TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rosyjski desant pod Atiną

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
4 marca 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Ofensywa trapezuncka
Tagi:
Rosja, Imperium Osmańskie, Kaukaz, Morze Czarne

4 marca 1916 roku o świcie dwa bataliony rosyjskich płastunów, pieszych Kozaków kubańskich, wylądowały pod Atiną, małym portem rybackim na wybrzeżu Lazystanu, na wschód od Rize. Dziś miasto nosi nazwę Pazar. Desant wyszedł na brzeg na tyłach silnej tureckiej pozycji, która od kilku tygodni zatrzymywała marsz rosyjskich wojsk wzdłuż wybrzeża w stronę Trapezuntu. Datę 4 marca podają brytyjska chronologia wojny i brytyjska historia oficjalna kampanii mezopotamskiej, a także generał Jewgienij Masłowski, który pisze o 20 lutego według kalendarza juliańskiego. W ujęciu W.E.D. Allena i Pawła Muratowa 4 marca był dniem ostrzału z morza, a desant wylądował następnego ranka.

Na nadmorskim skrzydle Armii Kaukaskiej działał oddział generała Władimira Lachowa. Gdy na początku 1916 roku generał Nikołaj Judenicz uderzył na Erzurum, Lachow miał przykuć Turków na wybrzeżu i nie dopuścić, by posiłki przewożone morzem do Trapezuntu poszły na pomoc twierdzy. Wybrzeże Lazystanu, poprzecinane stromymi dolinami rzek spływających z Gór Pontyjskich, sprzyjało obrońcom. Każda kolejna dolina była gotową linią obrony. Lachow nauczył się jednak, że okopy Turków można zasypać ogniem z morza. W lutym, przy wsparciu starego pancernika Rostisław, kanonierek i niszczycieli Floty Czarnomorskiej, jego wojska wyparły Turków z pozycji nad rzekami Arhavi i Wice.

Wycofujący się Turcy, wzmocnieni batalionami ściągniętymi z Trapezuntu, stanęli za rzeką Büyük Dere, kilka kilometrów na wschód od Atiny. Pozycja była bardzo silna: płaskowyż urywał się stromo nad głębokim jarem, a przez rzekę prowadził tylko jeden bród. Lachow postanowił połączyć obejście tureckiego prawego skrzydła przez góry z desantem na tyłach. Do przewiezienia wojsk użyto elpidiforów, płaskodennych frachtowców żeglugi przybrzeżnej z maszynownią na rufie, które mogły podejść blisko brzegu. We flocie służyły jako trałowce. Próba pod Batumi wypadła pomyślnie.

Według Masłowskiego przez cały dzień przed desantem Rostisław, kanonierka Kubaniec i niszczyciele ostrzeliwały turecką pozycję. Wieczorem z Batumi wyszły trałowce nr 18 i 65 z dwoma batalionami płastunów, liczącymi razem prawie 2000 ludzi, oraz transportowiec Korniłow z artylerią, karabinami maszynowymi i końmi. Pod osłoną niszczycieli zaczekały w Hopie do pierwszej w nocy i bez świateł popłynęły pod Atinę. Około szóstej rano trałowce wysadziły wojsko, jeden na wschód, drugi na zachód od miasteczka. Według Allena i Muratowa wyładunek z pierwszego statku trwał 25 minut, z drugiego 15. Turcy otworzyli bezładny ogień dopiero pod koniec wyładunku.

Płastuni ruszyli na tyły tureckiej pozycji i wzięli do niewoli dwie kompanie. Gdy wieść o desancie dotarła nad Büyük Dere, Turcy porzucili okopy i w nieładzie uciekli w góry, a Rosjanie jeszcze tego samego ranka weszli do Atiny. Allen i Muratow piszą, że operacja nie kosztowała Rosjan ani jednego człowieka. Lachow od razu powtórzył manewr i przerzucił część wojsk morzem dalej na zachód, pod Mapawri, według Masłowskiego już następnej nocy, według Allena i Muratowa w nocy z 6 na 7 marca. 8 marca Rosjanie wkroczyli do Rize, pierwszego prawdziwego portu na zachód od Batumi, przy salucie z 31 dział okrętów. Do Trapezuntu zostało im około 50 kilometrów. Według Allena i Muratowa całe natarcie od granicy do Rize kosztowało oddział Lachowa mniej niż 300 zabitych i rannych. Wkrótce do Rize zaczęto przewozić morzem posiłki do natarcia na Trapezunt.