Powrót Wolfa
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 24 lutego 1918
- Autor:
- Natalia
24 lutego 1918 roku do Kilonii wszedł niemiecki krążownik pomocniczy Wolf komandora porucznika Karla Augusta Nergera. Od chwili, gdy wyruszył z tego portu 30 listopada 1916 roku, minęło 451 dni. Według niemieckich opracowań był to najdłuższy rejs okrętu wojennego w czasie tej wojny, odbyty bez zawijania do portów i bez żadnego wsparcia z zewnątrz. Brytyjskie opracowania podają wcześniejsze daty: historia oficjalna wojny na morzu pisze, że rajder dotarł do Niemiec 19 lutego, a historia oficjalna handlu morskiego, że do Kilonii wszedł już 17 lutego. Datę 24 lutego, dzień wejścia do macierzystego portu, podają zgodnie niemieckie i nowsze opracowania. Na pokładzie Wolf miał 467 jeńców, marynarzy i pasażerów z zatrzymanych statków, a w ładowniach kauczuk, miedź, cynk, mosiądz, jedwab, koprę, kakao i inne surowce, których Niemcom brakowało z powodu blokady.
Droga do domu
Ostatnie miesiące rejsu były najtrudniejsze. Po postawieniu min u wybrzeży Australii i Nowej Zelandii Wolf zdobył latem 1917 roku australijski parowiec Matunga, a we wrześniu japoński statek pasażerski Hitachi Maru. Na Oceanie Indyjskim, w pobliżu wysepek Cargados Carajos, 10 listopada zatrzymał hiszpański węglowiec Igotz Mendi, wiozący węgiel do Kolombo. Węgiel pozwolił mu wrócić do Europy, a hiszpański statek, z częścią jeńców, w tym z kobietami i dziećmi, popłynął dalej z nim jako pryz z niemiecką załogą. Na Atlantyku Nerger chciał przeładować węgiel przy wyspie Trindade, którą uważał za bezludną. Przechwycona depesza brazylijskiej admiralicji do tamtejszego garnizonu ostrzegła go jednak w porę i oba statki przez pięć dni z trudem przeładowywały węgiel na otwartym oceanie, przy dużej fali.
Potem skierowały się daleko na północ, by obejść Wyspy Brytyjskie. W sztormach Wolf, według brytyjskiej historii oficjalnej, był bliski zatonięcia. Statki rozstały się ostatecznie wieczorem 6 lutego, a kilka dni później Igotz Mendi ocierał się o góry lodowe. Brytyjczycy tym razem nie zagrodzili mu drogi: krążowniki, które pilnowały wód między Szkocją, Islandią i Norwegią, wycofano w grudniu 1917 roku. Wolf bez przeszkód dotarł na wody niemieckie. Igotz Mendi miał mniej szczęścia. Właśnie 24 lutego, u wejścia do Kattegatu, osiadł na mieliźnie na południe od Skagen, na północnym krańcu Danii. Duńczycy zabrali jeńców łodziami ratunkowymi na brzeg i odzyskali oni wolność, a niemiecką załogę pryzową internowano. Jeden z uwolnionych, Brytyjczyk Frederic George Trayes, pisał potem, że ocaleli „za pięć dwunasta”, bo nazajutrz statek miał być w Kilonii.
Bilans rejsu
Nerger, tego samego dnia odznaczony orderem Pour le Mérite, został w Niemczech bohaterem. W Berlinie przemaszerował ulicami na czele swojej załogi, a wojskowa wytwórnia filmowa Bild- und Filmamt nakręciła w Kilonii film o powrocie rajdera, pokazujący także jeńców. Według najczęściej podawanych zestawień Wolf zdobył i zatopił 14 statków o łącznej pojemności około 38 tysięcy ton rejestrowych brutto, a na jego minach zatonęło kolejnych 13, o pojemności około 76 tysięcy ton. Najtragiczniejsza była katastrofa hiszpańskiego statku pocztowego Carlos de Eizaguirre, który w 1917 roku wszedł na minę pod Kapsztadem i zatonął w kilka minut. Zginęło 134 ludzi, w tym kobiety i dzieci. W niektórych opracowaniach pojawia się wyższa liczba, około 35 statków handlowych i dwóch okrętów, ale obejmuje ona też jednostki uszkodzone i drobniejsze.
Brytyjska historia oficjalna oceniała wyprawy niemieckich rajderów trzeźwo. Przyznawała, że ich kapitanowie wykazali się energią, pomysłowością i ludzkim traktowaniem jeńców, a pościg za nimi zajął wiele okrętów. Zwracała jednak uwagę, że im dłużej rajdery były w morzu, tym mniej statków topiły, a dla ogromnej brytyjskiej floty handlowej były to straty nieznaczne. Nie wywołały też paniki w portach ani przerw w żegludze, a właśnie to miało być ich głównym celem. Po Wolfie Niemcy nie wysłali już na oceany żadnego rajdera nawodnego. Sam Wolf do końca wojny służył na Bałtyku, a potem przypadł Francji i jako Antinous pływał w barwach towarzystwa Messageries Maritimes.