Koniec trzeciej bitwy w Artois
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 15 października 1915
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Trzecia bitwa w Artois
- Tagi:
- Francja, Niemcy, Ferdinand Foch, Joseph Joffre
15 października 1915 roku dowódca francuskiej 10 Armii, generał Victor d’Urbal, wydał swoim korpusom rozkazy umocnienia zdobytego terenu i zbudowania silnej obrony na zimę, z myślą o wznowieniu ofensywy w przyszłości. Tak zakończyła się trzecia bitwa w Artois, która zaczęła się 25 września. Brytyjska historia oficjalna, opierając się na francuskiej, zauważa, że ostatnie natarcie 10 Armii odbyło się już 11 października, a 15 października tylko formalnie zamknięto bitwę. Do tego dnia Francuzi liczyli też jej straty.
Ostatnie natarcie
Pod koniec września Francuzi zdobyli zrujnowaną wieś Souchez i na krótko dotarli na szczyt grzbietu Vimy, ale niemieckie kontrataki zepchnęły ich ze szczytu. Generał Ferdinand Foch, dowodzący francuskimi armiami na północy, chciał ponowić natarcie wspólnie z Brytyjczykami spod Loos. Termin kilka razy przesuwano, bo wyczerpane dywizje trzeba było zluzować. 8 października Niemcy uprzedzili aliantów własnym kontratakiem między Lens a kanałem La Bassée, odpartym z ciężkimi stratami, ale ich ostrzał opóźnił brytyjskie przygotowania. Foch postanowił więc, że 10 Armia uderzy na grzbiet sama, nie czekając na sojuszników.
Natarcie ruszyło 11 października. Niemcy byli gotowi i silni. Według francuskiej historii oficjalnej, streszczonej przez Brytyjczyków, IX Korpus pod Loos zatrzymał się na niemieckich zasiekach i nie odzyskał nawet okopu straconego 8 października. Jedna z dywizji XXI Korpusu zdobyła „trochę terenu”, XXXIII Korpus po niewielkim postępie musiał wrócić do swoich okopów, a XII Korpus nie osiągnął wiele więcej. Natarcie kosztowało około 2,2 tysiąca ludzi. Foch przypisał niepowodzenie słabemu przygotowaniu artyleryjskiemu.
Decyzja Joffre’a
Foch chciał spróbować jeszcze raz. Jego oddziały stały „o jeden skok” od krawędzi grzbietu, na stokach, które Niemcy całkowicie widzieli i ostrzeliwali z góry. Uważał, że bez ciągłych strat nie da się tam przetrwać zimy. Naczelny wódz, generał Joseph Joffre, był innego zdania. Amunicji, zwłaszcza do ciężkich dział, było już tak mało, że nakazał zaprzestać większych działań zarówno w Artois, jak i w Szampanii, gdzie ostatnie wielkie natarcie przyniosło 6 października tylko zdobycie wsi Tahure. Francuski IX Korpus miał już tylko wspierać ogniem artylerii Brytyjczyków pod Loos. Ich natarcie na Redutę Hohenzollernów 13 października zakończyło się ciężkimi stratami.
15 października marszałek John French, który dowiedział się już o wstrzymaniu ofensywy francuskiej, napisał do dowódcy 1 Armii, generała Douglasa Haiga, że nie chce prowadzić działań 1 Armii dalej, niż to konieczne dla zabezpieczenia jej lewego skrzydła. Haig odpowiedział, że hałdę kopalni Fosse 8 przy Reducie Hohenzollernów trzeba jednak odbić, i przygotowywał kolejne natarcia aż do początku listopada, gdy deszcze i niemiecki ostrzał zmusiły go do rezygnacji. Wielka jesienna ofensywa aliantów w Artois w praktyce dobiegła jednak końca.
Bilans
Według francuskiej historii oficjalnej 10 Armia straciła od 25 września do 15 października 1250 oficerów i 46 980 szeregowych, razem ponad 48 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych. Wzięła do niewoli 50 oficerów i 2100 żołnierzy. Niemieckie straty na całym froncie w Artois, przeciw Francuzom i Brytyjczykom razem, wyniosły według niemieckich list, cytowanych przez brytyjską historię oficjalną, około 56 tysięcy ludzi. Francuzi posunęli się o 1–3 kilometry, ale nie przełamali frontu, a grzbiet Vimy, główny cel zarówno wiosennej, jak i jesiennej ofensywy, pozostał w rękach niemieckich.
Zimę 10 Armia przetrwała w błocie pod grzbietem, w pozycji, którą Foch uważał za tak niekorzystną. Wiosną 1916 roku odcinek przejęli Brytyjczycy. Grzbiet zdobyli dopiero Kanadyjczycy w kwietniu 1917 roku, w bitwie o grzbiet Vimy.