Arabowie zajmują Janbu
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 27 lipca 1916
- Autor:
- Natalia
27 lipca 1916 roku turecki garnizon Janbu na wybrzeżu Morza Czerwonego poddał się powstańcom szarifa Mekki Husajna ibn Alego. Datę tę podają zgodnie brytyjska chronologia wojny i brytyjska historia oficjalna kampanii w Egipcie i Palestynie (MacMunn i Falls), która pisze krótko, że tego dnia kolejny port nad Morzem Czerwonym, leżący około 200 mil (320 kilometrów) na północny zachód od Dżuddy, poddał się zwolennikom szarifa. Tę samą datę wymienia wykaz zdobyczy z 1916 roku, opublikowany przez jordańskie siły zbrojne, które wywodzą swoją tradycję od wojsk powstania. Dostępne źródła mówią bardzo niewiele o samym przebiegu kapitulacji: nie podają ani liczebności garnizonu, ani nazwiska arabskiego dowódcy, któremu się poddał.
Port Medyny
Janbu leżało na rafie koralowej, otoczone murami z basztami, na skraju płaskiej nadmorskiej równiny Tihama, u wylotu największej doliny północnego Hidżazu, Wadi Janbu. Przez stulecia było portem Medyny, do której stąd prowadziła droga karawanowa przez góry, długa na ponad 200 kilometrów. Przybijali tu pielgrzymi zmierzający do grobu Proroka i statki z żywnością. Znaczenie portu podupadło, gdy w 1908 roku do Medyny doszła z Damaszku Kolej Hidżaska. Thomas Edward Lawrence, który przyjechał do Janbu kilka miesięcy później, pisał, że od otwarcia kolei miasto było w połowie miastem umarłych, z rozsypującymi się, pustymi ulicami. Okoliczne doliny zamieszkiwało plemię Dżuhajna, którego ludzie mieli wkrótce stanowić dużą część sił powstańczych na północy.
Kolejny port w rękach szarifa
Po kapitulacji Dżuddy 16 czerwca powstańcy po kolei zajmowali wybrzeże. Według libańskiego historyka George’a Antoniusa, gdy syn szarifa Abd Allah oblegał At-Ta’if, inny oddział ruszył na północ i zdobył Rabigh oraz Janbu. Według brytyjskiej historii oficjalnej w Rabighu, około 160 kilometrów na północ od Dżuddy, była tylko garstka Turków. Jordański wykaz podaje, że 23 czerwca padło Al-Lajs na południe od Dżuddy, a 8 lipca Al-Kunfuza, które Arabowie zajęli z pomocą brytyjskiej floty. 9 lipca poddał się ostatni turecki punkt oporu w Mekce. Pod Medyną szło gorzej: 3 lipca Turcy wyszli z miasta i rozbili oddziały emira Fajsala, a powstańcy cofnęli się w góry na drogach do Mekki. Upadek Janbu sprawił, że silny garnizon Medyny, którym dowodził Fahreddin Pasza, stracił najbliższy port i był teraz jeszcze bardziej zależny od kolei z Damaszku.
Niemcy w Janbu
Port miał też swoją małą tajemnicę. Według brytyjskiej historii oficjalnej, gdy w czerwcu przy Janbu stał uzbrojony statek indyjskiej marynarki Dufferin, doniesiono, że w mieście przebywa kilku Niemców, w tym kobieta. Brytyjczycy początkowo zlekceważyli tę wiadomość, bo podobnych pogłosek było wiele. Później się okazało, że była prawdziwa. Byli to członkowie misji majora barona Othmara von Stotzingena, który miał przejść z tureckim oddziałem do Jemenu i założyć nad Morzem Czerwonym stację radiową do łączności z Niemcami w Afryce Wschodniej. Towarzyszył mu między innymi Karl Neufeld, niemiecki awanturnik, który przez lata był więźniem mahdystów w Sudanie. Jako chrześcijanie Niemcy nie mogli przejść przez Medynę i Mekkę razem z wojskiem. Stotzingen chciał więc wynająć żaglowiec w porcie Al-Wadżh, leżącym na północ od Janbu, ale brytyjska blokada okazała się zbyt szczelna i musiał jechać lądem. Powstanie pokrzyżowało ich plany. Stotzingen opuścił Janbu, zanim zajęli je Arabowie, i wrócił do Damaszku, a według brytyjskiej historii oficjalnej część jego towarzyszy zginęła z rąk Beduinów.
Jesienią Janbu stało się główną bazą armii Fajsala, do której Brytyjczycy dowozili przez morze broń i zaopatrzenie. W grudniu, gdy Turcy z Medyny rozbili Arabów w górach i podeszli pod samo miasto, bronili go wspólnie powstańcy i okręty Royal Navy stojące w porcie. Ataku nie było, a w styczniu 1917 roku Fajsal ruszył z Janbu na północ, na port Al-Wadżh.