Brytyjczycy opuszczają front nad Aisne
3 października 1914 roku, według brytyjskiej kroniki wojny, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny zaczął opuszczać swoje pozycje nad Aisne i przechodzić na północ. Tę datę jako początek operacji podał w swoim raporcie dowódca korpusu, marszałek John French. Brytyjska historia oficjalna przesuwa ją nieco wcześniej: pierwsze oddziały wycofały się z linii frontu już w nocy z 1 na 2 października.
Powrót na lewe skrzydło
Od połowy września Brytyjczycy tkwili w okopach nad Aisne, gdzie bitwa zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Tymczasem front przesuwał się coraz dalej na północ, a obie strony próbowały obejść się nawzajem w wyścigu do morza. Pod koniec września French zaproponował naczelnemu wodzowi armii francuskiej, generałowi Josephowi Joffre’owi, by przenieść Brytyjczyków z powrotem na lewe skrzydło frontu, bliżej wybrzeża.
Argumentów było wiele. Linie zaopatrzenia z Wielkiej Brytanii bardzo by się skróciły, a posiłki mogłyby szybko i dyskretnie docierać na front. W północnej Francji i Belgii miały lądować kolejne brytyjskie oddziały, więc dobrze było, by cała armia działała razem. Przede wszystkim jednak Brytyjczykom zależało na obronie Antwerpii i portów nad kanałem La Manche, takich jak Calais i Boulogne. Z nich Niemcy mogliby zagrozić przewozom wojsk przez kanał.
Joffre miał wątpliwości. Przerzut musiał trwać wiele dni, przez które armia brytyjska byłaby rozdzielona. Brytyjskie transporty musiały też przeciąć francuskie linie komunikacyjne i na kilka dni, a według niektórych ocen nawet na dziesięć, zablokować przewóz francuskich wojsk na północ. Mimo to Joffre się zgodził.
Nocą i w tajemnicy
Pierwszy ruszył II Korpus generała Horace’a Smith-Dorriena. Jego odcinek przejęły sąsiednie korpusy brytyjskie: I Korpus wydłużył swoją linię do Vailly, a III Korpus do Missy. Po dniu odpoczynku, w którym żołnierze dostali wreszcie koce i płaszcze, w nocy z 3 na 4 października cały II Korpus maszerował na zachód, do stacji kolejowych w Compiègne i okolicy. Dwie dywizje kawalerii ruszyły drogami w nocy z 2 na 3 i z 3 na 4 października.
Przemarsz starannie ukrywano. Oddziały maszerowały wyłącznie nocą, a w dzień żołnierze nie mogli opuszczać kwater, by nie wypatrzyły ich niemieckie samoloty. Podstęp się udał. Jeszcze 3 października Brytyjczycy przechwycili niemiecki meldunek radiowy, według którego wszystkie sześć brytyjskich dywizji wciąż stało nad Aisne.
Kolejne korpusy
W nocy z 6 na 7 października III Korpus przekazał okopy Francuzom i dobę później również ruszył do Compiègne. Najdłużej nad Aisne pozostał I Korpus generała Douglasa Haiga, który zszedł z linii frontu dopiero w nocy z 12 na 13 października.
II Korpus wyładował się z pociągów w rejonie Abbeville 8 i 9 października. 8 października kwatera główna Frencha przeniosła się z Fère-en-Tardenois do Abbeville, a kilka dni później do Saint-Omer. III Korpus przybył w rejon Saint-Omer i Hazebrouck od 10–11 października, a I Korpus zakończył wyładunek dopiero 19 października. Brytyjczycy mieli wejść do walki na lewo od francuskiej 10 Armii, między La Bassée a Flandrią, gdzie wyścig do morza zbliżał się do swojego ostatniego etapu.