Turecki atak na Perim
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 14 czerwca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
W nocy z 14 na 15 czerwca 1915 roku, według brytyjskiej chronologii wojny, wojska osmańskie próbowały wylądować na brytyjskiej wyspie Perim w cieśninie Bab al-Mandab, u wejścia do Morza Czerwonego. Przypłynęły w arabskich dau z półwyspu Szejk Said na wybrzeżu Jemenu, oddzielonego od wyspy wąskim, kilkukilometrowym przesmykiem. Część napastników zeszła na brzeg, ale obrońcy ich odparli. Dziennik okrętowy brytyjskiego krążownika pomocniczego Empress of Japan, pilnującego wyspy, odnotował ostrzał i lądowanie o 2.40 w nocy 15 czerwca. Część opracowań, opartych na dokumentach załogi wyspy, umieszcza jednak próbę desantu nocą bezpośrednio po pierwszym ostrzale, czyli z 13 na 14 czerwca.
Wyspa na szlaku do Indii
Perim to niewielka, skalista wyspa, która od połowy XIX wieku należała do Brytyjczyków i podlegała ich bazie w Adenie. Działała na niej stacja węglowa, w której statki płynące z Kanału Sueskiego do Indii uzupełniały paliwo, i latarnia morska oświetlająca cieśninę. W 1915 roku stacjonował tam oddział 23 Pułku Sikhów Pionierów armii indyjskiej pod dowództwem kapitana A.G.C. Hutchinsona, wsparty działem polowym ustawionym na wzgórzu zwanym Gun Hill. W listopadzie 1914 roku brytyjski desant zniszczył turecki fort w Szejk Said, ale nie zostawił tam załogi. Do czerwca 1915 roku Turcy wrócili na półwysep i ustawili tam działa, których zasięg obejmował wyspę. Od lutego naruszali też granice brytyjskiej strefy wpływów na zapleczu Adenu.
Ostrzał i próba desantu
Hutchinson miał na stałym lądzie szpiegów, którzy donosili, że Turcy gromadzą w Szejk Said wojsko i zamierzają ostrzelać, a potem zaatakować wyspę. 13 czerwca około szóstej po południu tureckie działa otworzyły ogień. Według brytyjskich relacji były to jedno działo okrętowe kalibru 4,7 lub 4,1 cala, jedno 12-funtowe i jedna haubica 3,5-calowa. Według relacji opartych na dokumentach załogi wystrzelili w sumie 211 pocisków, według innych opracowań nawet około trzystu. Większość trafiła w latarnię i koszary, ale szkody były niewielkie. W latarni pękło dziesięć szyb, ale pracownicy kompanii węglowej prowizorycznie ją naprawili i wkrótce znów świeciła. Empress of Japan ostrzeliwał w tym czasie tureckie stanowiska na stałym lądzie.
Do desantu Turcy użyli według brytyjskich szacunków około dwunastu dau, z których każde mogło zabrać około dwudziestu ludzi. Nocą podpłynęli do północnego brzegu wyspy. Mimo ognia brytyjskiej placówki część z nich wyszła na ląd. Gdy z baterii na Gun Hill wystrzelono pocisk oświetlający, napastnicy stracili atut zaskoczenia, wrócili na łodzie i cały oddział się wycofał. Empress of Japan ruszył w pościg, ale według jednej relacji nie zdołał dogonić łodzi, a dwa dau zatopił dopiero następnego dnia w zatoczce na stałym lądzie. Inne opracowania łączą zatopienie dwóch łodzi bezpośrednio z nocną walką. Straty obu stron nie są znane.
Zagrożenie dla Adenu
Atak na Perim zaniepokoił Brytyjczyków. Według brytyjskiej historii oficjalnej rząd Indii poprosił dowódcę wojsk w Egipcie, generała Johna Maxwella, o wysłanie wyprawy przeciw Turkom w Szejk Said. Maxwell wyznaczył do niej 28 Brygadę Indyjską generała George’a Younghusbanda, ale wyprawę odłożono. 27 czerwca załogę Perimu wzmocnił kolejny oddział Sikhów Pionierów. W drugiej połowie czerwca znacznie poważniejsze zagrożenie pojawiło się jednak pod samym Adenem, gdy turecka dywizja ruszyła na Lahidż, stolicę sułtanatu graniczącego z Adenem. W lipcu brygada Younghusbanda popłynęła z Egiptu właśnie tam.