TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Kanadyjczycy zdobywają Arleux

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
28 kwietnia 1917
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Arleux
Tagi:
Kanada, Brytyjski Korpus Ekspedycyjny, Niemcy, Douglas Haig

28 kwietnia 1917 roku o 4.25 rano Brytyjczycy i Kanadyjczycy po raz kolejny ruszyli do natarcia pod Arras. Na froncie długości około 10 km, od Monchy-le-Preux nad Scarpe po wieś Arleux-en-Gohelle u stóp grzbietu Vimy, zaatakowało sześć dywizji. Prawie wszędzie natarcie się załamało. Wyjątkiem była 2 Brygada 1 Dywizji Kanadyjskiej, która w niespełna dwie godziny przeszła przez niemiecką pętlę okopów, zajęła ruiny Arleux i utrzymała je mimo kontrataków. Brytyjska historia oficjalna nazwała to „jedynym namacalnym sukcesem całej operacji”.

Natarcie na rzecz sojusznika

Bitwa pod Arras od początku była natarciem pomocniczym. Miała ściągnąć niemieckie odwody przed główną ofensywą francuską nad Aisne, a Douglas Haig w pojedynkę nigdy by jej nie podjął. Tymczasem ofensywa generała Roberta Nivelle’a, rozpoczęta 16 kwietnia, zawiodła i w Paryżu ważyły się jej losy. 26 kwietnia minister wojny Paul Painlevé mówił Haigowi o sytuacji nad Aisne jak o klęsce. Brytyjski wódz naczelny obawiał się, że Francuzi przerwą działania wtedy, gdy Brytyjczycy wyczerpią się w walkach, które prowadzili przede wszystkim dla nich, i poprosił, by uprzedzić francuskiego ministra, że byłoby to uznane za złamanie danego słowa. W raporcie po bitwie Haig napisał, że prowadził dalej natarcie pod Arras tylko po to, by pomagać Nivelle’owi, dopóki nie okażą się wyniki francuskiej ofensywy.

Tak zapadła decyzja o natarciu pomocniczym 28 kwietnia, przed wielkim atakiem trzech armii zaplanowanym na początek maja. 1 Armia generała Henry’ego Horne’a miała zdobyć wsie Oppy i Arleux, czego nie zdołała zrobić 23 kwietnia, a 3 Armia generała Edmunda Allenby’ego po raz kolejny Rœux i wzgórze Greenland Hill. Brytyjskie dywizje, od trzech tygodni w walce, były jednak bardzo osłabione. Według brytyjskiej historii oficjalnej bataliony 37 Dywizji szły do ataku w sile niewiele ponad 200 ludzi, a w 34 Dywizji przeważali rekruci, którzy przed przybyciem na front mieli najwyżej trzy miesiące szkolenia. Tego samego dnia, według kanadyjskiej historii oficjalnej, dowództwo niemieckiej 6 Armii objął generał Otto von Below, choć inne źródła podają, że stało się to już 23 kwietnia.

Pętla Arleux

Na północ od Gavrelle Niemcy wciąż trzymali swoją dawną trzecią pozycję. Przed wsią Arleux tworzyła ona wielką pętlę, którą Brytyjczycy nazywali Arleux Loop, a Niemcy „Nosem”. Za nią, przed wsią Fresnoy-en-Gohelle, biegła następna linia obrony. Pętli broniły bataliony 73 Pułku Fizylierów i 76 Pułku Piechoty z niemieckiej 111 Dywizji. Kanadyjczycy, którzy 9 kwietnia zdobyli grzbiet Vimy, wiedzieli, że zadanie nie będzie łatwe. 27 kwietnia patrole zameldowały, że zasieki są przecięte tylko częściowo, a obrońcy mają niezwykle wiele karabinów maszynowych i kopią nową linię za pętlą. Z ostatnich walk wiedziano też, że Niemcy kontratakują dużymi siłami wkrótce po tym, jak napastnicy dotrą do celu. Dlatego artylerii przygotowano zapory ogniowe na wypadek takich kontrataków, 1 Brygada w odwodzie rozpoznała ukryte drogi podejścia, a lotnicy 16 Dywizjonu Royal Flying Corps mieli wypatrywać zbierających się Niemców.

Szturm

Atak przeprowadziły trzy bataliony 2 Brygady 1 Dywizji Kanadyjskiej, wszystkie z zachodniej Kanady: na prawym skrzydle 8 batalion (90 Pułk Strzelców z Winnipegu), w środku 10 batalion, a na lewym 5 batalion (Western Cavalry). Lewe skrzydło miał osłaniać 25 batalion (Nova Scotia Rifles) z 2 Dywizji Kanadyjskiej. Ruszyły o 4.25 na froncie szerokim na około 2,4 km.

8 batalion, idący przez niewielkie wzniesienie prosto na wieś, dostał się pod silny ogień karabinów maszynowych z Arleux i z lasku na południe od niego. Środkowa kompania utknęła przed zasiekami i straciła wszystkich oficerów, ale kompanie na skrzydłach doszły do celu w wyznaczonym czasie. Po kilku kolejnych próbach środkowa kompania, wzmocniona żołnierzami z odwodu batalionu i kompanią 7 batalionu, oczyściła południową część wsi i wzięła do niewoli około stu Niemców. 10 batalion zatrzymały na początku dwa karabiny maszynowe ukryte przy zasiekach. Ich obsługi zostały wybite granatami z boku, a następne gniazdo uciszono granatami karabinowymi. Batalion przeszedł przez ruiny wsi i niecałe dwie godziny po rozpoczęciu natarcia, zaledwie trzy minuty po czasie, stanął na celu. Wychodząc z ruin, Kanadyjczycy zobaczyli Niemców cofających się tak sprawnie, że w półmroku wzięli ich początkowo za brytyjskie oddziały.

Najtrudniej było na lewym skrzydle. 5 batalion zdobył niemiecki okop i teren na północ od wsi, ale jego lewa kompania utknęła przed nieprzeciętym drutem i dopiero kompania wsparcia, oczyszczając okop granatami, otworzyła jej drogę. Tymczasem 25 batalion, który też natrafił na nieprzecięte zasieki, wziął zapadniętą drogę zaledwie około 270 metrów od punktu wyjścia za swój cel, leżący ponad pół kilometra dalej, i się zatrzymał. Odsłonięta lewa kompania 5 batalionu, ostrzeliwana z boku z dwóch karabinów maszynowych, musiała cofnąć się do zdobytego okopu. Poza tym około szóstej rano 2 Brygada osiągnęła wszystkie cele.

W ciągu dnia Kanadyjczycy umacniali zdobyty teren, a na pierwszą linię podeszły kompanie z batalionów wsparcia. Ruchy Niemców były dobrze widoczne dla obserwatorów artylerii i dwie próby kontrataku zostały rozbite ogniem dział i karabinów. Wtedy dowódca niemieckiej 111 Dywizji uznał, że wysunięta pętla nie jest warta dalszych ofiar, skoro i tak trzyma linię przed Fresnoy, i odwołał kolejne kontrataki. Sam przedni batalion 73 Pułku Fizylierów miał 400 zaginionych.

Porażki na reszcie frontu

Na pozostałych odcinkach dzień skończył się źle. Pod Rœux 34 Dywizja wdarła się do wsi, a część jej żołnierzy doszła aż na grzbiet przed Plouvain, ale tam została otoczona i wzięta do niewoli, a o ósmej rano kontratak zepchnął dywizję na pozycje wyjściowe. Grupa żołnierzy 37 Dywizji przedarła się prawie 1,6 km za swój cel, do okopów przed Fresnes, gdzie widziała Niemców ściągających zaprzęgi, by ratować działa, ale nikt w dowództwie nie wiedział, jak daleko doszła, i po kilku godzinach została otoczona. Pod Gavrelle dwa bataliony piechoty morskiej Royal Marines z 63 Dywizji Królewskiej Marynarki zdobyły wiatrak na wzgórzu za wsią, ale jeden z nich został prawie całkowicie zniszczony, a drugi o zmierzchu wycofał się prawie do punktu wyjścia, zostawiając przy wiatraku tylko garstkę obrońców. 2 Dywizja wdarła się do lasu przed Oppy, ale Niemcy uderzyli na jej odsłonięte skrzydło i wieczorem wróciła na pozycje wyjściowe. Jej lewe skrzydło utrzymało się jednak przy drodze z Oppy do Arleux, osłaniając Kanadyjczyków od południa.

Co dalej

Następnego dnia, 29 kwietnia, Brytyjczycy ponowili ataki pod Oppy i Rœux, osiągając niewiele. Po południu 25 batalion i lewe skrzydło 5 batalionu, po przygotowaniu artyleryjskim, zajęły wreszcie wyznaczoną linię, a Kanadyjczycy stanęli około 350 metrów od niemieckiej pozycji przed Fresnoy. Według kanadyjskiej historii oficjalnej ich straty zbliżyły się do tysiąca ludzi, a inne opracowania podają 1255, i wzięli około 450 jeńców (brytyjska historia oficjalna podaje 372). Był to sukces lokalny, ale jak przyznaje brytyjska historia oficjalna, w tej fazie bitwy nawet lokalne powodzenia trudno było osiągnąć, i trzeba go uznać za „piękny czyn zbrojny”. Zdobyty występ posłużył Kanadyjczykom za podstawę kolejnego natarcia, które ruszyło 3 maja na Fresnoy.