TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod Mărășești

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front bałkański
Data:
6 sierpnia 1917
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Mărășești
Tagi:
Rumunia, Rosja, Niemcy, August von Mackensen

6 sierpnia 1917 roku (24 lipca według kalendarza juliańskiego, obowiązującego wtedy w Rumunii) niemiecka 9 Armia z grupy armii feldmarszałka Augusta von Mackensena uderzyła na rosyjskie pozycje nad rzeką Putną, na północ od Fokszan. Do wieczora rozbiła rosyjską 34 Dywizję i wdarła się kilka kilometrów w głąb, w stronę miasteczka Mărășești. W nocy wyłom zamknęła rumuńska 5 Dywizja, przerzucona w pośpiechu przez Seret. Tak zaczęła się największa bitwa na froncie rumuńskim. Brytyjska chronologia wojny nazywa ten dzień początkiem „drugiej fazy bitwy pod Mărășești”, bo za fazę pierwszą uważa lipcową rumuńską ofensywę pod wsią Mărăști. Były to jednak dwie różne bitwy: pod Mărăști atakowali Rumuni i walki ustały 1 sierpnia, pod Mărășești atakowali Niemcy.

Kleszcze

Niemieckie naczelne dowództwo postanowiło wykorzystać rozpad armii rosyjskiej po klęsce w Galicji i zająć Mołdawię, ostatni skrawek Rumunii, który pozostał w rękach króla Ferdynanda I. 9 Armia generała piechoty Johannesa von Ebena miała iść znad Putny na północ, wzdłuż zachodniego brzegu Seretu, przez Mărășești i Panciu do Adjud. Dwa dni później z gór, przez dolinę Oituz, miała uderzyć jej naprzeciw austro-węgiersko-niemiecka grupa generała Friedricha von Gerok. Gdyby oba ramiona kleszczy spotkały się nad rzeką Trotuș, rumuńska 2 Armia i część rosyjskiej 4 Armii zostałyby odcięte w górach Vrancei.

Austriacka historia oficjalna („Österreich-Ungarns letzter Krieg”) pisze, że sztab Mackensena jeszcze na początku sierpnia wolał wrócić do pierwotnego planu i forsować Seret dalej na wschód, pod Nămoloasą. Część posiłków, w tym niemiecki Korpus Alpejski z frontu zachodniego, mogła wejść do walki dopiero około 9 sierpnia. Feldmarszałek Paul von Hindenburg nalegał jednak, by zacząć zgodnie z planem 6 sierpnia, zapewne po to, by zgrać uderzenie z natarciem z Bukowiny, gdzie Austriacy i Niemcy właśnie odbili Czerniowce. Pod Fokszanami zebrano więc cztery dywizje uderzeniowe. Atak miał spaść na odcinek, na którym spodziewano się najsłabszego oporu. Rumuński historyk Constantin Kirițescu, powołując się na niemieckie dokumenty, pisze, że rosyjska 34 Dywizja od tygodni bratała się z Niemcami i pertraktowała nawet o lokalnym zawieszeniu broni.

5 sierpnia wieczorem Mackensen wyjechał z okupowanego Bukaresztu na front. Według Kirițescu na dworcu pożegnał odprowadzających go oficerów słowami: „Do zobaczenia za dwa tygodnie w Jassach”. W tym samym czasie w Jassach, pod przewodnictwem króla, rumuńscy ministrowie i generałowie radzili, czy w razie katastrofy ewakuować rząd i armię do Rosji. Na razie zdecydowano się tylko wywieźć część urzędów i majątku.

Front w przebudowie

Niemcy uderzyli w najgorszym dla przeciwnika momencie. Rosyjsko-rumuńskie dowództwo, obawiając się ataku z Bukowiny na północną Mołdawię, właśnie przebudowywało front. Kilka korpusów rosyjskiej 4 Armii generała Aleksandra Ragozy miało odejść na północ, do nowej armii manewrowej. Ich pozycje na prawym brzegu Seretu miały przejąć dywizje rumuńskiej 1 Armii generała Constantina Cristescu, czekające w wioskach na lewym brzegu. Zluzowanie miało się zacząć wieczorem 6 sierpnia i trwać do 10 sierpnia, wyłącznie nocami, żeby nie zauważył go przeciwnik. Na odcinku natarcia, od Seretu do Irești, stały tymczasem tylko trzy rosyjskie dywizje: 34, 13 i 103. Kirițescu podkreśla, że naprzeciw nich Niemcy mieli w pierwszej linii siedem dywizji.

Przełamanie

W nocy z 5 na 6 sierpnia niemiecka artyleria zasypała pociskami linie rosyjskie między wsią Făurei a Seretem oraz rumuńskie baterie za rzeką. Nad ranem z niemieckich pozycji wypuszczono gaz, który spłynął zwłaszcza na las Pădurea Neagră. Między czwartą a siódmą ogień osiągnął największą siłę. Około 7.30 ruszyła piechota niemieckiego I Korpusu Rezerwowego generała Curta von Morgena: 12 Bawarska Dywizja przy Serecie, 76 Rezerwowa w środku i 89 przy Făurei, z 216 Dywizją w drugiej linii.

Według Kirițescu Rosjanie prawie nie stawiali oporu i do południa stracili trzy kolejne linie obrony, a Niemcy przeszli Putnę i dwie następne doliny. Bawarczycy zajęli wieś Rădulești, las Pădurea Neagră i wieś Ciuslea. Część rosyjskiej piechoty uciekła po moście pontonowym pod Ciuslea na wschodni brzeg Seretu, a rosyjski dowódca kazał most podpalić. Gdy Niemcy chcieli przejść rzekę z marszu, zastali most w płomieniach i dostali się pod ogień rumuńskiej artylerii z wysokiego wschodniego brzegu. Odłożyli więc przeprawę. Dalej na zachód Niemcy zdobyli las Balta Ratei, zepchnęli skrzydło rosyjskiej 13 Dywizji i wzięli dziesięć dział, a wieczorem 216 Dywizja bez walki zajęła opuszczoną przez Rosjan wieś Străjescu.

Wieczorem front rosyjski był przerwany na szerokości 10 kilometrów. Według austriackiej historii oficjalnej środek niemieckiego klina posunął się o około 3 kilometry. Kirițescu pisze, że wzdłuż Seretu Niemcy weszli w głąb pozycji rosyjskich na blisko 10 kilometrów, a wzdłuż kolei Fokszany–Mărășești na 3 kilometry. Większość rosyjskich żołnierzy uciekała na północ, porzucając umocnione pozycje. Rosjanie ściągnęli do Mărășești swoją odwodową 71 Dywizję.

Rumuni w wyłomie

Rosyjscy dowódcy poprosili o pomoc sąsiadów, a rumuńska kwatera główna kazała Cristescu udzielić jej natychmiast. O czwartej po południu rumuńska 5 Dywizja generała Aristide Razu dostała rozkaz przejścia na prawy brzeg Seretu jeszcze tego dnia, bez czekania na nocne zluzowanie. Około ósmej wieczorem 32 Pułk Piechoty „Mircea” wszedł na most pod Cosmești, którym w przeciwną stronę uciekali rosyjscy żołnierze, wielu bez broni i bez czapek, pieszo, konno albo uczepieni jaszczy artyleryjskich. Kozacka żandarmeria z bagnetami próbowała utrzymać porządek. Żeby przepuścić pułk, Rumuni ustawili na moście karabin maszynowy i oddali kilka serii w powietrze. W ciemności, kierując się niemieckimi rakietami, pułk doszedł nad strumień Gârla Morilor i między pierwszą a czwartą w nocy okopał się między Moara Albă a wsią Străjescu.

Obok niego, po moście pontonowym pod Furceni, przeszedł 8 Pułk Piechoty „Buzău” i zajął wieś Doaga. Rumuni sądzili, że w Străjescu są jeszcze Rosjanie. O 1.40 w nocy z 6 na 7 sierpnia przywitał ich ze wsi i lasu ogień niemieckich karabinów maszynowych: Rosjanie wycofali się, nikogo nie uprzedzając. Do rana trwała walka na bagnety i granaty przy świetle rakiet. Za 5 Dywizją podchodziły kolejne pułki, a pozostałe dywizje rumuńskiej 1 Armii ruszyły nad Seret. Do świtu Rumuni zamknęli wyłom linią od Moara Albă do Seretu, w poprzek kierunku niemieckiego natarcia.

Kirițescu zwrócił uwagę na niezwykły charakter bitwy, która się wtedy zaczęła: Niemcy rozpoczęli ją przeciw Rosjanom, a skończyli, na tym samym froncie, przeciw Rumunom. Mackensen spodziewał się łatwego zwycięstwa nad rozprzężoną armią rosyjską. Zamiast tego przez następne cztery tygodnie musiał szturmować pozycje rumuńskich dywizji, które od zimy szkoliła francuska misja wojskowa.