TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Koniec bitwy pod Baranowiczami

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
9 lipca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Bitwa pod Baranowiczami
Tagi:
Rosja, Niemcy, Austro-Węgry

9 lipca 1916 roku (26 czerwca według kalendarza juliańskiego) pod Baranowiczami zapadła cisza. Spodziewany przez Niemców i Austriaków kolejny szturm nie nastąpił. Według rosyjskich opracowań przeszkodziła mu poranna mgła, a tego samego dnia Kwatera Główna pozostawiła dowódcy Frontu Zachodniego, generałowi Aleksiejowi Ewertowi, decyzję, czy chce kontynuować natarcie. Ewert wstrzymał atak 4 Armii do czasu nadejścia IV Korpusu Syberyjskiego. Później przekładał go jeszcze kilka razy, aż w końcu odwołał, tłumacząc to brakiem pocisków. Bitwa, która miała być głównym uderzeniem armii rosyjskiej w 1916 roku, skończyła się po tygodniu.

Tydzień szturmów

Natarcie ruszyło 2 lipca całodziennym ostrzałem, a przed świtem 3 lipca rosyjska piechota uderzyła na austro-węgierski XII Korpus nad rzeką Serwecz. Wdarła się w pozycje 16 Dywizji Piechoty i zepchnęła jedną z jej brygad na drugą linię, ale niemieckie odwody, ściągane z całego frontu, zatkały wyłom. Na południu ataki na niemiecką śląską Landwehrę pod Darewem załamały się w ogniu. Po ponowieniu natarcia 4 i 5 lipca, kiedy do walki wszedł III Korpus Kaukaski, Rosjanie zajęli miejscami drugą linię okopów, ale nie przebili się dalej. 8 lipca od 2 w nocy, po całodziennym ostrzale z poprzedniego dnia, sześć dywizji, w tym świeży III Korpus Syberyjski, szturmowało pozycje między Cyrynem a Zaosiem. Austriacka historia oficjalna pisze o falach piechoty idących w dziesięciu, dwunastu szeregach i łamiących się w ogniu zaporowym. Według rosyjskich opracowań niektóre pułki atakowały tego dnia po cztery razy, a w centrum posunęły się najwyżej o dwa kilometry.

Bilans

Według austriackiej historii oficjalnej Rosjanie stracili pod Baranowiczami 80 tysięcy ludzi, co było liczbą „wyjątkowo wysoką nawet jak na rosyjskie warunki”. Rosyjski historyk Aleksiej Olejnikow, powołując się na archiwa, podaje podobnie: do 80 tysięcy, w tym około 30 tysięcy zabitych. Straty niemieckie i austro-węgierskie były wielokrotnie mniejsze. Rosyjskie opracowania szacują je na 13–25 tysięcy, a niemieckie dane urzędowe, przytaczane przez Siergieja Nielipowicza, na około 6,5 tysiąca w całej armii generała Remusa von Woyrscha. Rosjanie wzięli około 4 tysięcy jeńców. Najciężej ucierpiała austro-węgierska 31 Brygada Piechoty, która w pierwszych dniach straciła około 5 tysięcy ludzi.

Kwatera Główna wyciągnęła z porażki daleko idące wnioski. Po marcowej klęsce nad jeziorem Narocz był to drugi nieudany zamach Frontu Zachodniego w 1916 roku. Austriacka historia oficjalna pisała, że „poczucie niemieckiej przewagi ciążyło jak zmora na dowódcach i żołnierzach”. Rozkazy wydane 9 lipca przeniosły ciężar letniej kampanii na Front Południowo-Zachodni generała Aleksieja Brusiłowa, który miał zdobyć Kowel. Przekazano mu kolejne korpusy, a wkrótce także gwardię. W tych samych dniach jego armie przerwały front nad Styrem, gdzie w bitwie pod Kostiuchnówką natarcie Rosjan przez trzy dni wstrzymywały Legiony Polskie, i zepchnęły wojska państw centralnych za Stochód.

Pod Baranowiczami walki jeszcze się odnowiły. 14 lipca Niemcy kontratakiem odbili część utraconych okopów, a od 25 do 29 lipca 4 Armia jeszcze raz, równie bezskutecznie, szturmowała te same pozycje.