Koniec bitwy pod Mărăști
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 1 sierpnia 1917
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa pod Mărăști
- Tagi:
- Rumunia, Rosja, Niemcy, Austro-Węgry
1 sierpnia 1917 roku (19 lipca według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wówczas Rumunia) rumuńska 2 Armia generała Alexandru Averescu po raz ostatni zaatakowała masyw Măgura Cașinului, skalisty szczyt (1167 metrów) nad doliną rzeki Cașin, na północnym skraju krainy Vrancea. Atak się nie powiódł i wieczorem Averescu zrezygnował z dalszych prób. Tak skończyła się bitwa pod Mărăști, pierwsze zwycięstwo armii rumuńskiej odbudowanej po klęsce 1916 roku. Brytyjska chronologia wojny zapisuje pod tą datą koniec „pierwszej fazy bitwy pod Mărășești”. W rzeczywistości chodzi o Mărăști: bitwa pod leżącymi 30 kilometrów dalej Mărășești miała się zacząć dopiero za pięć dni, gdy do natarcia przeszli Niemcy.
Ostatni szturm
Po przełamaniu frontu 24 lipca i wejściu do kotliny Soveja Rumunom brakowało jeszcze kilku szczytów na prawym skrzydle, nad doliną Cașinu. 30 i 31 lipca zdobyli góry Războiului i Seciu oraz wzgórze Frumoasele Mari. Nad doliną wciąż jednak górowała Măgura Cașinului, wcinająca się klinem w linie rumuńskiej 8 Dywizji. Szczytu bronił austro-węgierski 82 Pułk Piechoty, złożony z Szeklerów, wzmacniany kolejnymi batalionami. Według austriackiej historii oficjalnej („Österreich-Ungarns letzter Krieg”) 31 lipca Rumuni kilka razy szturmowali szczyt od północnego wschodu i próbowali obejść go od strony doliny, ale zostali odparci granatami i kontratakami odwodów.
1 sierpnia rumuńska artyleria znów ostrzelała górę, a piechota uderzyła od czoła i obchodząc szczyt od północy. Rumuński historyk Constantin Kirițescu opisuje, dlaczego atak się załamał. Stanowiska na szczycie były częściowo wykute w skale, częściowo zabetonowane i opancerzone, więc rumuńskie działa polowe nie mogły im nic zrobić. Obrońcy na czas ostrzału opuszczali karabiny maszynowe na wyciągach do podziemnych schronów. Powalone ogniem jodły i porwane zasieki tylko powiększyły pas przeszkód przed okopami. Przeciwnik miał silną artylerię i dokładnie wstrzelany teren, a jego piechota od razu kontratakowała. Rosjanie z sąsiedniego odcinka, którzy mieli zamknąć okrążenie od północy, odmówili udziału w natarciu. Averescu uznał, że dalsze ataki przyniosą tylko krwawe i bezużyteczne straty. Wystarczyły mu zdobyte grzbiety na południe od góry, z których Rumuni panowali nad całym górskim pograniczem.
Bilans
Według Kirițescu wieczorem 1 sierpnia walki ustały na całym froncie 2 Armii. Jej linia biegła szerokim łukiem od Măgura Cașinului przez górę Seciu, Zboina Neagră i Tulnici do Bârsești i Valea Sării nad Putną. Austriacka historia oficjalna przyznaje, że Rumuni odrzucili przeciwnika o około 20 kilometrów i zajęli mniej więcej 500 kilometrów kwadratowych. Jeszcze większy był według niej zysk moralny: żołnierz rumuński odzyskał wiarę we własne siły, a przeciwnik musiał przyznać, że rumuńscy dowódcy i żołnierze nauczyli się wojennego rzemiosła. Najważniejszy skutek był jednak inny. Uderzenie Averescu pokrzyżowało plany Niemców, którzy szykowali własną ofensywę przez Seret pod Nămoloasą i musieli ją przenieść w inne miejsce. Kirițescu podkreślał, że w tej bitwie atakujący stracił mniej ludzi niż obrońca: Rumuni mieli około 4,9 tysiąca zabitych, rannych i zaginionych, a samych jeńców wzięli blisko 2,8 tysiąca.
Z ofensywy do obrony
Zwycięstwa nie dało się wykorzystać. Rumuńskie naczelne dowództwo już 27 lipca nakazało przejście do obrony, bo na północy armia rosyjska wciąż się cofała. Po upadku Tarnopola wojska austro-węgierskie zajmowały Bukowinę i zbliżały się do Czerniowiec i granicy Mołdawii. Zamiast nacierać, armia Averescu miała przejąć odcinek wycofywanego rosyjskiego korpusu na prawym skrzydle, aż po dolinę Dofteany. Rumuńska 7 i 12 Dywizja zluzowały tam Rosjan do początku sierpnia. Także rumuńska 1 Armia zaczęła przejmować front nad Seretem od rosyjskiej 4 Armii, której część miała pójść na północ, do odwodu chroniącego Mołdawię od strony Bukowiny.
W tych samych dniach w Jassach, pod przewodnictwem króla Ferdynanda I, odbywały się narady o ewentualnej ewakuacji rządu i armii do południowej Rosji. 2 sierpnia Averescu urządził w Soveji nabożeństwo żałobne za poległych pod Mărăști, w obecności następcy tronu, księcia Karola. Po drugiej stronie niemieckie naczelne dowództwo postanowiło wykorzystać rozkład armii rosyjskiej i wyprzeć Rumunów z ich ostatniego skrawka kraju. Niemiecka 9 Armia miała uderzyć znad Putny na północ, w stronę Adjud, a grupa generała Friedricha von Gerok z gór, przez dolinę Oituz. Rumuni, którzy jeszcze tydzień wcześniej nacierali, musieli się szykować do obrony.