TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy pod Loos

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
8 października 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Loos
Tagi:
Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Francja, Douglas Haig

8 października 1915 roku po południu Niemcy przeprowadzili ostatnie wielkie natarcie w bitwie pod Loos. Chcieli odzyskać wieś i okopy, które stracili 25 września, pierwszego dnia brytyjskiej ofensywy. Uderzyli na odcinku od hałd Double Crassier pod Lens po kanał La Bassée, ale wszędzie zostali odparci z ciężkimi stratami. Na tym dniu kończy bitwę pod Loos powołana po wojnie brytyjska komisja nazewnictwa bitew. Dalsze walki, o Redutę Hohenzollernów, nazwała osobno. Brytyjska historia oficjalna Jamesa Edmondsa tego podziału nie przyjęła i uważała październikowe natarcia za ciąg dalszy tej samej bitwy.

Przygotowania

Niemcy planowali kontratak od końca września. Miał go przeprowadzić Korpus Gwardii, przewieziony z frontu wschodniego, ale jego dywizje trzeba było rzucać do walki kawałkami, głównie naprzeciw Francuzów, którzy w trzeciej bitwie w Artois nacierali na wzgórza Vimy. Dopiero 6 października wydano ostateczne rozkazy. Główne uderzenie miał wykonać IV Korpus z niemieckiej 6 Armii, siłami 7 i 8 Dywizji wzmocnionych pułkami z innych związków. Celem było Loos, które miało paść już w pierwszym rzucie, i dawne niemieckie okopy wokół niego. Jednocześnie dalej na północy 117 Dywizja i oddziały spod Reduty Hohenzollernów miały granatami odbijać utracone odcinki dawnej pierwszej linii.

Alianci nie spodziewali się uderzenia. Lotnicy Royal Flying Corps meldowali wprawdzie o ruchu pociągów, ale zła pogoda utrudniała rozpoznanie. Sami Brytyjczycy i Francuzi szykowali tymczasem nowe wspólne natarcie. Odcinek pod Loos i na wzgórzu 70 przejął wcześniej od Brytyjczyków francuski IX Korpus. Wspólny atak 1 Armii generała Douglasa Haiga i francuskiej 10 Armii przesuwano jednak kilka razy, bo Francuzi musieli zluzować wykrwawione dywizje, i ostatecznie wyznaczono go na 10 października.

Natarcie

W południe niemiecka artyleria otworzyła ogień na całym odcinku od kanału La Bassée po Lens. Najsilniej strzelała między 15 a 16. O 16 piechota wyszła z okopów. Lewe skrzydło i środek natarcia, według brytyjskiej historii oficjalnej około dwunastu batalionów, uderzyły po obu stronach drogi z Lens do Béthune na Francuzów z IX Korpusu. Natknęły się na nieprzecięte zasieki i krzyżowy ogień. Niemcy zdobyli tylko około 400 metrów okopu między Double Crassier a drogą. Francuskie relacje mówią o setkach zabitych przed okopami jednej tylko kompanii i o tym, że niemieckie natarcie, ponowione słabiej rano 9 października, zakończyło się całkowitą klęską.

Prawe skrzydło uderzyło od lasku Bois Hugo i kopalni Puits 14 bis na brytyjską 1 Dywizję przy Chalk Pit Wood. Zwarte niemieckie kolumny zatrzymał ogień karabinów i karabinów maszynowych batalionów z Gloucestershire, Liverpoolu i Munsteru, niektóre zaledwie 40 metrów przed brytyjskimi okopami. Ci, którzy przeżyli, ponieśli kolejne straty w drodze powrotnej. Na tym odcinku linia nie zmieniła się ani o krok.

Walka na granaty

Najdłużej walczono na północy, przy Reducie Hohenzollernów i kamieniołomach pod Hulluch. Bronili się tam żołnierze brytyjskiej Dywizji Gwardii, którzy po raz pierwszy mieli pod dostatkiem nowych granatów ręcznych Millsa, według brytyjskiej historii oficjalnej około 9 tysięcy. Niemieckie grupy szturmowe, uzbrojone w granaty, szły wzdłuż okopów łącznikowych. Jednej z nich udało się wyprzeć batalion Gwardii Grenadierów z okopu nazwanego przez Brytyjczyków Big Willie. Kontratak gwardzistów z pułków Coldstream, Szkockiego i Irlandzkiego odzyskał go po zaciętej walce. Podoficer Oliver Brooks z Gwardii Coldstream, który poprowadził jedną z grup granatników, dostał za to Krzyż Wiktorii. O zmroku niemieckie kolumny idące otwartym polem od Fosse 8 rozbił ogień z okopów gwardii.

Wieczorem brytyjska 12 Dywizja zaatakowała jeszcze, zgodnie z wcześniejszym planem, odcinek okopu Gun Trench przy drodze z Vermelles do Hulluch. Jej batalion wdarł się do niemieckiego okopu, ale zabrakło mu granatów i musiał się wycofać. Po zmroku walki ucichły. Niemieckie natarcie załamało się na całym froncie.

Koniec bitwy

Niemieckie straty były ciężkie. W części brytyjskich opracowań szacuje się je na około 3 tysiące ludzi. Według brytyjskiej historii oficjalnej Niemcy tłumaczyli niepowodzenie tym, że ich artyleria nie zniszczyła zasieków. Ostrzał z 8 października uszkodził jednak także brytyjskie okopy i opóźnił przygotowania do kolejnego natarcia. Francuzi uderzyli na grzbiet Vimy sami 11 października, a Brytyjczycy 13 października, po wypuszczeniu gazu, ponownie zaatakowali Redutę Hohenzollernów i kamieniołomy. Tego dnia terytorialna 46 Dywizja straciła w kilka godzin blisko 3,8 tysiąca ludzi, a natarcie nie przyniosło żadnego trwałego sukcesu.

Od 25 września do połowy października Brytyjczycy stracili pod Loos ponad 50 tysięcy zabitych, rannych i zaginionych, według brytyjskiej historii oficjalnej ponad dwa razy więcej niż Niemcy. Zdobyli Loos i klin niemieckich pozycji głęboki na około 3 kilometry, ale nie przełamali drugiej pozycji niemieckiej. Dowódca Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, marszałek John French, zaczął spierać się z Haigiem o to, kto zawinił, gdy pierwszego dnia odwody przyszły za późno. Ten spór miał go w grudniu kosztować stanowisko.