Atak na Medynę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 6 czerwca 1916
- Autor:
- Natalia
6 czerwca 1916 roku, nazajutrz po wybuchu powstania, arabskie oddziały emira Fajsala zaatakowały umocnienia Medyny, drugiego najświętszego miasta islamu i końcowej stacji Kolei Hidżaskiej. Szturm się nie powiódł. Turecki garnizon, którym dowodził generał Fahreddin Pasza (w źródłach brytyjskich Fakhri Pasza), odparł powstańców, a ich próby przecięcia linii kolejowej do Damaszku przyniosły tylko krótką przerwę w ruchu. Datę 6 czerwca podaje brytyjska historia oficjalna kampanii w Egipcie i Palestynie; walki pod miastem trwały jednak kilka dni.
Turcy byli ostrzeżeni
Fajsal wrócił z Damaszku do Medyny w drugiej połowie maja. Oficjalnie miał tam przygotować ochotników z Hidżazu do wyprawy osmańskiej, a w rzeczywistości razem ze starszym bratem Alim szykował powstanie. Turcy jednak coś przeczuwali. W mieście stał specjalny oddział, który miał przejść do Jemenu i osłaniać niemiecką misję barona Othmara von Stotzingena, a pod koniec maja przybył tam z rozkazu Dżemala Paszy Fahreddin, dotąd zastępca dowódcy 4 Armii osmańskiej. Według relacji, którą Thomas Edward Lawrence spisał później z ust Fajsala, Medyna była pełna tureckich żołnierzy i nadzieja na zaskoczenie przepadła. Bracia zdecydowali się mimo to działać. Jak pisze George Antonius, o wschodzie słońca 5 czerwca pojechali do grobu Hamzy, stryja Proroka, gdzie obozowało około 1500 rekrutów, ogłosili w imieniu szarifa Husajna ibn Alego niepodległość Arabów i dołączyli do plemion zebranych na południowy wschód od miasta.
Nieudany szturm
Brytyjskie meldunki z tamtych dni mówiły o około 30 tysiącach ludzi zebranych przeciw Medynie, ale tylko o mniej więcej 6 tysiącach karabinów. Powstańcy nie mieli ani dział, ani karabinów maszynowych. Liczebność garnizonu źródła podają bardzo różnie, od kilku do kilkunastu tysięcy żołnierzy, ale Turcy mieli artylerię i silne umocnienia. Według brytyjskiej historii oficjalnej 6 czerwca Fajsal bezskutecznie zaatakował obronę miasta, a Ali ruszył na północ, by przeciąć tor kolejowy. Beduini zrywali szyny gołymi rękami i zrzucali je z nasypu, ale bez materiałów wybuchowych nie mogli wyrządzić trwałych szkód i tureckie drużyny szybko je naprawiały. Według części opracowań 8 czerwca niewielki arabski oddział zaatakował silnie obsadzoną stację Muhit, około 14 kilometrów na północ od Medyny, i również został odparty.
Lawrence opisał przebieg walk pod miastem dramatycznie. W krytycznej chwili ustąpili ludzie z plemienia Bani Ali i Arabów wyparto spod murów. Gdy otworzyła do nich ogień turecka artyleria, nieprzywykli do niej Beduini wpadli w przerażenie, a Fajsal i Ali na próżno jeździli przed nimi na otwartym polu, by pokazać, że pociski nie są tak groźne, jak brzmią. Lawrence twierdzi też, że gdy część Bani Ali zaproponowała uległość w zamian za oszczędzenie wsi, Fahreddin wykorzystał chwilę spokoju, otoczył przedmieście Awali i kazał je zdobyć szturmem, a setki mieszkańców zginęły. Była to relacja jednej strony, spisana później i trudna dziś do sprawdzenia. W tureckiej pamięci Fahreddin pozostał przede wszystkim bohaterskim obrońcą świętego miasta.
Co było dalej
Po mniej więcej trzech dniach Arabowie przerwali ataki i wycofali się w góry przy drodze do Mekki, a Fahreddin wysłał za nimi swoje oddziały. Władze osmańskie długo milczały. Jeszcze 26 czerwca tureckie komunikaty zaprzeczały, że w Hidżazie wybuchło jakiekolwiek powstanie, a 29 czerwca damasceńska gazeta „Asz-Szark” przyznała jedynie, że „pewne odłamy plemion zaatakowały kilka posterunków w okolicach Medyny”. Latem Fahreddin objął dowództwo nowej osmańskiej Hidżaskiej Siły Ekspedycyjnej, a koleją napływały do niego posiłki. Choć powstańcy wkrótce opanowali Mekkę i porty nad Morzem Czerwonym, Medyny nigdy nie zdobyli. Fahreddin bronił jej aż do stycznia 1919 roku, ponad dwa miesiące po zawieszeniu broni między Turcją a Ententą.