Turcy zajmują Kars
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 25 kwietnia 1918
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Imperium Osmańskie, Kaukaz, Rosja
25 kwietnia 1918 roku wojska osmańskie zajęły Kars, najsilniejszą twierdzę Zakaukazia. Nie musiały jej zdobywać. Ormiański garnizon, który mógł się bronić przez wiele tygodni, wycofał się na rozkaz własnego rządu, zostawiając Turkom forty, działa i ogromne magazyny. Tę datę podają zgodnie brytyjscy historycy wojen kaukaskich W.E.D. Allen i Paweł Muratow, ormiańskie opracowania i turecka tradycja. Allen i Muratow piszą, że pierwsze oddziały tureckie weszły do miasta o dziewiątej rano, inne źródła mówią o wieczorze. Przez następne dni cofające się wojska ormiańskie oddawały Turkom resztę okręgu. Brytyjska chronologia wojny podaje datę 27 kwietnia.
Twierdza bez obrońców
Rosjanie zdobyli Kars szturmem w listopadzie 1877 roku, w wojnie z Turcją. Wojskami, które ją wtedy zdobyły, dowodził Ormianin, generał Michaił Łoris-Mielikow. Przez czterdzieści lat Rosja rozbudowywała tę twierdzę, a w czasie wojny zgromadziła w niej wielkie zapasy dla armii kaukaskiej. Traktat brzeski z 3 marca 1918 roku nakazał Rosji wycofać się z okręgu Karsu, ale władze Zakaukazia nie uznawały traktatu, a Kars zajmowały wojska ormiańskie. Turcy ruszyli więc po swoje siłą. Po zajęciu Sarykamyszu w pierwszych dniach kwietnia I Korpus Kaukaski podszedł pod linię, którą Ormianie zorganizowali na równinie pod stacją Nowo-Selim. 19 kwietnia Turcy przełamali ją w kilku miejscach i Ormianie cofnęli się ku twierdzy. Według Allena i Muratowa ich straty nie przekroczyły 350 ludzi.
Ormiańscy dowódcy chcieli walczyć. 19 kwietnia głównodowodzący wojsk Zakaukazia, generał Jewgienij Lebiedinski, odwiedził front razem z dowódcą korpusu ormiańskiego, generałem Tovmasem Nazarbekianem, i szefem francuskiej misji wojskowej, pułkownikiem Chardignym. Na naradzie ormiańskich przywódców politycznych i wojskowych w Aleksandropolu (dziś Giumri) większość opowiedziała się za obroną. Według części źródeł garnizon Karsu liczył około 10 tysięcy ludzi i dysponował ponad 200 działami. W Tyflisie przeważyły jednak inne racje. 22 kwietnia Sejm Zakaukaski ogłosił niepodległość i zgodził się na warunki brzeskie, a desygnowany na szefa rządu Akaki Czchenkeli porozumiał się z dowódcą osmańskiej 3 Armii, Wehibem Paszą. Jak podają ormiańskie źródła, bez wiedzy ormiańskich polityków, których zapraszał do swojego gabinetu, nakazał oddać Kars bez walki.
Rozkaz wstrzymania ognia
Rano 23 kwietnia Ormianie zajęli pozycje kilka kilometrów przed fortami. Gdy zaczęły się potyczki z nadchodzącymi tureckimi kolumnami, Nazarbekian dostał trzy telegramy. Czchenkeli zawiadamiał go o powstaniu niepodległej republiki, a nowy minister wojny, gruziński generał Ilia Odiszelidze, kazał wstrzymać ogień w porozumieniu z tureckim dowództwem. W ormiańskich liniach zapanował chaos. Turcy odpowiedzieli parlamentariuszowi, że nie mają rozkazów, i prowadzili natarcie dalej. 24 kwietnia kwatera Wehiba Paszy zgodziła się na rozejm pod warunkiem, że Ormianie cofną się za linię fortów, a tureckie oddziały zaczęły obchodzić Kars w stronę stacji Mezrea, zagrażając drodze do Aleksandropola. Pułkownik Morel dwa razy jeździł na rozmowy z dowódcą tureckiej straży przedniej. Ostatecznie Wehib zażądał, by 25 kwietnia rano Ormianie oddali forty na lewym brzegu rzeki Kars, po południu te na prawym, a w ciągu trzech dni wycofali się za rzekę Arpaçay (Achurian), dawną granicę z 1877 roku. Nazarbekian nie miał wyboru.
Pierwszymi tureckimi oddziałami w mieście były według rosyjskich źródeł oddziały 11 Dywizji. Według ormiańskich opracowań następnego dnia przedstawiciele władz formalnie przekazali miasto dowódcy I Korpusu Kaukaskiego, Kâzımowi Karabekirowi. Razem z wojskiem odchodziły tysiące mieszkańców, według części źródeł nawet około 20 tysięcy. 26 kwietnia wieczorem cofające się wojska ormiańskie były pod Başgedikler, a 28 kwietnia przeszły Arpaçay. Wszystkie działa twierdzy i cały zgromadzony w niej sprzęt wojenny wpadły w ręce Turków.
Upadek Karsu wstrząsnął Ormianami. Uchodźcy i rozbite oddziały przyniosły do prowincji erywańskiej głód i choroby, a dasznacy początkowo odmówili wejścia do rządu Czchenkelego. Turcy nie zatrzymali się na granicy z 1877 roku. Na konferencji w Batumi, otwartej 11 maja, zażądali także Aleksandropola i kolei prowadzącej przez Armenię do Persji, a kilka dni później ruszyli dalej.