TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Bernardino Machado obejmuje urząd prezydenta

Kategoria:
Polityka
Data:
5 października 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Portugalia, Bernardino Machado, Afonso Costa

5 października 1915 roku Bernardino Machado złożył przysięgę jako prezydent Portugalii. Dzień wybrano nieprzypadkowo: była to piąta rocznica rewolucji, która obaliła monarchię i ogłosiła republikę. Kongres, czyli połączone izby parlamentu, wybrał Machado 6 sierpnia na pełną, czteroletnią kadencję. Tego dnia urząd przestał sprawować Teófilo Braga, który w maju miał jedynie dokończyć kadencję ustępującego Manuela de Arriagi. Brytyjska chronologia wojny zapisuje nowego prezydenta jako „Machado Guimarães”. To nie pomyłka, tylko jego pełne nazwisko: Bernardino Luís Machado Guimarães.

Uroczystość w São Bento

Uroczyste posiedzenie Kongresu odbyło się w sali Izby Deputowanych w Pałacu São Bento w Lizbonie. Przewodniczył mu generał António Xavier Correia Barreto, ten sam, którego Machado pokonał w sierpniowym głosowaniu. Według protokołu ogłoszonego w „Diário do Congresso” nowy prezydent odczytał i podpisał formułę przysięgi zapisaną w konstytucji z 1911 roku. Przysięgał „na swój honor” przestrzegać konstytucji i praw, dbać o dobro narodu oraz bronić integralności i niepodległości ojczyzny.

Potem wygłosił krótkie przemówienie. Zaczął od pozdrowienia poprzednika, którego nazwał człowiekiem o „wielkim światowym imieniu”. Mówił, że młoda republika umacniała się mimo odziedziczonych trudności, gdy wybuchła „straszliwa obecna wojna”, w której walczą narody zaprzyjaźnione, a wśród nich „nasz nierozłączny sojusznik”. Chodziło o Wielką Brytanię, z którą Portugalię łączył wielowiekowy sojusz. Wzywał rodaków, by obronę kraju postawili ponad wszystkie spory polityczne. Swój wybór przedstawił jako znak „pacyfikacji politycznej” po burzliwym roku, w którym kraj przeżył dyktaturę generała Pimenty de Castro i krwawe majowe powstanie. Na koniec wspomniał o tych, którzy najbardziej potrzebują opieki państwa: „ludzie, kobieta i dziecko”. Zakończył okrzykiem: „Niech żyje Republika Portugalska!”.

Prezydent bez wielkiej władzy

Konstytucja z 1911 roku dawała prezydentowi niewiele władzy. Wybierał go Kongres, który mógł go też odwołać większością dwóch trzecich głosów. Prezydent nie mógł rozwiązać parlamentu ani zawetować ustawy, a uchwalone prawa musiał podpisać. Mianował wprawdzie ministrów, ale rząd odpowiadał wyłącznie przed izbami. Mimo to od głowy państwa zależało, komu powierzy tworzenie gabinetu, a w czasie wojny jego głos w sprawach zagranicznych miał znaczenie. Machado od początku konfliktu należał do zwolenników ścisłej współpracy z Wielką Brytanią, także gdyby oznaczało to wysłanie wojska do Francji.

Na razie rządził nadal gabinet José de Castro, utworzony w czerwcu przez polityków bliskich Partii Demokratycznej. Portugalia formalnie pozostawała neutralna, choć jej żołnierze już od 1914 roku walczyli z Niemcami na granicy Angoli i strzegli granic Mozambiku. Braga po przekazaniu urzędu wycofał się z polityki.

Nowy prezydent szybko dokonał zmiany w rządzie. 29 listopada 1915 roku gabinet José de Castro odszedł, a Machado powierzył tworzenie rządu Afonso Coście, przywódcy demokratów. Za jego rządów, w marcu 1916 roku, Niemcy wypowiedziały Portugalii wojnę. Kadencji Machado nie dokończył: w grudniu 1917 roku obalił go zamach stanu Sidónia Paisa.