TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Rosjanie odbijają Mamahatun

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
10 lipca 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Rosja, Imperium Osmańskie, Kaukaz

10 lipca 1916 roku rosyjskie wojska ponownie zajęły Mamahatun, miasteczko nad zachodnim Eufratem, dziś Tercan, na drodze z Erzurum do Erzincanu. Według historii wojen kaukaskich W.E.D. Allena i Pawła Muratowa miasto zdobył tego dnia 154 Pułk Piechoty Derbentski. Generał Jewgienij Masłowski ze sztabu rosyjskiej Armii Kaukaskiej pisze, że pułk ten po walce z Turkami, którzy próbowali utrzymać miasto, wszedł do niego 27 czerwca według kalendarza juliańskiego, czyli właśnie 10 lipca. Brytyjska chronologia wojny i część późniejszych opracowań podają 12 lipca.

Mamahatun przechodził z rąk do rąk po raz trzeci w tym roku. Rosjanie zajęli go 16 marca, a pod koniec maja odbił go Wehib Pasza, dowódca osmańskiej 3 Armii. W czerwcu Enver Pasza, zaniepokojony tym, że Rosjanie przez zdobyty w kwietniu Trapezunt dowożą morzem posiłki, kazał Wehibowi uderzyć nad Morzem Czarnym. 26 czerwca Turcy przeszli przez grzbiet Gór Pontyjskich i wbili się klinem między dwa rosyjskie korpusy w stronę portu Of. Generał Nikołaj Judenicz miał jednak od dawna gotowy plan własnej ofensywy. 2 lipca (19 czerwca według kalendarza juliańskiego) rozkazał przejść do natarcia na całym froncie. Główny cios miał spaść na Bayburt, a 39 Dywizja Piechoty generała Władimira Lachowa, która stała naprzeciw Mamahatunu, miała związać walką tureckie wojska w centrum.

Lachow, ambitny i porywczy dowódca, nie poprzestał na pozorowaniu ataku. Przed nim, na potężnym masywie Dumanlı Dağ, okopał się turecki IX Korpus z jedną dywizją XI Korpusu, wsparty po raz pierwszy na tym froncie tuzinem niemieckich haubic. W nocy z 5 na 6 lipca Rosjanie zaatakowali i zdobyli pierwszą linię okopów, a przez następne dwa dni odpierali gwałtowne kontrataki. Decydujący był drugi atak nocny, z 7 na 8 lipca. 155 Pułk Kubiński zdobył o świcie górę Akbaba, kluczowy punkt tureckich pozycji, a batalion 153 Pułku Bakińskiego wdarł się bagnetami do sąsiedniego redutu. Masłowski opisuje, jak w pierwszych promieniach słońca do szarży na cofających się Turków ruszyła brygada kozacka pułkownika Kolesnikowa. Sam Pułk Bakiński wziął według niego ponad 1500 jeńców i dwa działa, ale stracił też około 1500 zabitych i rannych.

8 lipca turecki IX Korpus był już w pełnym odwrocie. Tylne straże próbowały jeszcze opóźnić marsz Rosjan, ale 10 lipca Pułk Derbentski wszedł do Mamahatunu, a sąsiedni 156 Pułk Elizawetpolski doszedł tego samego dnia do zakola rzeki Kara-su. Turcy cofali się ku jedynemu mostowi na Kara-su pod Koturem, który zamierzali osłaniać z gór na zachodnim brzegu. Allen i Muratow szacują straty Turków w bitwie o Dumanlı Dağ na co najmniej 12 tysięcy ludzi, z czego połowę stanowili jeńcy, a straty rosyjskiej 39 Dywizji na około 4 tysiące. Zauważają też, że samo odzyskanie terenu miało niewielkie znaczenie, bo po utracie Bayburtu Turcy i tak musieliby opuścić równinę Mamahatunu. Ważniejsze było to, że IX Korpus przestał się liczyć jako siła bojowa.

Walki jeszcze się nie skończyły. Pozycję osłaniającą most pod Koturem Rosjanie zdobyli w nocy z 13 na 14 lipca, a kilka dni później weszli do opuszczonego Bayburtu. Rozbita 3 Armia Wehiba cofała się na całym froncie, a 39 Dywizja wkrótce ruszyła dalej, na Erzincan, gdzie mieściła się kwatera główna 3 Armii.