TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rosyjsko-japoński układ o Dalekim Wschodzie

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Azja i Pacyfik
Data:
3 lipca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rosja, Japonia, Chiny, Siergiej Sazonow

3 lipca 1916 roku, czyli 20 czerwca według kalendarza juliańskiego, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Sazonow i ambasador Japonii w Piotrogrodzie Ichirō Motono podpisali konwencję o współpracy na Dalekim Wschodzie. Jej jawny tekst był krótki. W preambule oba cesarstwa ogłosiły, że łączą wysiłki dla utrzymania trwałego pokoju w tej części świata. W pierwszym artykule Rosja i Japonia zobowiązały się, że żadna z nich nie przystąpi do porozumienia ani kombinacji politycznej skierowanej przeciw drugiej. W drugim uzgodniły, że jeśli zagrożone zostaną prawa terytorialne lub szczególne interesy jednej ze stron na Dalekim Wschodzie, uznane przez drugą, obie naradzą się, jak się wzajemnie wesprzeć, by te prawa i interesy obronić. Tego samego dnia ci sami sygnatariusze podpisali drugi dokument, który miał pozostać głęboko tajny.

Od wrogów do sojuszników

Jedenaście lat wcześniej oba państwa zakończyły wojnę, w której Rosja straciła na rzecz Japonii południową część Mandżurii i połowę Sachalinu. Szybko się jednak dogadały. W latach 1907, 1910 i 1912 zawarły serię układów, częściowo tajnych, w których podzieliły Mandżurię i Mongolię na strefy wpływów: północ dla Rosji, południe dla Japonii. Konwencja z 1916 roku była czwartym ogniwem tego łańcucha, a według ambasadora Stanów Zjednoczonych w Tokio Georgea Guthriego jej jawna część niewiele wykraczała poza konwencję z 4 lipca 1910 roku.

Nowością była wojna. Rosja i Japonia walczyły po tej samej stronie, a Japonia od 1914 roku sprzedawała Rosjanom karabiny i amunicję, których carskiej armii rozpaczliwie brakowało. W Japonii od początku wojny mówiono o sojuszu z Rosją. Według rosyjskiego ambasadora w Tokio Nikołaja Malewskiego-Malewicza nie było niemal gazety ani czasopisma, które by o tym nie pisało. Głównym orędownikiem sojuszu był marszałek Aritomo Yamagata, dawny premier i jeden z najbardziej wpływowych ludzi w kraju. W lutym 1915 roku przedstawił rządowi memoriał: wątpił w zwycięstwo Ententy, spodziewał się wojny zakończonej remisem i napięć w Azji, w które jego zdaniem włączą się Stany Zjednoczone. Dlatego obok sojuszu z Wielką Brytanią Japonia potrzebowała przymierza z Rosją.

Rząd premiera Shigenobu Ōkumy przyjął te pomysły chłodno, a minister spraw zagranicznych Kikujirō Ishii również nie palił się do sojuszu z kontynentalnym olbrzymem. Yamagata postawił więc na dyplomację dworów. Car Mikołaj II wysłał do Tokio wielkiego księcia Gieorgija Michajłowicza, oficjalnie z gratulacjami z okazji koronacji cesarza Yoshihito w listopadzie 1915 roku. Gdy w styczniu 1916 roku wielki książę przyjechał do Tokio, cesarz osobiście wyszedł po niego na dworzec. Po takim przyjęciu otwarty sprzeciw wobec zbliżenia nie wchodził już w grę. 18 lutego Motono wręczył Sazonowowi notę z propozycją rozpoczęcia oficjalnych rokowań.

Tajny sojusz

Tajny układ, podpisany razem z konwencją, nawiązywał do tajnych porozumień z lat 1907–1912. Obie strony uznały w nim, że ich żywotne interesy wymagają, by Chiny nie znalazły się pod polityczną dominacją jakiegokolwiek trzeciego mocarstwa wrogiego Rosji lub Japonii. Jeśli wspólne kroki, podjęte w tym celu, sprowadziłyby na jedną ze stron wypowiedzenie wojny przez takie mocarstwo, druga miała na pierwsze żądanie przyjść jej z pomocą, a żadna nie mogła zawrzeć z nim odrębnego pokoju. Warunki i sposób udzielenia pomocy zbrojnej miały ustalić wspólnie właściwe władze obu państw. Ważne zastrzeżenie zawierał artykuł czwarty: żadna ze stron nie była zobowiązana do pomocy, dopóki nie dostanie od własnych sojuszników zapewnień, że ci wesprą ją w sposób odpowiadający wadze konfliktu. Układ miał obowiązywać do 14 lipca 1921 roku i przedłużać się, jeśli żadna ze stron go nie wypowie.

Trzeciego mocarstwa nie wymieniono z nazwy. W grę wchodziły Niemcy, które po wojnie mogły próbować wrócić do Chin, ale też Stany Zjednoczone. Według artykułu, który na stulecie układu opublikował japoński portal Nippon.com, z rosyjskich ministrów o tajnym układzie wiedział tylko premier Boris Stürmer.

Kolej i Sungari

Za kulisami negocjowano też konkretne korzyści. Japońska prasa pisała, że Rosja sprzeda Japonii odcinek Kolei Wschodniochińskiej od Changchun, gdzie kończyła się japońska Kolej Południowomandżurska, do drugiej stacji nad Sungari, czyli około 75 mil (120 km), i dopuści Japończyków do żeglugi na tej rzece, zastrzeżonej dotąd dla Rosjan i Chińczyków. Zapłatą miały być dostawy materiałów wojennych. Niektóre gazety dodawały, że Japonia chciała całej linii aż do Harbinu i północnej połowy Sachalinu, ale Rosja odmówiła. 16 lipca Guthrie depeszował do Waszyngtonu, że minister Ishii odczytał brytyjskiemu ambasadorowi te postanowienia, w tym także prawa połowowe u wybrzeży rosyjskiego Dalekiego Wschodu. Ogłoszenie tych porozumień odłożono, bo trzeba było jeszcze wycenić odcinek kolei i uzyskać zgodę Chin na żeglugę po ich rzece.

Przyjęcie i dalsze losy

Japońskie ministerstwo spraw zagranicznych podało treść konwencji prasie 7 lipca, a nazajutrz ukazała się ona w dzienniku urzędowym. Rosja opublikowała ją w zbiorze praw 25 lipca. Japońska prasa półoficjalna tłumaczyła, że do „szczególnych interesów” Japonii należą m.in. dzierżawa Jiaozhou, zobowiązanie Chin, że nie oddadzą nikomu prowincji Fujian, oraz prawa w Mandżurii Południowej i wschodniej Mongolii Wewnętrznej zdobyte w traktatach z 1915 roku. W Pekinie odczytano układ jako ustępstwo Rosji wobec japońskich ambicji, niekorzystne dla Chin. Sazonow zapewniał amerykańskiego ambasadora Davida Francisa, że Stany Zjednoczone nie mają powodów do obaw, a układ utrudni Niemcom powrót do rywalizacji o chiński handel. Francis donosił jednak, że wielu Rosjan krytykuje porozumienie, a w Piotrogrodzie panuje wrażenie, iż Rosja wolałaby odłożyć je do końca wojny, ale Japonia nalegała na pośpiech.

Sojusz okazał się krótkotrwały. Niespełna trzy tygodnie po podpisaniu Sazonow stracił stanowisko, a do przekazania odcinka kolei nigdy nie doszło. Po rewolucji październikowej bolszewicy unieważnili tajne traktaty carskiej Rosji i zaczęli je ogłaszać. Tekst tajnego układu rosyjsko-japońskiego wydrukował w przekładzie 2 marca 1918 roku „New York Evening Post”, który podał, że pochodzi on z archiwów rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych. Konwencja z 1916 roku była mimo to szczytem zbliżenia obu państw, które dekadę wcześniej walczyły ze sobą o Mandżurię.