TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ultimatum Ententy dla Bułgarii

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
4 października 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Bułgaria, Rosja, Siergiej Sazonow, neutralność

4 października 1915 roku o czwartej po południu, czyli 21 września według kalendarza juliańskiego, którego Bułgaria i Rosja wtedy używały, rosyjski poseł w Sofii Aleksandr Sawinski przekazał premierowi Wasiłowi Radosławowowi notę swojego rządu. Rosja zarzucała w niej Bułgarii, że oddała swój los w ręce Niemiec. Dowodami miały być obecność niemieckich i austriackich oficerów w ministerstwie wojny i w sztabach, koncentracja wojsk przy granicy z Serbią i pieniądze przyjęte od wrogów Ententy. Jeśli w ciągu 24 godzin rząd bułgarski „otwarcie nie zerwie z wrogami słowiańszczyzny i Rosji” i nie usunie z armii oficerów państw walczących z Ententą, poseł miał opuścić Bułgarię razem z całym personelem poselstwa i konsulatów.

Ton noty był wyjątkowo osobisty. Rosja, „związana z Bułgarią niezatartą pamięcią o wyzwoleniu jej spod jarzma tureckiego”, nie mogła według niej swoją obecnością firmować przygotowań do „bratobójczej napaści” na sprzymierzony słowiański naród. Było to odwołanie do wojny rosyjsko-tureckiej z lat 1877–1878, po której Bułgaria odzyskała państwowość. Tekst noty ogłoszono w Piotrogrodzie już dzień wcześniej, zanim jeszcze dotarła do adresata.

Spór o formę

Do ultimatum doszło po dwóch tygodniach wahań. Gdy 21 i 22 września Bułgaria ogłosiła mobilizację, rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Sazonow nie chciał jeszcze traktować jej jak wroga. Z czasem jednak doszedł do wniosku, że trzeba postawić sprawę jasno. Według dziennika francuskiego ambasadora w Piotrogrodzie Maurice’a Paléologue’a 27 września Rosja zaproponowała sojusznikom wspólną notę: Bułgaria miała w ciągu 24 godzin odwołać mobilizację albo zgodzić się na współdziałanie z Ententą przeciw Turcji, pod groźbą zerwania stosunków. Brytyjski minister spraw zagranicznych Edward Grey chciał ten tekst jeszcze złagodzić i usunąć z niego wszystko, co przypominało ultimatum. Paléologue pisał wtedy do Paryża, że sojusznicy powtarzają wobec Bułgarii błąd popełniony rok wcześniej wobec Turcji. Ostatecznie wspólnej noty nie było. Każde z mocarstw wystąpiło osobno, a najostrzej zabrzmiała nota rosyjska.

Według komunikatu, który rząd bułgarski rozesłał po spotkaniu, między 4 a 6 po południu Radosławowa odwiedzili posłowie Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii. Rosyjski i francuski wręczyli noty o charakterze ultimatum, nie całkiem jednakowe. Brytyjski poseł Hugh O’Beirne złożył ustne oświadczenie, że Wielka Brytania zerwie z Bułgarią, jeśli jej mobilizacja doprowadzi do wojny na Bałkanach. Poseł Włoch nie dostał jeszcze instrukcji i do kolegów nie dołączył. Sam Sawinski wspominał później, że jego francuski i brytyjski kolega przedstawili swoje żądania tego samego dnia.

Odpowiedź z Sofii

Ultimatum przyszło za późno, by cokolwiek zmienić. Od miesiąca Bułgarię wiązał tajny sojusz z Niemcami i konwencja wojskowa o wspólnym ataku na Serbię, a jej armia kończyła koncentrację przy serbskiej granicy. Dzień wcześniej w Salonikach zaczęły się wyładowywać pierwsze oddziały Ententy.

Radosławow nie zamierzał się ugiąć. W tym samym komunikacie rząd zapowiadał, że odrzuci oskarżenia o obecność niemieckich i austriackich oficerów w armii i oświadczy, że „nie może odesłać oficerów, których nie ma”. Rząd przygotował też długą notę do wszystkich czterech mocarstw Ententy, opatrzoną datą 4 października. Zapewniał w niej o wdzięczności dla mocarstw sprzymierzonych za ich życzliwość, prosił o „dodatkowe wyjaśnienia” w sprawie ich obietnic i oświadczał, że nie porzuci postawy, jaką przyjął na początku wojny. Odpowiedź na rosyjskie ultimatum Sofia wręczyła następnego dnia, jeszcze przed upływem wyznaczonego terminu.