TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Blokada wybrzeża Hidżazu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
15 maja 1916
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Royal Navy, blokada morska

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 15 maja 1916 roku, że rozpoczęła się aliancka blokada wybrzeża Hidżazu, mająca wesprzeć powstanie szarifa Mekki. Blokada nie była wymierzona przeciw szarifowi, lecz prowadzona w porozumieniu z nim. Według libańskiego historyka George’a Antoniusa, który znał relacje samego Husajna ibn Alego, szarif poprosił Brytyjczyków, by ich okręty zablokowały porty Hidżazu. Chciał w ten sposób wywrzeć pośrednią presję na kupców i mieszczan, którzy politycznie zachowywali wobec niego chłodną rezerwę. Dostępne źródła mówią niewiele o samym przebiegu blokady, a sama data jej rozpoczęcia pochodzi z chronologii.

Kraj zależny od morza

Hidżaz, z Mekką i Medyną, był krainą jałową, która żyła z pielgrzymek i z żywności przywożonej przez Morze Czerwone, głównie przez port Dżudda. Na morzu od początku wojny panowała flota brytyjska, a w 1916 roku dowodził nią na tych wodach admirał sir Rosslyn Wemyss, głównodowodzący stacji Indii Wschodnich. Szarif dobrze znał tę słabość swojego kraju. Według Antoniusa jesienią 1914 roku właśnie nią tłumaczył się przed Turkami, dlaczego nie może publicznie poprzeć ogłoszonego przez sułtana dżihadu: Anglicy odpowiedzieliby blokadą, a może i bombardowaniem portów, dowóz żywności by ustał, a głód mógłby wywołać bunt plemion. Półtora roku później ta sama groźba stała się narzędziem w jego rękach.

Przygotowania do powstania

Wiosną 1916 roku szarif przygotowywał już wystąpienie przeciw Turkom, opierając się na obietnicach złożonych mu w korespondencji z brytyjskim wysokim komisarzem w Egipcie, sir Henrym McMahonem. Brytyjczycy zaczęli dostarczać mu broń i amunicję. Według brytyjskiej historii oficjalnej wysyłał je z Sudanu tamtejszy gubernator generalny, sir Reginald Wingate, którego wysłannicy często przeprawiali się przez morze. Antonius pisze, że szarif prosił, by ładunki gromadzono w Port Sudanie, skąd na jego znak miały płynąć na tradycyjnych żaglowcach do ustronnych kotwicowisk na wybrzeżu Hidżazu. McMahon namawiał go do zwłoki, aż Arabowie będą lepiej uzbrojeni, ale wydarzenia przyspieszały.

Na początku kwietnia osmański dowódca w Syrii Dżemal Pasza zawiadomił szarifa, że przez Hidżaz przejdzie do Jemenu doborowy oddział liczący około 3500 żołnierzy, który miał współdziałać z niemiecką misją barona Othmara von Stotzingena. Husajn obawiał się, że wzmocni on tureckie garnizony w Arabii. 6 maja w Damaszku i Bejrucie stracono z wyroków sądu wojennego 21 arabskich działaczy narodowych. Według Antoniusa ta wiadomość skłoniła szarifa do szybkiego działania. Kilka dni później wezwał z Damaszku do domu swojego syna Fajsala, który wyjechał stamtąd 16 maja.

Co było dalej

Powstanie wybuchło w pierwszych dniach czerwca: 5 czerwca synowie szarifa podnieśli bunt pod Medyną, a 10 czerwca walki zaczęły się w Mekce. W tych samych dniach Arabowie zaatakowali Dżuddę, wspierani ogniem brytyjskich okrętów, a 15 czerwca także wodnosamolotami z transportowca HMS Ben-my-Chree. Turecki garnizon portu skapitulował 16 czerwca. Wkrótce Brytyjczycy zamiast odcinać porty Hidżazu zaczęli dowozić przez nie pomoc dla powstańców. 27 czerwca z Port Sudanu wypłynęły trzy statki z egipskimi bateriami górskimi, karabinami, amunicją oraz jęczmieniem, mąką, ryżem i kawą, a następnego dnia dotarły do Dżuddy. Tak zaczęło się powstanie arabskie, w którym brytyjskie panowanie na Morzu Czerwonym miało odegrać ogromną rolę.