- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 6 października 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Podbój Serbii
- Tagi:
- Serbia, Niemcy, Austro-Węgry, August von Mackensen
6 października 1915 roku, czyli 23 września według kalendarza juliańskiego, którego Serbia wtedy używała, po południu na całej północnej granicy Serbii, od rumuńskiej Orszowy nad Dunajem po Višegrad nad Driną, zagrzmiały setki niemieckich i austro-węgierskich dział. Dzień wcześniej artyleria zaczęła się wstrzeliwać, teraz rozpoczął się ostrzał właściwy. Tego samego dnia pierwsze oddziały austro-węgierskie przeszły na serbski brzeg Driny i Sawy. Grupa armii feldmarszałka Augusta von Mackensena rozpoczęła czwartą w tej wojnie inwazję na Serbię. Tym razem przeciw Serbom stanęły nie tylko Austro-Węgry, ale też Niemcy, a za kilka dni miała się do nich przyłączyć Bułgaria.
Droga do Konstantynopola
Po trzech nieudanych wyprawach z 1914 roku, zakończonych klęską nad Kolubarą, Austro-Węgry nie miały sił, by same pokonać Serbię. Od wiosny 1915 roku o nowej ofensywie myślał jednak szef niemieckiego sztabu generalnego Erich von Falkenhayn. Chodziło mu przede wszystkim o otwarcie lądowej drogi z Niemiec do Turcji. Przez Serbię biegła kolej z Węgier przez Belgrad, Nisz i Sofię do Konstantynopola, a Turcy, broniący się przed aliantami na Gallipoli, coraz bardziej potrzebowali niemieckiej amunicji. Gdy latem front rosyjski cofnął się daleko na wschód, Niemcy mogli wreszcie zwolnić wojska na Bałkany. Na początku września Bułgaria zawarła z nimi sojusz i zobowiązała się uderzyć na Serbię razem z nimi.
Dowództwo całej wyprawy objął Mackensen, zwycięzca spod Gorlic. 20 września przyjechał do Temeszwaru w południowych Węgrzech. Plan przewidywał natarcie z dwóch stron. Od północy, przez Sawę i Dunaj, miały uderzyć niemiecka 11 Armia generała Maxa von Gallwitza, naprzeciw Smedereva i Ramu, oraz austro-węgierska 3 Armia generała Hermanna Kövessa, z głównymi siłami pod Belgradem. Kilka dni później od wschodu miała ruszyć bułgarska 1 Armia, a bułgarska 2 Armia miała wejść do Macedonii i przeciąć Serbom kolej do Salonik. Według austriackiej historii oficjalnej grupa Mackensena i bułgarska 2 Armia liczyły razem 350 batalionów i 1400 dział wobec 275 batalionów i 654 dział serbskich.
Mackensen nie chciał czekać. Bułgarska mobilizacja się przeciągała, część austro-węgierskich oddziałów była jeszcze w drodze, a 11 Armia prosiła o więcej sprzętu przeprawowego. Zbliżała się jednak jesień, a wraz z nią košava, gwałtowny wschodni wiatr, który mógł zrywać mosty pontonowe na Dunaju. Do Salonik zaczęły przypływać wojska Ententy, a Grecja wciąż mogła stanąć po stronie Serbii, dopóki król nie zdymisjonował Wenizelosa. 4 października Mackensen wyznaczył początek ofensywy na 6 października, a przeprawę głównych sił na noc z 6 na 7 października.
Serbia w kleszczach
Serbia znalazła się w położeniu bez wyjścia. Jej armia nie odbudowała się po stratach 1914 roku i po epidemii tyfusu, która zimą i wiosną zabiła dziesiątki tysięcy ludzi. Od połowy września było jasne, że Bułgaria szykuje się do wojny. Serbskie dowództwo, w którym wobec choroby wojewody Radomira Putnika coraz większą rolę odgrywał jego zastępca, podpułkownik Živko Pavlović, chciało uderzyć na Bułgarów, zanim skończą mobilizację. Brytyjska historia oficjalna podaje, że od tego zamiaru odwiedli Serbów lord Kitchener i minister spraw zagranicznych Edward Grey, a Rosjanie byli mu równie przeciwni. Ententa wciąż liczyła, że uda się zatrzymać Bułgarię przy sobie albo przynajmniej w neutralności.
Serbowie musieli więc bronić się na dwóch frontach jednocześnie i podzielili armię na dwie niemal równe części. Na północy zostały 1 Armia wojewody Živojina Mišicia w Mačvie i nad Driną, oddziały obrony Belgradu generała Mihaila Živkovicia i 3 Armia generała Pavlego Jurišicia Šturma, rozciągnięta wzdłuż Dunaju. Według austriackiej historii oficjalnej Živković miał na 50-kilometrowym odcinku pod Belgradem tylko 20 batalionów trzeciego powołania, czyli najstarszych rezerwistów, i 75 dział. Wsparcia udzielały im nieliczne ciężkie działa morskie brytyjskiej misji admirała Ernesta Troubridge’a i kilka dział francuskich. Serbski sztab spodziewał się głównego uderzenia przez Sawę, między Obrenovacem a Šabacem, a koncentracji wojsk niemieckich naprzeciw ujścia Morawy, starannie ukrywanej, jego lotnicy prawie nie dostrzegli.
Pierwszy dzień
Na Belgrad, Smederevo i serbskie umocnienia nad rzekami spadały pociski wszystkich kalibrów, łącznie z najcięższymi moździerzami. Smederevo stanęło w ogniu, dzielnice nadbrzeżne Belgradu zamieniały się w ruiny. Brytyjski korespondent Gordon Gordon-Smith, który przebywał wtedy w Niszu, pisał później, że w ciągu pierwszych 48 godzin na Belgrad spadło ponad 50 tysięcy pocisków. Liczba ta pochodzi z ówczesnych relacji i trudno ją sprawdzić. Brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej datuje początek bombardowania właśnie na 6 października, austriacka historia oficjalna pisze o wstrzeliwaniu się artylerii już 5 października.
Jeszcze tego dnia austro-węgierski landszturm, czyli pospolite ruszenie starszych roczników, wszedł do Serbii od zachodu. Grupa generała Rudolfa Streitha przeprawiła się przez Drinę na północny wschód od Bijeljiny, ale ugrzęzła w zaroślach i rozlewiskach nadrzecznych i wieczorem musiała odpierać serbskie kontrataki. Grupa generała Béli Sorsicha przeszła pod ogniem Sawę pod Jarakiem, na zachód od Šabacu, i utworzyła niewielki przyczółek, który utrzymała mimo ataków serbskiej Dywizji Dunajskiej. Austro-węgierskie monitory rzeczne „Szamos” i „Una”, które wspierały ten atak, płynąc potem w dół Sawy dostały się pod ogień serbskiej artylerii spod Šabacu, a „Szamos” został uszkodzony. Nad Dunajem niemieckie łodzie patrolowe przewiozły na serbski brzeg pierwszych żołnierzy X Korpusu Rezerwowego w okolicach Ramu, a pod Orszową austro-węgierska grupa generała Artura Fülöppa pozorowała przeprawę, by odciągnąć uwagę Serbów.
Były to dopiero wstępne ruchy. W nocy z 6 na 7 października na Sawę i Dunaj pod Belgradem, w Ramie i na wyspie naprzeciw Kostolca wypłynęły pontony z głównymi siłami. Po trzech dniach walk, 9 października, Belgrad był w rękach wojsk państw centralnych, a 14 października wojnę Serbii wypowiedziała Bułgaria.