TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1914: Wojna na morzu

Bitwa pod Coronelem

Daty:
1 listopada 1914
Front:
Wojna na morzu
Miejsce:
Ocean Spokojny, u wybrzeży Chile, na zachód od portu Coronel
Strony:
Wielka BrytaniaChristopher Cradock
Wynik:
Zwycięstwo Niemiec. Brytyjczycy stracili dwa krążowniki pancerne wraz z całymi załogami, Niemcy nie stracili żadnego okrętu.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Royal Navy, Kaiserliche Marine, Maximilian von Spee, Ocean Spokojny

Bitwa pod Coronelem rozegrała się wieczorem 1 listopada 1914 roku na Pacyfiku, u wybrzeży środkowego Chile. Niemiecka Eskadra Wschodnioazjatycka wiceadmirała Maximiliana von Spee rozbiła w niej brytyjski zespół kontradmirała Christophera Cradocka. Dwa brytyjskie krążowniki pancerne poszły na dno z całymi załogami, a Niemcy mieli zaledwie trzech rannych. Była to pierwsza od ponad stu lat porażka Royal Navy w bitwie morskiej.

Pościg przez Pacyfik

Od początku wojny eskadra von Spee była jednym z największych zmartwień brytyjskiej Admiralicji. Po wyjściu z Pohnpei w sierpniu niemieckie okręty zniknęły na bezkresach Pacyfiku. Dopiero ostrzelanie Papeete na Tahiti 22 września pokazało, że Spee płynie na wschód, ku Ameryce Południowej. W październiku przy Wyspie Wielkanocnej dołączyły do niego krążowniki lekkie Dresden i Leipzig. Eskadra liczyła odtąd pięć okrętów: krążowniki pancerne Scharnhorst i Gneisenau oraz krążowniki lekkie Leipzig, Dresden i Nürnberg. Załogi obu krążowników pancernych należały do najlepiej wyszkolonych w niemieckiej flocie i słynęły z celności strzelania.

Na południowym Atlantyku i wodach Ameryki Południowej dowodził Cradock, ten sam, którego okręty w sierpniu ścigały krążownik Karlsruhe. Admiralicja poleciła mu odnaleźć i zniszczyć niemieckie krążowniki, ale dała mu do tego słabe siły. Trzonem zespołu były dwa stare krążowniki pancerne: flagowy HMS Good Hope i HMS Monmouth. Ich załogi składały się w dużej części z rezerwistów, którzy nie mieli czasu na zgranie się i ćwiczenia strzeleckie. Tylko Good Hope miał dwa ciężkie działa kalibru 234 mm, reszta artylerii obu okrętów to działa 152 mm, z których wiele umieszczono nisko w burtach, tak że przy wysokiej fali nie dało się z nich strzelać. Zespół uzupełniały nowoczesny krążownik lekki HMS Glasgow i krążownik pomocniczy Otranto, uzbrojony liniowiec pasażerski, który nie nadawał się do walki z okrętami wojennymi.

Najsilniejszym okrętem Cradocka był stary przeddrednot HMS Canopus. Jego ciężkie działa mogły się mierzyć z niemieckimi, ale okręt był powolny, a z powodu zgłaszanych kłopotów z maszynami płynął jeszcze wolniej niż zwykle. Z Canopusem Cradock nie miał szans dogonić szybszych Niemców. Zostawił go więc w tyle jako osłonę statków z węglem i ruszył na północ wzdłuż wybrzeży Chile. Admiralicja wysyłała mu tymczasem polecenia niejasne i niekiedy sprzeczne. Prośba o posiłki w postaci nowoczesnego krążownika pancernego HMS Defence nie została spełniona.

Spotkanie

31 października Glasgow zawinął do chilijskiego portu Coronel, by odebrać depesze. Wiadomość o jego obecności szybko dotarła do Niemców, a Spee postanowił przechwycić samotny krążownik. Cradock z kolei, słysząc sygnały radiowe Leipziga, sądził, że ma do czynienia z jednym niemieckim krążownikiem lekkim. Żadna ze stron nie wiedziała, że w pobliżu znajdują się główne siły przeciwnika.

Po południu 1 listopada, około godziny 16.20, obie eskadry dostrzegły się nawzajem. Cradock miał jeszcze możliwość odwrotu na południe, ku Canopusowi, który był wtedy według brytyjskich relacji około 250 mil morskich w tyle. Zdecydował się jednak na walkę. Był oficerem starej szkoły i najpewniej uznał, że rozkazy Admiralicji i honor floty nie pozwalają mu uchylić się od starcia. Sformował okręty w linię i skierował się ku Niemcom, próbując podjąć walkę jeszcze przed zachodem słońca, gdy słońce świeciło w oczy niemieckim artylerzystom.

Spee, którego okręty były szybsze, utrzymywał dystans i czekał. Wiał silny wiatr, fala była wysoka, a Brytyjczycy znajdowali się od strony otwartego morza, na zachód od Niemców. Gdy słońce zaszło, sytuacja się odwróciła. Sylwetki brytyjskich okrętów rysowały się ostro na tle jasnego jeszcze nieba, podczas gdy niemieckie okręty ginęły w mroku na tle chilijskiego wybrzeża.

Bitwa

Około godziny 19, z odległości około 11 kilometrów, niemieckie krążowniki pancerne otworzyły ogień. Scharnhorst strzelał do Good Hope, Gneisenau do Monmoutha. Już pierwsze salwy okazały się celne. Na Good Hope trafienie w pierwszych minutach walki unieszkodliwiło prawdopodobnie jedno z dwóch ciężkich dział, a oba brytyjskie krążowniki wkrótce stanęły w płomieniach. Rozkołysane na fali okręty Cradocka strzelały rzadko i niecelnie, a w coraz głębszych ciemnościach ich artylerzyści widzieli tylko błyski niemieckich dział.

Good Hope, trafiony według niemieckich obliczeń co najmniej 35 razy, próbował jeszcze zbliżyć się do przeciwnika. Około godziny 19.50 przestał strzelać. Wkrótce potem na jego dziobie nastąpiła potężna eksplozja i okręt zniknął w ciemnościach. Nikt nie widział jego zatonięcia. Zginęła cała załoga, licząca ponad 900 ludzi, a wraz z nią admirał Cradock.

Ciężko uszkodzony Monmouth, przechylony i z płonącym dziobem, wyszedł z linii. Glasgow, trafiony pięć razy, przez pewien czas prowadził jeszcze walkę, ale jego dowódca, komandor John Luce, zorientował się, że Niemcy celują w błyski jego dział, i że nie zdoła pomóc Monmouthowi. Wycofał się w ciemność, by ostrzec Canopusa. Otranto odpłynął już wcześniej. Około godziny 21 na dryfujący Monmouth natknął się spóźniony do bitwy Nürnberg. Niemiecki krążownik oświetlił reflektorem brytyjską banderę, dając przeciwnikowi szansę na poddanie się. Gdy odpowiedzi nie było, otworzył ogień z bliskiej odległości. Monmouth przewrócił się i zatonął. Na wzburzonym morzu Niemcy nie mogli podjąć rozbitków. Z załogi liczącej ponad 700 ludzi nikt nie ocalał.

Straty

W bitwie zginęło około 1600 brytyjskich marynarzy, według niektórych obliczeń ponad 1650. Z obu krążowników pancernych nie uratował się nikt. Glasgow i Otranto uszły bez większych strat, a Canopus, ostrzeżony przez Glasgow, zawrócił na południe. Niemcy otrzymali tylko kilka trafień. Na Gneisenau było trzech rannych, a na Scharnhorście nie ucierpiał nikt.

Zwycięstwo miało jednak dla Niemców swoją cenę. Scharnhorst i Gneisenau wystrzeliły mniej więcej połowę amunicji do ciężkich dział, a na drugim końcu świata nie było jej skąd uzupełnić. Spee rozumiał, że jego eskadra jest skazana na samotną walkę z przeważającymi siłami przeciwnika. Gdy 3 listopada wszedł z częścią okrętów do chilijskiego Valparaíso i tamtejsi Niemcy wręczyli mu kwiaty, miał podobno powiedzieć, że przydadzą się na jego grób.

Znaczenie

Klęska pod Coronelem była dla Brytyjczyków ogromnym wstrząsem. Po raz pierwszy od czasów wojen napoleońskich i wojny ze Stanami Zjednoczonymi w latach 1812–1815 brytyjska eskadra przegrała bitwę na morzu. W Niemczech zwycięstwo przyjęto z entuzjazmem, a Spee stał się bohaterem narodowym. Po bitwie w Wielkiej Brytanii toczyła się dyskusja o tym, kto ponosi winę: Cradock, który zaatakował silniejszego przeciwnika bez Canopusa, czy Admiralicja, która wysłała go do walki ze zbyt słabymi siłami i niejasnymi rozkazami.

Odpowiedź Admiralicji była szybka. Nowy Pierwszy Lord Morski, admirał John Fisher, który objął urząd zaledwie dwa dni przed bitwą, odesłał z Grand Fleet dwa krążowniki liniowe, HMS Invincible i HMS Inflexible, pod dowództwem wiceadmirała Dovetona Sturdeego. Na wszystkich oceanach rozpoczęło się polowanie na eskadrę von Spee. Niemiecki admirał postanowił tymczasem opłynąć przylądek Horn i przejść na Atlantyk. Pięć tygodni po Coronelu, 8 grudnia 1914 roku, jego eskadra natknęła się u Falklandów na okręty Sturdeego.

Na osi czasu

(01)