TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Początek bitwy pod Baranowiczami

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
2 lipca 1916
Autor:
Natalia
Bitwa:
Bitwa pod Baranowiczami
Tagi:
Rosja, Niemcy, Austro-Węgry

2 lipca 1916 roku (19 czerwca według rosyjskiego kalendarza juliańskiego) rosyjski Front Zachodni generała Aleksieja Ewerta rozpoczął wreszcie swoją letnią ofensywę. Według austriackiej historii oficjalnej o 4 rano rosyjskie baterie otworzyły ogień na pozycje niemieckie i austro-węgierskie na wschód od Baranowicz i przez cały dzień niszczyły okopy i zasieki. Rosyjskie opracowania podają, że przygotowanie artyleryjskie trwało od 7 rano do 10 wieczorem. Różnica wynika zapewne z odmiennego czasu, jakim posługiwały się obie strony. Szturm piechoty zaplanowano na świt następnego dnia.

Spóźnione główne uderzenie

Front Zachodni miał w 1916 roku zadać główny cios. Dostał najwięcej wojska i ciężkiej artylerii, a jego celem było Wilno. Ewert, zniechęcony marcową klęską nad jeziorem Narocz, kilka razy przekładał jednak natarcie. Gdy 4 czerwca armie Brusiłowa przełamały front austro-węgierski na Wołyniu, przekonał Kwaterę Główną, by pozwoliła mu uderzyć zamiast na Wilno na Baranowicze, ważny węzeł kolejowy, przy którym do sierpnia 1915 roku mieściła się sama Kwatera Główna. Przygotowania na nowym odcinku zajęły ponad dwa tygodnie. W tym czasie ofensywa Brusiłowa traciła impet, a Niemcy przerzucali na Wołyń kolejne dywizje.

Natarcie powierzono nowo utworzonej 4 Armii generała Aleksandra Ragozy. Według rosyjskich danych zebrano w niej 19 dywizji piechoty i 2 dywizje kozackie, około 340 tysięcy ludzi i około tysiąca dział, w tym 258 ciężkich. Główny cios miał spaść na austro-węgierski XII Korpus generała Johanna von Henriqueza nad rzeką Serwecz, na północ od Baranowicz, a uderzenia pomocnicze na niemiecki śląski Korpus Landwehry pod Darewem. Oba korpusy należały do armii generała Remusa von Woyrscha. Ich pozycje, budowane przez dziesięć miesięcy, miały betonowe stanowiska karabinów maszynowych, głębokie schrony i kilka pasów zasieków.

Przeciwnik był gotowy

Zaskoczenia nie było. Rosjanie kopali przed frontem sieć rowów szturmowych, a artyleria wstrzeliwała się od kilku dni. Austriacka historia oficjalna pisze, że od ostatniego tygodnia czerwca sztaby państw centralnych nie miały wątpliwości, gdzie spadnie cios, a jeńcy i dezerterzy, którzy jak zwykle przed natarciem przechodzili na drugą stronę, potwierdzali te przypuszczenia. 1 lipca Henriquez ocenił, że czeka go „poważny, zacięty i dobrze przygotowany atak” i kilkudniowa walka. Dowódca grupy armii, feldmarszałek Leopold Bawarski, i Woyrsch zebrali za zagrożonym odcinkiem wszystkie dostępne odwody, w tym niemieckie pułki Landwehry i brygadę złożoną z batalionów dwóch dywizji rezerwowych.

Wieczorem 2 lipca rosyjskie rowy szturmowe zapełniły się piechotą. Pierwsze, rozpoznawcze ataki zostały odparte. Tego samego dnia rosyjska 10 Armia wysadziła wielką minę pod pozycjami niemieckiej 14 Dywizji Landwehry pod Smorgoniami, ponad 150 kilometrów na północ, i wdarła się w niemieckie okopy. Miało to odwrócić uwagę Niemców od Baranowicz. Niemcy szybko jednak doszli do siebie i w walkach o leje po wybuchu do 4 lipca odbili utracone okopy.

Główny szturm pod Baranowiczami ruszył przed świtem 3 lipca. Rosyjska piechota wdarła się w pozycje austro-węgierskiej 16 Dywizji, ale przez następny tydzień nie zdołała przełamać frontu.