano traktat dodatkowy, w którym Rosja zgodziła się między innymi zapłacić Niemcom 6 miliardów marek. W rozejmie z Compiègne 11 listopada 1918 roku Niemcy musiały wyrzec się traktatu brzeskiego, a 13 listopada Wszechrosyjski Centralny Komitet Wykonawczy uznał go za nieważny.