Wielka Brytania oferuje Grecji Cypr
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 16 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Grecja, Wielka Brytania, Edward Grey, Serbia
16 października 1915 roku, czyli 3 października według kalendarza juliańskiego, którego Grecja wtedy używała, brytyjski poseł w Atenach sir Francis Elliot otrzymał od ministra spraw zagranicznych Edwarda Greya polecenie przekazania greckiemu rządowi niezwykłej propozycji. Wielka Brytania była gotowa oddać Grecji Cypr, jeśli ta ruszy na pomoc zaatakowanej Serbii. Datę 16 października podaje historia udziału Grecji w wojnie wydana przez grecki sztab, a także brytyjska chronologia wojny.
Wyspa za sojusz
Depesza, której tekst w greckim przekładzie przytacza historyk Jeorjos Wentiris, była krótka. Grey przypominał, że Serbia została zaatakowana przez Bułgarię. Jeśli Grecja zechce przyjść jej z pomocą, rząd Jego Królewskiej Mości jest gotów oddać jej wyspę Cypr. Jeśli Grecja przyłączy się do sojuszników bez zastrzeżeń, w naturalny sposób weźmie też udział w korzyściach, które przyniesie koniec wojny. Cesję Cypru Londyn proponował jednak niezależnie od tego, pod jednym tylko warunkiem: Grecja da Serbii pełne i natychmiastowe wsparcie swojej armii. „Czas mija”, kończył minister, polecając posłowi poprosić premiera Aleksandrosa Zaimisa o odpowiedź bez zwłoki.
Była to oferta konkretna, jakiej Grecja jeszcze nie dostała. W styczniu 1915 roku Grey obiecywał Atenom tylko ogólnikowo „bardzo ważne ustępstwa terytorialne” w Azji Mniejszej, uzależnione od zgody Francji i Rosji i od przyszłego zwycięstwa. Tym razem chodziło o wyspę, którą Wielka Brytania miała w ręku i mogła oddać od razu. Cypr należał do Brytyjczyków formalnie dopiero od niespełna roku. Zarządzali nim od 1878 roku w imieniu sułtana, a anektowali go w listopadzie 1914 roku, gdy Turcja przystąpiła do wojny. Większość mieszkańców wyspy stanowili Grecy, wśród których od dziesięcioleci żywe było dążenie do enosis, czyli połączenia z Grecją.
Ostatnia próba ratowania Serbii
Londyn sięgnął po tę kartę, bo na Bałkanach liczył się każdy dzień. Od 6 października Serbia broniła się przed armiami niemiecką i austro-węgierską, które zajęły już Belgrad i parły w głąb kraju. 14 października wojnę wypowiedziała jej Bułgaria, której wojska przekraczały wschodnią granicę. Zagrożona była linia kolejowa z Salonik do Niszu, jedyna droga, którą mogła nadejść pomoc Ententy. Według greckich opracowań Grey obawiał się przede wszystkim, że po upadku Serbii Niemcy połączą się lądem z Turcją. Wojska francuskie i brytyjskie, które od początku października lądowały w Salonikach, były zbyt nieliczne, by same powstrzymać Bułgarów. Grecka armia, zmobilizowana od września, stała tymczasem w Macedonii tuż obok.
Rząd w Atenach był jednak zupełnie inny niż dwa tygodnie wcześniej. Po dymisji Elefteriosa Wenizelosa, zwolennika wojny u boku Serbii, władzę objął gabinet Zaimisa, w którym zasiedli przeciwnicy wojny. Za nim stał król Konstantyn I i sztab generalny, przekonani, że państwa centralne wygrają na Bałkanach. Zaledwie sześć dni wcześniej Zaimis odmówił Serbom pomocy, tłumacząc, że sojusz z 1913 roku dotyczył tylko wojny bałkańskiej, a nie europejskiej. Brytyjczycy liczyli, że perspektywa zdobycia Cypru przeważy w Grecji nad obawą przed Niemcami. Nie mieli wiele czasu, by się o tym przekonać.