Dymisja Zimmermanna
- Kategoria:
- Polityka
- Data:
- 5 sierpnia 1917
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Niemcy, Stany Zjednoczone, okręty podwodne
5 sierpnia 1917 roku niemiecki sekretarz stanu spraw zagranicznych Arthur Zimmermann formalnie pożegnał się z urzędem. Tego dnia jego następcą mianowano dotychczasowego ambasadora w Konstantynopolu Richarda von Kühlmanna. Część źródeł, między innymi angielska Wikipedia, podaje 6 sierpnia. Nominację ogłoszono razem z innymi zmianami w rządzie nowego kanclerza Georga Michaelisa, który objął urząd w połowie lipca po upadku Theobalda von Bethmanna Hollwega. Zimmermann nie odchodził jednak niespodziewanie. Do dymisji oddał się już w połowie lipca i od tamtej pory czekał tylko na następcę. Brytyjska chronologia wojny notuje jego dymisję pod 15 lipca.
Ciężar telegramu
Zimmermann kierował niemiecką dyplomacją od 22 listopada 1916 roku. Jako pierwszy mieszczanin na tym stanowisku zaczynał z dobrą opinią u posłów, ale osiem miesięcy później jego pozycja była mocno nadwątlona. Wicekanclerz Karl Helfferich wymieniał w pamiętnikach trzy przyczyny. Pierwszą był optymizm, z jakim Zimmermann zbywał niebezpieczeństwo wojny ze Stanami Zjednoczonymi, gdy Niemcy rozpoczynały nieograniczoną wojnę podwodną. Drugą – nieszczęsna oferta sojuszu dla Meksyku, czyli telegram Zimmermanna, który Brytyjczycy przechwycili i odczytali, a który Zimmermann sam publicznie uznał za autentyczny. Ogłoszenie depeszy pomogło prezydentowi Wilsonowi przekonać Amerykanów do wojny, a 6 kwietnia 1917 roku Stany Zjednoczone wypowiedziały Niemcom wojnę. Trzecią była afera w Norwegii: w czerwcu 1917 roku w Christianii, dzisiejszym Oslo, aresztowano kuriera z niemieckim paszportem dyplomatycznym, który przywiózł materiały wybuchowe, i wyszedł na jaw cały skład bomb przeznaczonych do sabotażu. Według Helffericha kurier działał bez wiedzy Urzędu Spraw Zagranicznych, ale kompromitacja spadła na urząd.
Gdy na początku lipca w komisji głównej Reichstagu zaczął się atak na rząd, Zimmermann był jednym z trzech ludzi, którzy musieli go odpierać, obok Helffericha i sekretarza stanu marynarki Eduarda von Capellego. Według amerykańskich relacji z tamtych dni poseł Centrum Matthias Erzberger, który 6 lipca przekonywał, że wojna podwodna nie przyniesie zwycięstwa, ostro krytykował też nieudolną dyplomację, która wciągnęła Amerykę do wojny przeciw Niemcom. Publicysta Maximilian Harden, którego tygodnik „Die Zukunft” zamknięto 11 lipca, wyśmiewał niemieckie zabiegi o pokój z Rosją, które za granicą przypominały tylko propozycje Zimmermanna dla Meksyku.
Trzy tygodnie oczekiwania
Po upadku Bethmanna wszyscy sekretarze stanu Rzeszy oddali swoje urzędy do dyspozycji nowego kanclerza. Michaelis obiecywał bliższą współpracę z parlamentem i powoływanie na wysokie stanowiska ludzi cieszących się zaufaniem wielkich partii. Zimmermann, obciążony sprawą telegramu i porażką polityki wobec Ameryki, nie miał w tym układzie miejsca. Dokładnej daty jego wniosku o dymisję dostępne źródła nie podają, ale 16 lipca Helfferich pisał już o Urzędzie Spraw Zagranicznych jako o „zwalniającym się wskutek dymisji Zimmermanna”, a prasa w krajach neutralnych i Ententy donosiła o jego odejściu jako o fakcie.
Znalezienie następcy okazało się trudne. W prasie jako kandydata wymieniano posła w Kopenhadze Ulricha von Brockdorffa-Rantzaua, a amerykański miesięcznik „Current History” w lipcowym przeglądzie wydarzeń podał nawet, że już objął urząd. Według jego biografów Brockdorff-Rantzau odmówił, bo nie wierzył, że zdoła prowadzić politykę niezależną od wojskowych. 16 lipca cesarz kazał zapytać Helffericha, czy przejmie Urząd Spraw Zagranicznych. Wicekanclerz po namyśle odmówił: uważał, że skoro Michaelis przyjął rezolucję pokojową Reichstagu, on sam nie miałby oparcia w parlamencie i prasie. Kiedy wiadomość o jego możliwej nominacji przeciekła do posłów, przeciw Helfferichowi ruszyła kampania prasowa. Wtedy na pierwszy plan wysunęła się kandydatura Kühlmanna. Przez cały ten czas Zimmermann formalnie pozostawał na stanowisku.
Następca
Richard von Kühlmann urodził się w 1873 roku w Konstantynopolu. W latach 1908–1914 był radcą ambasady w Londynie, gdzie uczestniczył w rokowaniach z Brytyjczykami w sprawie przyszłego podziału afrykańskich kolonii i kolei bagdadzkiej i ostrzegał, że wyścig zbrojeń morskich zniweczy szanse na porozumienie z Wielką Brytanią. W czasie wojny był posłem w Hadze, a od jesieni 1916 roku ambasadorem w Konstantynopolu. Uchodził za zręcznego dyplomatę i zwolennika pokoju osiągniętego w drodze rokowań, a nie wyłącznie siłą oręża. W następnych miesiącach miał prowadzić niemiecką delegację w rozmowach pokojowych z bolszewicką Rosją w Brześciu, a latem 1918 roku szukać dróg do tajnych rozmów z Brytyjczykami. W czerwcu 1918 roku powiedział w Reichstagu, że wojny nie da się zakończyć samymi tylko środkami wojskowymi, i pod naciskiem Naczelnego Dowództwa musiał w lipcu ustąpić.
Po odejściu
Urzędowanie Zimmermanna trwało niecałe dziewięć miesięcy, ale przypadły na nie decyzje o wielkich skutkach: nieograniczona wojna podwodna, przystąpienie Stanów Zjednoczonych do wojny i zgoda na to, by Lenin przejechał przez Niemcy do Rosji. To Zimmermann w marcu 1917 roku pisał do naczelnego dowództwa, że Niemcy są zainteresowani, by w Rosji wzięło górę radykalne skrzydło. Zimmermann do wielkiej polityki już nie wrócił. Zmarł w Berlinie 6 czerwca 1940 roku, a jego nazwisko przeszło do historii przede wszystkim dzięki depeszy, którą sam napisał i której autentyczność sam potwierdził.