TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Grecja przyjmuje żądania Ententy

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
24 listopada 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Grecja, Francja, Wielka Brytania, neutralność

24 listopada 1915 roku, czyli 11 listopada według kalendarza juliańskiego, premier i minister spraw zagranicznych Grecji Stefanos Skuludis przekazał posłom Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch i Rosji odpowiedź na notę, którą wręczyli mu dzień wcześniej. Rząd w Atenach przyjął wszystkie żądania mocarstw. Tekst odpowiedzi, który włoski poseł Carlo De Bosdari przesłał 26 listopada do Rzymu, był uprzejmy, ale nie krył urazy.

Treść odpowiedzi

Rząd królewski zaczynał od podziękowań za „bardzo życzliwe zamiary”, jakie mocarstwa Ententy deklarowały wobec Grecji. W sprawie możliwego rozbrojenia lub internowania wojsk sprzymierzonych przypominał, że wielokrotnie, w depeszach i w rozmowach premiera z posłami, wyjaśniał swoje stanowisko na tyle jasno, by nie pozostawić „najmniejszej dwuznaczności”. Nie miał więc trudności z oficjalnym oświadczeniem, że greckie wojska „w żadnych okolicznościach” nie spróbują rozbroić ani internować żołnierzy sprzymierzonych, a Grecja pozostanie wierna polityce życzliwej neutralności. Przyjmował do wiadomości zapewnienie, że mocarstwa nie chcą wciągać jej do wojny, i ze swojej strony zapewniał, że nigdy nie zamierzał krępować ich ruchów na lądzie i morzu ani zagrażać bezpieczeństwu ich wojsk. Dodawał, że zawsze dotrzymywał obietnic złożonych przez swojego poprzednika Aleksandrosa Zaimisa, i obiecywał, że sprzymierzeni nadal będą mieli wszelkie ułatwienia w porcie w Salonikach i na prowadzących do niego drogach. Odnotowywał też obietnicę zwrotu zajętych terytoriów i wypłaty odszkodowań po wojnie.

Ostatnie zdanie było najważniejsze dla Aten. Skoro mocarstwa otrzymały wszystkie zapewnienia, których potrzebowały, rząd królewski „nie wątpił”, że natychmiast odstąpią od środków, jakie zastosowały „ze szkodą dla praw i interesów Grecji”, i spełnią obietnicę życzliwego rozpatrzenia greckich próśb. Chodziło o statki z zaopatrzeniem dla Grecji zatrzymane na Malcie i w portach egipskich oraz o pieniądze, bez których Grecja nie mogła utrzymać zmobilizowanej armii.

Dlaczego Ateny ustąpiły

Skuludis nie miał wielkiego wyboru. Od dwóch tygodni tłumaczył posłom, że Grecja, która pozostaje neutralna, musi oficjalnie powoływać się na konwencje haskie, ale nie zamierza ich stosować wobec sprzymierzonych. Jak pisał przychylny królowi brytyjski autor G.F. Abbott, zaniepokojony zatrzymaniem dostaw premier sam zaprosił sprzymierzonych, by przedstawili swoje żądania, i obiecał je spełnić, jeśli będzie to możliwe. Cztery dni wcześniej król Konstantyn I dał słowo lordowi Kitchenerowi, że wycofujące się wojska nie zostaną internowane. Odpowiedź z 24 listopada była więc pisemnym potwierdzeniem tego, co Ateny obiecywały już ustnie.

To nie był koniec

Sprzymierzonym ogólne zapewnienia już nie wystarczały. Wojska francuskie i brytyjskie w Macedonii mogły lada dzień zostać zmuszone do odwrotu ku Salonikom, a osaczona na Kosowym Polu armia serbska szykowała się do przejścia przez góry Albanii. 26 listopada francuski poseł Jean Guillemin, przy poparciu brytyjskiego kolegi, przedstawił Skuludisowi konkretne żądania jako „zastosowanie” noty z 23 listopada: wycofanie greckich wojsk z Salonik i okolic, swobodne korzystanie z kolei i dróg do granicy, prawo umocnienia miasta i półwyspu Chalcydyckiego oraz prawo przeszukiwania statków na greckich wodach terytorialnych i niszczenia baz niemieckich okrętów podwodnych. Skuludis zapytał, czy to żądania, czy propozycje do dyskusji, i dał do zrozumienia, że wobec siły Grecja ustąpi. W odpowiedzi z 28 listopada zaproponował, by sposób ich wykonania ustalili wojskowi obu stron. Szczegółowe, choć tylko ustne porozumienie zawarto dopiero w grudniu, a statki greckie zaczęto zwalniać z brytyjskich portów w połowie grudnia.