Bułgaria ogłasza powszechną mobilizację
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 22 września 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Bułgaria, mobilizacja, Serbia, Grecja
Późnym wieczorem 22 września 1915 roku, czyli 9 września według kalendarza juliańskiego, car Ferdynand i premier Wasił Radosławow podpisali dekret o powszechnej mobilizacji armii bułgarskiej. Wykonywał on decyzję rządu z poprzedniego dnia. Jako uzasadnienie podano potrzebę zabezpieczenia kraju przed „możliwymi niespodziankami”. Pierwszym dniem mobilizacji wyznaczono 24 września (11 września według starego stylu). Ponieważ dekret podpisano późno, rozkazy dotarły do władz lokalnych dopiero następnego dnia. Amerykański konsul w Salonikach pisał, że bułgarską mobilizację ogłoszono 23 września. Brytyjska chronologia wojny podaje, że mobilizacja miała się zacząć 25 września.
„Zbrojna neutralność”
Radosławow zapewniał, że Bułgaria przyjmuje postawę „zbrojnej neutralności” i sąsiedzi nie mają powodu czuć się zagrożeni. Mobilizacja nie była, jak mówił, wymierzona w Serbię. Tego samego dnia rząd ogłosił warunki układu z Turcją, który oddawał Bułgarii dolinę Maricy. Dla wielu obserwatorów zbieżność dat była wymowna. Bułgaria nie przyznała się do tego, że dwa tygodnie wcześniej związała się sojuszem z Niemcami i zobowiązała się uderzyć na Serbię.
Skala mobilizacji zdradzała jej cel. Konwencja wojskowa z Niemcami i Austro-Węgrami wymagała od Bułgarii wystawienia pięciu dywizji, a powołano całą armię: jedenaście dywizji piechoty i dywizję kawalerii, razem z oddziałami pomocniczymi i pospolitym ruszeniem. Według bułgarskich danych pod broń miało stanąć ponad 600 tysięcy ludzi, czyli około jednej ósmej ludności kraju.
Reakcja sąsiadów
Serbowie od dawna obserwowali bułgarskie przygotowania i trzymali na granicy z Bułgarią mniej więcej połowę swojej armii. Serbskie dowództwo chciało uderzyć, zanim Bułgarzy skończą mobilizację i koncentrację wojsk, i zwróciło się o zgodę i wsparcie do sojuszników. Ententa się nie zgodziła, bo wciąż liczyła, że Sofię da się jeszcze odciągnąć od wojny.
Najbardziej zaniepokojona była Grecja. Na mocy sojuszu z 1913 roku miała przyjść Serbii z pomocą, gdyby ta została zaatakowana przez Bułgarię. Premier Elefterios Wenizelos uznał bułgarską mobilizację za zapowiedź wojny i już następnego dnia Grecja ogłosiła własną. Ministrowie Ententy w Sofii jeszcze przez dwa tygodnie próbowali skłonić Bułgarów do zmiany kursu. Na początku października Rosja zażądała od Bułgarii zerwania z państwami centralnymi, a gdy odpowiedź okazała się wymijająca, zerwała z nią stosunki dyplomatyczne. W ciągu następnych dni w jej ślady poszły pozostałe państwa Ententy.