TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Osmańska ofensywa przez Synaj

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
19 lipca 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Imperium Osmańskie, Niemcy, Egipt, Australia

19 lipca 1916 roku brytyjski samolot rozpoznawczy, w którym jako obserwator leciał generał brygady Edward Chaytor, dowódca Nowozelandzkiej Brygady Strzelców Konnych, dostrzegł na północnym Synaju duże siły osmańskie. Około 2500 żołnierzy zajęło studnie Bir Bajud, nieco mniejszy oddział stał w oazie Gamil, a podobny w Bir al-Abd przy starej drodze karawanowej wzdłuż wybrzeża, gdzie wśród palm widać było namioty. Między Bir al-Abd a Bir Salmana ciągnęło około 6 tysięcy wielbłądów. Następnego ranka 3 tysiące Turków okopywało się już w Mageibrze, a niewielki oddział dotarł do oazy Oghratina, około 8 kilometrów na wschód od Katii, przedpola brytyjskich pozycji pod Romani. Było jasne, że po raz drugi w tej wojnie armia osmańska idzie przez pustynię na Kanał Sueski.

Czy ofensywa ruszyła z Oghratiny

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 19 lipca, że tego dnia zaczęła się turecka ofensywa z Oghratiny na Kanał Sueski. Daty tej nie należy jednak rozumieć dosłownie. 19 lipca to dzień, w którym Brytyjczycy wykryli marsz przeciwnika, a Oghratinę Turcy zajęli według brytyjskiej historii oficjalnej (MacMunn i Falls, Military Operations: Egypt and Palestine) dopiero 20 lipca. Sam wymarsz nastąpił wcześniej i daleko stąd. Według brytyjskiego historyka Anthony’ego Bruce’a siły uderzeniowe zebrały się w Szallalu na północny zachód od Beer Szewy i ruszyły na Synaj 9 lipca, by po dziesięciu dniach dojść do Bir al-Abd i Oghratiny. Generał Otto Liman von Sanders, szef niemieckiej misji wojskowej w Turcji, pisze we wspomnieniach, że marsz zaczął się mniej więcej 14 lipca. Szły trzy kolumny, rzutami, bo na każdym postoju było tylko trochę wody, i to wyłącznie nocą, z powodu upału i brytyjskich lotników.

Druga wyprawa na kanał

Na czele wyprawy stał bawarski pułkownik Friedrich Kress von Kressenstein, który przygotowywał już pierwszy atak na kanał w lutym 1915 roku i od tamtej pory dowodził wojskami osmańskimi na Synaju. Podlegał dowódcy 4 Armii w Syrii, Dżemalowi Paszy. Według brytyjskiej historii oficjalnej trzonem sił była osmańska 3 Dywizja Piechoty, której pułk już raz pokazał, co potrafi, gdy 23 kwietnia rozbił brytyjską jeomanerię pod Katią i Oghratiną. Do tego dochodził pułk kawalerii na wielbłądach i niemiecki kontyngent o kryptonimie „Pasza”: kompanie karabinów maszynowych, oddziały przeciwlotnicze, ciężka artyleria z niemieckimi oficerami i podoficerami oraz eskadra lotnicza. Austro-Węgry przysłały dwie baterie haubic górskich. Siły liczyły około 16 tysięcy ludzi na stanie żywnościowym, a towarzyszyło im prawie 5 tysięcy wielbłądów i 1750 koni. Ciężkie działa przeciągano przez wydmy po deskach i po koleinach wykopanych w piasku i wyłożonych chrustem.

Cel był ograniczony. Kress nie miał forsować kanału, lecz zdobyć Romani, okopać się naprzeciw Kantary i ostrzeliwać kanał z ciężkich dział, by sparaliżować żeglugę. Liman von Sanders uważał te instrukcje za chybione i porównywał je do mycia rąk bez moczenia palców. Sam Kress nie miał złudzeń. 4 lipca meldował, że Brytyjczycy ogromnym kosztem zbudowali na wschód od kanału cały system obrony i czekają tam z siłami wielokrotnie przewyższającymi jego mały korpus.

Brytyjczycy czekają w Romani

Kress miał rację. Od wiosny wojska generała Archibalda Murraya, który od marca dowodził wszystkimi siłami w Egipcie, budowały w głąb Synaju kolej i wodociąg z Kantary. W maju tory doszły do Romani, około 35–40 kilometrów na wschód od kanału, gdzie piechota 52 Dywizji ufortyfikowała pasmo wydm szeregiem redut. Na początku lipca Brytyjczycy sądzili, że w letnim upale Turcy już nie uderzą. Od 17 lipca nad Romani zaroiło się jednak od niemieckich samolotów, szybszych od brytyjskich, a dwa dni później lot Chaytora rozwiał wątpliwości. Według brytyjskiej historii oficjalnej sztab Murraya niczego nie pragnął bardziej niż tureckiego ataku na przygotowaną pozycję. Do Romani wysłano posiłki, a wszystkie dostępne samoloty ściągnięto na lotniska w Ismailii, Port Saidzie i Kantarze.

20 lipca 2 Brygada Australijskiej Lekkiej Kawalerii z dwoma działami uderzyła pod Oghratiną i wzięła jeńców, od których Brytyjczycy poznali skład sił przeciwnika. Od tej pory 1 i 2 Brygada na zmianę wyjeżdżały co noc ku Katii, o świcie nękały tureckie placówki i wieczorem wracały do obozu. Turcy posuwali się ostrożnie, okopując każdą kolejną pozycję, bo czekali na ciężką artylerię, która grzęzła w piasku. 3 sierpnia stanęli pod Katią, a nocą na 4 sierpnia uderzyli na Romani. Bitwa o Romani zakończyła się ich klęską. Była to ostatnia poważna osmańska próba zagrożenia Kanałowi Sueskiemu.