TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek trzeciej próby odsieczy Al-Kutu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
1 kwietnia 1916
Autor:
Natalia
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

W nocy z 31 marca na 1 kwietnia 1916 roku brytyjska 13 Dywizja zaczęła zajmować okopy naprzeciw tureckiej pozycji w przesmyku Hanna, nad Tygrysem, zluzowując wyczerpaną 7 Dywizję. Tego samego dnia dowódca Korpusu Tygrysu, generał George Gorringe, wydał rozkaz operacyjny do trzeciej próby odsieczy dywizji generała Charlesa Townshenda, oblężonej w Al-Kucie od grudnia. Według brytyjskiej historii oficjalnej (Moberly, The Campaign in Mesopotamia) rozkaz miał puste miejsca na daty i godziny, bo nie było wiadomo, kiedy pogoda pozwoli ruszyć. Gorringe chciał zacząć właśnie 1 kwietnia. Zaraz po rozpoczęciu luzowania lunął jednak deszcz, który padał do 2 kwietnia, i natarcie trzeba było odłożyć do rana 5 kwietnia.

Po klęsce pod Dudżajlą 8 marca Gorringe, który kilka dni później zastąpił generała Fentona Aylmera, zmienił plan. Zamiast obchodzić Turków na prawym brzegu, gdzie drogę łatwo było zalać, postanowił najpierw zdobyć kolejne linie okopów na lewym brzegu: pod Hanną, Fallahiją i Sannajjat, w wąskim pasie suchego lądu między rzeką a bagnem Suwaikija. Liczył, że przy dwóch mostach na Tygrysie zdoła przerzucać wojska z brzegu na brzeg szybciej niż Turcy, którzy mieli tylko przeprawę promową pod Makasis. Pierwszy etap chciał zakończyć do 8 kwietnia, bo według Townshenda żywności w Al-Kucie miało starczyć do 15 kwietnia.

Główną siłą uderzeniową miała być 13 Dywizja generała majora Fredericka Stanleya Maude’a, złożona wyłącznie z oddziałów brytyjskich, weteranów Gallipoli. Do 24 marca jej piechota dotarła do Szejk Saad, ale tysiąc jej wozów taborowych utknęło w powodzi. Żeby Turcy nie odkryli przybycia nowej dywizji, w pierwszej linii zostawiono na razie część indyjskich żołnierzy. Saperzy podeszli do tureckich okopów na około 140 metrów, a artyleria niszczyła zasieki i tamy, którymi Turcy bronili się przed wodą. W połowie marca przyszły największe wezbrania Tygrysu. Woda podmywała wały na obu brzegach, zalewała drogi i okopy, a 24 marca rzeka osiągnęła poziom, który uznano za najwyższy w tym roku. Brakowało też samolotów: trzy nowe maszyny miały dotrzeć na front dopiero 2 kwietnia.

Gorringe miał według historii oficjalnej nieco ponad 30 tysięcy piechurów i 127 dział. Szacował siły tureckie pod Al-Kutem na około 30 tysięcy piechoty, ale Moberly ocenia, że w rzeczywistości było ich około 20 tysięcy. Najsłabszym punktem były dostawy. 2 kwietnia sztab w Basrze przypomniał, że Korpus Tygrysu ma żywności tylko na siedem lub osiem dni, więc kolumny z 32 działami, kawalerią, 2600 piechurami i taborami, które szły drogą w górę rzeki, zatrzymano w Al-Amarze. Moberly pisze, że znowu niepogoda i brak statków rzecznych nie pozwoliły zebrać w porę wszystkich sił.

W Al-Kucie deszcz pierwszych dni kwietnia dokuczał głodnemu garnizonowi. Townshend nie mógł podać żołnierzom daty natarcia, bo w mieście roiło się od tureckich szpiegów. 2 kwietnia przypomniał Gorringe’owi, że przez rzekę nie zdoła mu pomóc, dopóki odsiecz nie stanie naprzeciw miasta. Gorringe odpowiedział, że liczy na współdziałanie garnizonu dopiero w ostatniej fazie, na lewym brzegu. 4 kwietnia ziemia przeschła na tyle, że można było wydać ostateczne rozkazy, a do Szejk Saad przyjechał dowódca wojsk w Mezopotamii, generał Percy Lake. O świcie 5 kwietnia 13 Dywizja ruszyła na Hannę.