1918: Palestyna, Syria i Persja
Bitwa pod Chan al-Baghdadi
- Daty:
- 26–27 marca 1918
- Front:
- Bliski Wschód
- Miejsce:
- Pozycje tureckie po obu stronach drogi do Aleppo na prawym brzegu Eufratu w okolicy zajazdu Chan al-Baghdadi, około 35 kilometrów w górę rzeki od Hitu, oraz dolina Wadi Hauran około dziesięciu kilometrów dalej na północny zachód, zachodnia Mezopotamia (dzisiejsza prowincja Al-Anbar w Iraku)
- Strony:
- Wielka Brytania i Indie BrytyjskieWilliam Marshall, Harry Brooking, Robert CasselsImperium OsmańskieNazim Bej
- Wynik:
- Zwycięstwo brytyjskie. Turecka 50 Dywizja została niemal w całości zniszczona, a jej dowódca dostał się do niewoli. Brytyjczycy wzięli ponad 5200 jeńców, zajęli Al-Hadisę i Anę i zniszczyli tureckie składy nad Eufratem.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, jeńcy wojenni
Bitwa pod Chan al-Baghdadi była ostatnią dużą operacją Brytyjczyków nad Eufratem w czasie kampanii mezopotamskiej. Pół roku po zwycięstwie pod Ramadi ta sama brytyjsko-indyjska 15 Dywizja generała Harry’ego Brookinga powtórzyła tamten manewr na większą skalę. 26 marca 1918 roku piechota związała Turków walką od czoła, a 11 Brygada Kawalerii z samochodami pancernymi obeszła ich przez pustynię i zamknęła drogę odwrotu. W nocy turecka próba przebicia się załamała się, a o świcie 27 marca tysiące żołnierzy wywiesiło białe flagi. W pościgu Brytyjczycy doszli aż do Any i jeszcze dalej, odbijając po drodze dwóch własnych oficerów wziętych dwa dni wcześniej do niewoli.
Nazwa i daty
Brytyjska chronologia wojny (Principal Events) notuje „akcję pod Chan al-Baghdadi” (Action of Khan Baghdadi) pod 26 marca 1918 roku z dopiskiem „26/27”, a zajęcie Any jako osobne wydarzenie. Tak też robimy na tej stronie: bitwa obejmuje walki 26 marca i kapitulację Turków rankiem 27 marca, a pościg aż za Anę opisujemy jako jej następstwo. Głównym źródłem jest brytyjska historia oficjalna kampanii (F.J. Moberly, The Campaign in Mesopotamia, t. IV), uzupełniona relacją korespondenta wojennego Edmunda Candlera, który jechał z kolumną samochodową, i wspomnieniami podpułkownika Johna Tennanta, jednego z dwóch odbitych jeńców. W źródłach nazwa miejscowości pojawia się też w formie Khan Baghdadi lub Chan Baghdadi. Brytyjczycy podają nazwiska tureckich dowódców w różnej postaci: Moberly pisze o Nazimie Beju i jego poprzedniku Szukrim Beju, Candler i Tennant o Nazmim Beju i Subrim Beju.
Tło
Po upadku Ramadi we wrześniu 1917 roku Turcy wzmocnili front nad Eufratem. Na początku lutego 1918 roku Brytyjczycy oceniali, że w okolicy Hitu i Sahilii stoi część tureckiej 50 Dywizji, 157 i 169 Pułk Piechoty, razem 4–5 tysięcy żołnierzy. Dowódca w Mezopotamii, generał William Marshall, polecił Brookingowi zdobyć Hit razem z garnizonem, choć sam przewidywał, że po doświadczeniu z Ramadi Turcy nie dadzą się łatwo okrążyć. Miał rację. Gdy 8 marca okazało się, że nieprzyjaciel opuszcza pozycje, Brytyjczycy bez walki zajęli Hit 9 marca, a Sahilię dzień później. Turcy cofnęli się do Chan al-Baghdadi, około 35 kilometrów w górę rzeki.
11 i 12 marca Marshall i Brooking naradzali się w Bagdadzie. Ustalili, że pod koniec miesiąca 15 Dywizja odepchnie Turków jak najdalej od Hitu i zada im jak największe straty, po czym wróci na pozycję osłaniającą miasto. Szef Imperialnego Sztabu Generalnego w Londynie zgodził się na zajęcie Hitu, ale nie chciał, by wojska szły dalej w górę Eufratu. Marshall przewidywał więc tylko ograniczony pościg. Spodziewał się, że naciskani Turcy cofną się za Al-Hadisę, a może nawet do Any. Według brytyjskiego wywiadu turecki dowódca 50 Dywizji Szukri Bej stracił tymczasem stanowisko za zbyt pośpieszne oddanie Hitu, a dywizję przejął Nazim Bej. Moberly i Candler zgodnie piszą, że następca, bojąc się podobnego losu, był bardziej skłonny przyjąć walkę. Brooking na to liczył. Kilku dezerterów zapewniało, że Turcy i tak odejdą do Any, ale on im nie wierzył.
Przygotowania
Brytyjczycy robili wszystko, by przeciwnik uwierzył, że szykują się do spędzenia lata w okolicy Hitu. Pod Sahilią wykopano pozorną pozycję obronną, ograniczono rozpoznanie, a koncentrację wojsk odłożono do ostatniej chwili. 23 marca i przez dwa kolejne dni III Korpus i I Korpus prowadziły pozorowane natarcia na wzgórzach Dżabal Hamrin i nad Tygrysem. Według Moberly’ego zmyliły one Turków, którzy nie dali wiary meldunkom o koncentracji nad Eufratem i wycofali stamtąd większość, a może wszystkie samoloty. 11 Brygada Kawalerii generała R.A. Casselsa wyszła z Al-Falludży 22 marca, a o świcie 25 marca, po nocnym marszu szerokim łukiem przez pustynię, ukryła się w gajach palmowych pod Sahilią. Około 500 furgonetek dowoziło zaopatrzenie z końcowej stacji kolei w Dhibban, a łodzie rzeczne podciągały w górę Eufratu średnio 30 ton dziennie.
Brooking miał 50, 42 i większą część 12 Brygady Piechoty, 11 Brygadę Kawalerii, dwie brygady artylerii polowej, baterię haubic oblężniczych, trzy baterie lekkich samochodów pancernych, saperów i cztery klucze samolotów 30 i 63 Eskadry Royal Flying Corps z balonem obserwacyjnym. Siły Turków pod Chan al-Baghdadi oceniano najwyżej na stu kawalerzystów, 2800 piechurów i 12–16 dział. Ich pozycja składała się z wysuniętej linii okopów (oznaczonej przez Brytyjczyków literą „P”) około 2,5 kilometra na południowy wschód od zajazdu oraz głównego rejonu umocnień („Q” i „R”) na urwistych zboczach nad głębokim jarem na zachód i północ od niego.
Plan był prosty. Grupy generała Andrewa (50 Brygada) i generała Lucasa (42 Brygada) miały uderzyć od czoła i przygwoździć Turków do ziemi. Cassels z kawalerią i trzynastoma samochodami pancernymi miał obejść ich prawe skrzydło przez pustynię i przeciąć drogę do Aleppo. W odwodzie stała ruchoma kolumna podpułkownika J.McK. Hogga, po pół batalionu z 1/5 batalionu pułku Queen’s i 2/39 batalionu Strzelców Garhwalskich, z karabinami maszynowymi i saperami, przewożona na trzystu furgonetkach Forda. Brooking zapowiedział, że celem jest całkowite zniszczenie wszystkich sił tureckich poniżej Any. 25 marca przyszła jednak zła wiadomość: dwumiejscowy samolot Airco DH.4, którym dowódca lotnictwa w Mezopotamii, podpułkownik John Tennant, poleciał z majorem Percym Hobartem obejrzeć turecką pozycję, został zestrzelony nad Chan al-Baghdadi, a obaj oficerowie dostali się do niewoli.
Przebieg
26 marca
O 21.00 25 marca grupa Andrewa ruszyła z Sahilii drogą do Aleppo, a o północy poszła za nią grupa Lucasa. Około drugiej w nocy trzy kompanie wysłane na okopy „P” natknęły się na ogień dział, karabinów maszynowych i karabinów. Część żołnierzy wdarła się nawet do okopów, ale została wyparta. Kompanie straciły 43 ludzi i się wycofały. Dla Brookinga była to dobra wiadomość: Turcy nie odeszli. Kawaleria Casselsa wyruszyła o 3.30, po około dziesięciu kilometrach skręciła z drogi na zachód i po wschodzie słońca przeszła obok kwatery Brookinga, kierując się w głąb pustyni.
Rano samolot zrzucił meldunek, że okopy „P” są silnie obsadzone, a „Q” i „R” tylko słabo. Brooking kazał Andrewowi zaatakować prawe skrzydło okopów „P”, a Lucasowi związać Turków od czoła wzdłuż drogi. Około dziesiątej sam ruch grupy Andrewa, zagrażający zachodniemu skrzydłu pozycji, skłonił Turków do odwrotu. Do 11.30 Brytyjczycy zajęli okopy „P” niemal bez walki i wzięli około stu jeńców. Pościg trwał do pierwszej po południu, gdy piechotę zatrzymał ogień z głównej pozycji. Turcy siedzieli na grzbietach urwistych zboczy nad głębokim jarem i ostrzeliwali cały płaskowyż po jego południowej stronie. Działa brytyjskie długo przedzierały się do przodu po ciężkim, kamienistym terenie, jedna z baterii straciła działo, a Andrew nie chciał posyłać piechoty bez dobrego wsparcia ognia.
Kawaleria tymczasem przedzierała się przez kolejne jary. O 13.50 dotarła do Wadi Hauran i napoiła konie, a lotnicy meldowali, że na północy nie ma Turków. Cassels zawrócił na wschód. Droga do Aleppo okazała się dalej, niż sądzono, ale około piątej po południu jego żołnierze przecięli turecką linię telegraficzną i zajęli pozycję frontem na południowy wschód, wzdłuż północnego brzegu Wadi Hauran, lewym skrzydłem na drodze. Odcinek, który obsadzili, ciągnął się na długości około pięciu kilometrów, a potem Cassels przedłużył go aż do zakola rzeki pod Alus.
O 17.30 piechota ruszyła do natarcia na froncie około 800 metrów: 1/4 batalion pułku Dorsetshire, 24 Pułk Pendżabski, 1 batalion Oxfordshire and Buckinghamshire Light Infantry i 6 Pułk Dżatów, za nimi Gurkhowie z 42 Brygady. Artyleria strzelała najpierw powoli, a po kwadransie przeszła na huraganowy ogień. Pył wzbity przez pociski zasłonił nacierających lepiej niż zasłona dymna, a karabiny maszynowe strzelały nad głowami piechoty. Brytyjczycy przeszli jar niemal bez strat. Kompania Dżatów zdobyła grzbiet z czterema karabinami maszynowymi i wzięła do niewoli cały batalion 169 Pułku, dwunastu oficerów i 250 żołnierzy. Pozostali zajęli okopy „R” razem z czterema działami. Po zmroku oddziały rozproszyły się w połamanym terenie i o 20.20 Andrew kazał im zanocować na miejscu.
Noc i kapitulacja
Wieczorem lotnicy ocenili, że Brytyjczycy wzięli już ponad tysiąc jeńców, a reszta Turków szuka drogi ucieczki na zachód i północny zachód. O 22.15 Brooking rozkazał kawalerii szczelnie zamknąć drogę i rzekę, a piechocie nie dawać Turkom wytchnienia przez całą noc. Tuż przed północą Turcy, przy świetle księżyca, spróbowali przebić się przez linię Casselsa w jej najsilniejszym punkcie. Po trzech kwadransach ostrej walki wywiesili białe flagi. Dwa szwadrony 23 Pułku Kawalerii zebrały ponad tysiąc jeńców i kilka karabinów maszynowych.
O 5.45 27 marca major Sir T. Thompson z jedenastoma samochodami pancernymi znalazł przy przejściu drogi przez Wadi Hauran zbitą masę ponad dwóch tysięcy tureckich żołnierzy z białymi flagami. Candler, który wspiął się z kolumną samochodową na pobliski grzbiet, pisał, że czarne masy taborów i piechoty oblepiały zbocze jak mrówki, a nad nimi powiewała biała flaga. Do siódmej rano Brytyjczycy mieli już od 3 do 4 tysięcy jeńców, dziesięć dział i wiele karabinów maszynowych.
Pościg
O 6.30 Brooking wydał rozkaz ogólnego pościgu. Samochody pancerne i grupa Hogga na furgonetkach dotarły około dziesiątej do Al-Hadisy, gdzie Niemcy zdążyli spalić radiostację. Droga za miastem była zasłana porzuconymi wozami, zwierzętami i sprzętem, a grupki Turków poddawały się bez oporu. Wśród jeńców znalazł się dowódca 50 Dywizji Nazim Bej z częścią sztabu, który w nocy wymknął się z okrążenia i ukrywał się na wzgórzach. Wieczorem kawaleria i samochody stanęły pod Fuhajmą.
Rankiem 28 marca samochody pancerne bez walki przejechały przez Anę, około 80 kilometrów powyżej Chan al-Baghdadi. Od mieszkańców Cassels dowiedział się, że Tennanta i Hobarta wywieziono rano poprzedniego dnia na wielbłądach w stronę Aleppo, pod strażą tatarskich kawalerzystów, głównie dezerterów z armii rosyjskiej. Wysłał za nimi 8 Baterię Lekkich Samochodów Pancernych kapitana Toda z rozkazem pościgu nawet na sto mil. Około 50 kilometrów za Aną samochody wyskoczyły zza zakrętu drogi i otworzyły ogień do straży. Jeńcy pobiegli do aut pod osłoną karabinów maszynowych. Tennant wspominał, że Tod sam wciągnął ich do wieży, a Hobart opowiadał Candlerowi, że oficer przy karabinie maszynowym był najlepszym deus ex machina, jakiego w życiu widział. Tod dostał za tę akcję w trybie natychmiastowym Order Wybitnej Służby. Bateria zdobyła też radiostację z Any.
29 marca samochody pancerne zapuściły się jeszcze 117 kilometrów za Anę, na próżno szukając 18 tysięcy tureckich złotych lir, przeznaczonych podobno dla sprzymierzonego z Turkami szejka Adżajmiego. W Anie i Al-Hadisie Brytyjczycy znaleźli ogromne składy. Candler pisał, że w samej Anie zniszczono cztery miliony nabojów karabinowych i 50 tysięcy pocisków artyleryjskich, zgromadzonych na potrzeby planowanej niegdyś turecko-niemieckiej ofensywy na Bagdad. 30 marca wysadzono resztę zapasów i wojska zaczęły się wycofywać. 6 kwietnia na Eufracie zostały brygada w Al-Hadisie i druga z kwaterą dywizji w Chan al-Baghdadi.
Straty
Według Moberly’ego Brytyjczycy stracili w całej operacji tylko 159 ludzi, w tym 36 zabitych lub zaginionych. Candler podaje 157. Pochowali 40 poległych Turków, resztę pochowali sami Turcy. Wzięli 5254 jeńców, wśród nich 18 Niemców, 12 dział, 47 karabinów maszynowych i mnóstwo broni, amunicji i sprzętu. Candler liczy 213 oficerów i 5032 szeregowych, co prawie dokładnie zgadza się z danymi oficjalnymi. Jeńców było więcej, niż Brytyjczycy szacowali przed bitwą całą siłę nieprzyjaciela, bo pościg sięgnął około 200 kilometrów w głąb tureckiej linii komunikacyjnej. Zatopiono lub zdobyto też cztery uzbrojone łodzie motorowe i dwie barki z niemieckiej flotylli na Eufracie.
Znaczenie
Turecka 50 Dywizja przestała istnieć, a zniszczenie składów w Anie i Al-Hadisie na długo odebrało Turkom możliwość działania nad Eufratem. Moberly przypisywał sukces starannym przygotowaniom Brookinga, zręcznemu rozmieszczeniu sił i natychmiastowemu, zdecydowanemu pościgowi, a także dowództwu Casselsa, współpracy lotnictwa i pracy samochodów pancernych i transportu motorowego. Candler uznał bitwę za równie świetną jak Ramadi, a załamanie przeciwnika za jeszcze pełniejsze. Kawaleria przeszła w dwa dni około 145 kilometrów, a samochody pancerne około 270.
Był to jednak ostatni brytyjski marsz w górę Eufratu. Londyn nie chciał tu dalszych operacji, a ciężarówki i furgonetki były wkrótce potrzebne na drodze do Persji, gdzie Dunsterforce szykowała się do marszu ku Morzu Kaspijskiemu. W kwietniu Brytyjczycy wycofali się z najdalej wysuniętych punktów, a pod koniec miesiąca niewielkie oddziały tureckie znów zajęły Anę i Al-Hadisę. Do Any wojska brytyjskie wróciły bez walki dopiero na samym końcu wojny, na przełomie października i listopada 1918 roku. Major Hobart przeżył wojnę i w czasie II wojny światowej dowodził słynną 79 Dywizją Pancerną.