Nowozelandczycy odbijają Bapaume
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 29 sierpnia 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Rankiem 29 sierpnia 1918 roku patrole Dywizji Nowozelandzkiej weszły do Bapaume. Niemcy opuścili miasto w nocy, bez walki, po kilku dniach zaciętej obrony. Bapaume zmieniało właściciela już trzeci raz w tej wojnie. W marcu 1917 roku zajęli je Australijczycy, gdy Niemcy wycofali się na Linię Hindenburga, a nocą 24 marca 1918 roku brytyjska 3 Armia oddała je bez walki w czasie niemieckiej ofensywy. Teraz ta sama 3 Armia generała Juliana Bynga odzyskała je po ośmiu dniach natarcia.
Tydzień przed miastem
Nowozelandczycy generała Andrew Russella, walczący w IV Korpusie, zdobyli 24 sierpnia Grévillers, a 25 sierpnia doszli pod same zabudowania, do Avesnes-lès-Bapaume i do pomnika bitwy pod Bapaume z wojny francusko-pruskiej na północ od miasta. Niemcy ściągnęli jednak świeże dywizje i obsadzili ruiny oraz okoliczne wsie mnóstwem karabinów maszynowych. Russell nie chciał szturmować miasta od czoła. Jego brygady próbowały je okrążyć: od północy Nowozelandzka Brygada Strzelców doszła do linii kolejowej do Cambrai, ale od południa natarcie wstrzymywał ogień z Bapaume i z Thilloy, którego 63 Dywizja (Royal Naval) nie mogła zdobyć przez trzy dni. 27 i 28 sierpnia dowództwo zrezygnowało z kosztownego szturmu. Artyleria i nowozelandzkie moździerze ostrzeliwały miasto i drogi wyjazdowe, przygotowywano plan lokalnego ataku 1 batalionu Wellington, a Byng uprzedził korpusy, że Niemcy mogą w nocy się wycofać.
Pusta twierdza
Tak się stało. Już 26 sierpnia niemieckie dowództwo postanowiło skrócić front między Oise a Scarpe, a lewe skrzydło 17 Armii miało przy tym oddać Bapaume i cofnąć się na linię Le Transloy–Vraucourt. Według historii Dywizji Nowozelandzkiej sztab spodziewał się, że Niemcy będą trzymać miasto tylko tak długo, jak trzeba, by osłonić odwrót. Postęp 1 Armii w bitwie nad Scarpe, która od 26 sierpnia zagrażała północnemu skrzydłu niemieckiego frontu, przyspieszył ich decyzję. 28 sierpnia był pochmurny i przelotnie padało, ale wieczorem niebo się przejaśniło, a niemiecka artyleria wyraźnie przycichła. Nad ranem nad zachodnimi przedmieściami pojawiało się coraz mniej rac, karabiny maszynowe strzelały coraz rzadziej, aż w końcu zapadła cisza.
Obie brygady nowozelandzkie natychmiast wysłały patrole. Zajęły stację kolejową St. Aubin i przedmieścia, a około 8.30 kompania 3 batalionu Brygady Strzelców pod dowództwem kapitana H. C. Meikle’a była już w północnej części miasta. Russell obiecał wcześniej batalionowi, który zdobędzie Bapaume, flagę z nazwą miasta. Wkrótce brytyjska artyleria przestała strzelać do ruin, a patrole 1 batalionu Wellington przeszły przez miasto i ruszyły za niemieckimi strażami tylnymi. 2 batalion Strzelców doszedł do drogi do Cambrai w porę, by zobaczyć ostatnich Niemców znikających za grzbietem w stronę Bancourt. Zdobyto kilka haubic i porzucone karabiny maszynowe, ale jeńców było niewielu, a własne straty bardzo małe. Pułapki zostawione przez Niemców w ruinach trzeba było rozbrajać jeszcze przez kilka dni.
Tego samego dnia Niemcy opuścili też Thilloy i Ligny-Thilloy, przez które przeszła bez walki 42 Dywizja, a na południu 18 Dywizja 4 Armii weszła do Combles. Dalej na południe od Sommy Niemcy cofnęli się nocą o kilka kilometrów, na drugi brzeg rzeki. Wieczorem Nowozelandczycy natrafili na wschód od miasta na silne niemieckie straże tylne z licznymi karabinami maszynowymi. Stali wtedy na niemieckich okopach przy drodze do Péronne i przy cukrowni na drodze do Cambrai. Następnego dnia mieli nacierać na Bancourt i Frémicourt. Bapaume, cel bitwy nad Sommą z 1916 roku, było już jednak znowu w rękach sprzymierzonych i miało w nich zostać do końca wojny.