TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1918: Palestyna, Syria i Persja

Drugi rajd na As-Salt

Daty:
30 kwietnia – 4 maja 1918
Front:
Bliski Wschód
Miejsce:
Dolina Jordanu na północ od Morza Martwego, od przyczółka pod Ghoranije po brody Umm asz-Szert, Mafid Dżozele i Dżisr ad-Damija, oraz góry Moabu od Szunat Nimrin i wzgórza Al-Haud po As-Salt (Zajordania osmańska, dziś Jordania)
Strony:
Wielka Brytania, Australia, Nowa Zelandia i Indie BrytyjskieEdmund Allenby, Harry Chauvel, John Shea, Henry Hodgson, Edward Chaytor
Imperium Osmańskie i NiemcyOtto Liman von Sanders, Mehmed Cemal Pasza
Wynik:
Porażka brytyjska. Australijscy jeźdźcy zajęli As-Salt, ale piechota nie zdobyła tureckiej pozycji pod Szunat Nimrin, a kontratak znad Jordanu zagroził odcięciem wojsk w górach. 4 maja Brytyjczycy wrócili za rzekę.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Imperium Osmańskie, Australia, Niemcy

Drugi rajd na As-Salt był drugą w ciągu niespełna sześciu tygodni wyprawą wojsk brytyjskich na wschodni brzeg Jordanu. Tym razem generał Edmund Allenby wysłał za rzekę znacznie większe siły: Pustynny Korpus Konny generała porucznika Harry’ego Chauvela, z dwiema dywizjami konnymi i londyńską 60 Dywizją. Plan był ambitny. Piechota miała związać walką i otoczyć główną turecką pozycję u stóp gór pod Szunat Nimrin, a australijscy jeźdźcy, pędząc doliną Jordanu na północ, mieli wjechać na płaskowyż, zająć miasto As-Salt i uderzyć na Turków od tyłu. Drugą drogę odwrotu przeciwnika mieli zamknąć Beduini z plemienia Beni Sachr. Pierwszego dnia Australijczycy brawurowo zajęli As-Salt, ale piechota utknęła pod Szunat Nimrin, Beduini się nie pojawili, a 1 maja turecko-niemiecki kontratak znad Jordanu odepchnął osłonę w dolinie i zagroził odcięciem całego zgrupowania w górach. W nocy z 3 na 4 maja Brytyjczycy opuścili As-Salt i wrócili za rzekę.

Nazwa i daty

Brytyjski Komitet Nazewnictwa Bitew (Battles Nomenclature Committee) nazwał te walki drugą akcją pod As-Saltem (Second Action of Es Salt) i liczył je od 30 kwietnia do 4 maja 1918 roku. Brytyjska historia oficjalna (Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. II), na której opiera się poniższy opis, mówi o drugim rajdzie za Jordan, a w opracowaniach spotyka się też nazwę drugiego ataku za Jordan na Szunat Nimrin i As-Salt. Turcy i część historyków nazywają je drugą bitwą nad Jordanem. Wydarzenia opisuje też szczegółowo australijska historia oficjalna Henry’ego Gulletta. Liczby wojsk i strat po stronie tureckiej są niepewne, bo zachowały się głównie relacje Limana von Sandersa i niemieckich oficerów. Rozbieżności zaznaczamy niżej.

Tło

Pierwszy rajd na Amman skończył się 2 kwietnia odwrotem za Jordan. Brytyjczycy zachowali przyczółek pod Ghoranije, a 11 kwietnia odparli turecki atak na ten przyczółek i na wzgórze Musallaba na zachodnim brzegu. W połowie kwietnia arabskie wojska emira Fajsala uderzyły na Kolej Hidżaską w okolicach Ma’anu i zniszczyły stacje oraz długie odcinki toru na południe od miasta. By ich wesprzeć i powstrzymać Turków przed wysłaniem posiłków na południe, 18 kwietnia Australijsko-Nowozelandzka Dywizja Konna generała majora Edwarda Chaytora przeprowadziła demonstrację pod Szunat Nimrin. Turcy przyjęli ją tak silnym ogniem, że żaden patrol nie zbliżył się do podnóża gór. Falls zauważył później, że demonstracja ostrzegła ich przed kolejnym rajdem.

Allenby chciał uderzyć ponownie z kilku powodów. Według jego raportu zamierzał zniszczyć turecki oddział pod Szunat Nimrin i utrzymać As-Salt, dopóki nie zastąpią go Arabowie. Na płaskowyżu Moabu zbliżały się żniwa i Brytyjczycy chcieli odebrać Turkom zapasy jęczmienia i pszenicy. Gdyby udało się utrzymać na płaskowyżu, latem nie trzeba by trzymać wielu żołnierzy w upalnej dolinie Jordanu. Allenby myślał też o przyszłości. Od marca, po wybuchu wielkiej ofensywy niemieckiej we Francji, musiał oddawać na front zachodni doświadczone oddziały brytyjskie, a ich miejsce zajmowały dywizje i pułki z Indii, częściowo nieostrzelane. 74 Dywizja miała odpłynąć do Francji pod koniec kwietnia, a dywizja jeomanerii wymieniała pułki jeomanerii na indyjskie. Wielka ofensywa była więc możliwa dopiero po lecie, a Allenby już wtedy rozważał, by przeprowadzić ją na wybrzeżu, na równinie Szaron. Tym bardziej chciał, by Turcy patrzyli na przeciwległe skrzydło i obawiali się uderzenia przez Jordan na węzeł kolejowy w Darze.

Wolałby zaczekać do połowy maja, gdy będzie gotowa przeformowana dywizja konna. Do jego kwatery przybyli jednak wysłannicy plemienia Beni Sachr, którego obóz stał pod Madabą, około 30 kilometrów na południowy wschód od Ghoranije. Zapewnili, że ich ludzie wezmą udział w natarciu za Jordanem, ale tylko przed 4 maja, bo potem z braku żywności będą musieli rozejść się na odległe pastwiska. Allenby wyznaczył więc początek operacji na 30 kwietnia. Według Fallsa padł ofiarą złudzenia: wysłannicy reprezentowali tylko jeden ród plemienia, a większość jego wojowników walczyła już z Arabami Fajsala przy kolei dalej na południu.

Na wschodnim brzegu Turcy mieli, według brytyjskich szacunków, od 6 do 8 tysięcy żołnierzy. Większość z nich, zgrupowanych w VIII Korpusie pułkownika Alego Fuada Beja, trzymała pozycję długości około 5,5 kilometra u wylotu drogi do As-Saltu pod Szunat Nimrin, z dominującym wzgórzem Al-Haud. As-Salt broniło tylko kilka kompanii, ale w mieście stała kwatera tureckiej 4 Armii Mehmeda Cemala Paszy, której szefem sztabu był major Franz von Papen, dawny niemiecki attaché wojskowy w Waszyngtonie. Na zachodnim brzegu, pod brodem Mafid Dżozele, gdzie Turcy zbudowali most pontonowy, stała ukryta przed lotnikami turecka 3 Dywizja Kawalerii z Kaukaską Brygadą Kawalerii pułkownika Esada Beja. Dowódca grupy armii, generał Otto Liman von Sanders, szykował akurat atak na zachodnim brzegu i dlatego 29 kwietnia zebrał w odwodzie, niedaleko rzeki, wypoczętą i dobrze wyszkoloną turecką 24 Dywizję pod niemieckim dowództwem pułkownika Böhmego. Ten zbieg okoliczności miał zaważyć na losach rajdu.

Plan Chauvela przewidywał, że 60 Dywizja generała majora Johna Shei (bez jednej brygady) uderzy na pozycję pod Szunat Nimrin i obejdzie jej prawe skrzydło. Australijska Dywizja Konna generała majora Henry’ego Hodgsona, wzmocniona australijską 1 Brygadą Lekkiej Kawalerii, miała pognać doliną na północ, zostawić 4 Brygadę Lekkiej Kawalerii jako osłonę przy drodze z brodu Dżisr ad-Damija do As-Saltu i dwiema drogami wjechać na płaskowyż. Po zajęciu miasta jej część miała zejść główną drogą ku Szunat Nimrin, na tyły Turków. Jedyną inną drogą zaopatrzenia i odwrotu dla Turków pozostawała ścieżka przez Ajn as-Sir, którą mieli zamknąć Beni Sachr. Okrojona dywizja Chaytora stanowiła odwód. Zaopatrzenie wojsk konnych za rzeką miało nieść 5400 wielbłądów.

Przebieg

Zajęcie As-Saltu (30 kwietnia)

W nocy z 29 na 30 kwietnia jeźdźcy Hodgsona wyszli z obozu pod Jerychem, zostawiając zapalone ogniska, przeszli most pod Ghoranije i o 4.00 ruszyli na północ. Jednocześnie, w świetle księżyca, uderzyła piechota. Na prawym skrzydle londyńska 180 Brygada natarła na płaskowzgórza Makkar ad-Darbasi i Tall Bulajbil po obu stronach wadi Nimrin, na lewym 179 Brygada na wzgórze Al-Haud. Batalion 2/19 Pułku Londyńskiego aż pięć razy próbował wejść na strome zbocza Makkar ad-Darbasi dwiema wąskimi ścieżkami, ale za każdym razem zatrzymywał go ogień karabinów maszynowych. Bataliony 2/20, 2/14 i 2/16 zdobyły wysunięte okopy i wzięły blisko 300 jeńców, ale przed główną pozycją utknęły. Natarcie odłożono do następnego ranka.

W dolinie tymczasem jeźdźcy posuwali się szybko. 4 Brygada Lekkiej Kawalerii w kłębach kurzu, coraz szybciej, aż do galopu, przemknęła przez tureckie placówki pod Umm asz-Szert i o 5.30 była przy drodze z Dżisr ad-Damija, 24 kilometry od Ghoranije. Szwadron wysłany na most pod Damiją został zatrzymany ogniem karabinów maszynowych, a gdy przez most przeszła turecka jazda i piechota, Australijczycy cofnęli się o półtora kilometra. Według Fallsa było to zgodne z rozkazami, które nie nakazywały zajęcia przeprawy, tylko osłonę drogi, ale pozwoliło Turkom bez przeszkód przeprawiać na wschodni brzeg kolejne oddziały. Generał Grant, dowódca brygady, uważał swoje położenie za niebezpieczne: między jego lewym skrzydłem a szwadronem na Czerwonym Wzgórzu (Red Hill) nad brodem Umm asz-Szert ziała luka szerokości około 6 kilometrów. Poprosił o choćby jeden pułk więcej, ale Chauvel odpowiedział, że nie ma kogo mu dać.

3 Brygada Lekkiej Kawalerii generała Lachlana Wilsona wjechała w góry drogą z Damii, a brytyjska 5 Brygada Konna, złożona z jeomanerii, ścieżką z Umm asz-Szert. Na grzbiecie Dżabal Dżilad Australijczycy natrafili na turecką pozycję i zdobyli ją natarciem pieszo, biorąc 28 jeńców. Wilson trzymał 8 Pułk Lekkiej Kawalerii przy koniach, by od razu ruszyć na miasto. O 18.30 pierwszy pluton wpadł galopem do As-Saltu. Jego dowódca, porucznik Foulkes-Taylor, zmusił do poddania się niemieckiego oficera, który zbierał Turków do obrony. Australijczycy, posługując się często bagnetami jak szablami, szybko złamali opór, wzięli około 200 jeńców, sporo taborów i 28 nowych karabinów maszynowych w skrzyniach. Kwatera 4 Armii ledwie zdążyła uciec. Liman von Sanders nazwał później ten rajd na As-Salt wyczynem „zupełnie wyjątkowym”.

Kontratak w dolinie Jordanu (1 maja)

1 maja o 5.30, po 75-minutowym ostrzale, 60 Dywizja ponowiła natarcie pod Szunat Nimrin. Zarośla dawały osłonę tylko do podnóża wzgórz, a Turcy skupili ogień karabinów maszynowych właśnie na ich skraju i odpierali kolejne próby przejścia przez odkryty teren. W As-Salcie 5 Brygada Konna dostała rozkaz zejścia główną drogą na tyły Turków, ale jej dowódca, generał Kelly, po rozpoznaniu uznał pozycję nad mostem Al-Huwajdż, na szczycie stromego urwiska, za nie do zdobycia. Atak odłożono do świtu.

Tymczasem w dolinie spadł cios. Liman von Sanders już 30 kwietnia rano kazał 24 Dywizji iść nad Jordan i przeprawić się na wschodni brzeg razem z jazdą Esada Beja. W nocy jej część przeszła rzekę na pontonach pod Mafid Dżozele, ale o 1.00 rozkaz 7 Armii skierował całość na most pod Damiją i jeden pułk musiał zawrócić. Rano 1 maja turecki 143 Pułk z batalionem szturmowym i niemieckimi kompaniami wyszedł zza glinianych pagórków nad rzeką i ruszył przez równinę na luce między lewym skrzydłem 4 Brygady a Czerwonym Wzgórzem, a turecka jazda obeszła jej prawe skrzydło od strony rzeki Jabbok. Australijczycy, którzy widzieli to natarcie, wspominali, że Turcy szli „jak na placu ćwiczeń”. Generał Grant szacował napastników na 5500 ludzi, a według Fallsa siła głównego natarcia nie przekraczała 1750 żołnierzy.

O 10.00 Niemcy, którzy przeszli od Mafid Dżozele, zdobyli Czerwone Wzgórze. Potem Turcy uderzyli na prawe skrzydło brygady i zepchnęli 4 Pułk Lekkiej Kawalerii, odsłaniając artylerię. Działa nie mogły się wycofać prosto na południe, bo drogę zagradzały strome grzbiety i wąwozy, a od zachodu odcinali je Turcy. Bateria B Honorable Artillery Company straciła jedno działo, które ugrzęzło w wadi, ale trzy pozostałe ocaliła. Bateria A tej kompanii i bateria Nottinghamshire Królewskiej Artylerii Konnej nie mogły już odjechać, bo turecki i niemiecki ogień wybił konie zaprzęgów. Artylerzyści strzelali do ostatniej chwili, po czym porzucili działa. Według Fallsa były to jedyne działa, które Brytyjczycy stracili w całej kampanii palestyńskiej. W ręce przeciwnika wpadło też około 50 wozów, ambulansów i beczkowozów. Dwa pułki australijskie wycofały się pieszo, prowadząc konie, przez labirynt wąwozów na zboczach gór, niosąc rannych na pelerynach. Chaytor, któremu Chauvel podporządkował 4 Brygadę i posłał posiłki, ustawił nową linię na północ od ścieżki z Umm asz-Szert. Tę linię Australijczycy, Nowozelandczycy i jeomani utrzymali, ale droga z Damii do As-Saltu była już w rękach przeciwnika. Jedyną drogą odwrotu dla czterech brygad w górach pozostała ścieżka z Umm asz-Szert.

Hodgson dowiedział się o klęsce w dolinie dopiero o 16.40. Jednocześnie od Ammanu, przez Suwajlih, nadciągały na As-Salt kolejne tureckie oddziały, zebrane przez Cemala Paszę z pociągów i okolicznych garnizonów. Beni Sachr spod Madaby nie zrobili nic. Według tureckich relacji zostali przekupieni, w każdym razie zwinęli obóz i odeszli, gdy zaczęła się walka. Ścieżką przez Ajn as-Sir, którą mieli zamknąć, Turcy swobodnie zaopatrywali i wzmacniali obrońców Szunat Nimrin.

Impas i odwrót (2–4 maja)

2 maja 60 Dywizja próbowała zdobyć Makkar ad-Darbasi nocnym atakiem bez przygotowania artyleryjskiego, a potem ponowiła natarcie na całym froncie. Batalion 2/13 posunął się prawie kilometr i oskrzydlił wzgórze Al-Haud od północy, a dwie kompanie piechoty z indyjskiego księstwa Patiala doszły do wzgórza na północny zachód od niego. Liman pisał, że położenie VIII Korpusu było tego dnia poważne, a turecka historia oficjalna, że jego prawe skrzydło znalazło się w wielkim niebezpieczeństwie. Pod ogniem karabinów maszynowych natarcie znów jednak utknęło. Od strony As-Saltu 5 Brygada Konna, osłabiona odesłaniem do miasta kolejnych pułków, zeszła na skraj głębokiego wąwozu Wadi Nahajr, ale po stratach i w upale przerwała atak. Chauvel nie zgodził się go odwołać, bo powodzenie rozwiązałoby wszystkie kłopoty piechoty, ale sił było już za mało. As-Salt broniło się teraz z dwóch stron, od zachodu przed jazdą Esada Beja nadchodzącą drogą z Damii i od wschodu przed oddziałami z Ammanu. Jeźdźcy w górach zjedli już trzydniowe racje i żywili się zarekwirowanym w mieście ziarnem, rodzynkami i mięsem. Rannym zrzucono z samolotu środki opatrunkowe.

W nocy z 2 na 3 maja piechota Shei jeszcze raz uderzyła na Al-Haud, w ciemności, bez wiary w powodzenie, tylko po to, by ulżyć wojskom w górach. Dwie kompanie przeleżały cały dzień płasko na odkrytym wzgórzu pod ogniem i wycofały się po zmroku. Rano 3 maja pod As-Saltem dwa szwadrony australijskiego 8 Pułku Lekkiej Kawalerii, wsparte ogniem z boku przez 5 Pułk, uderzyły na tureckie oddziały nacierające od strony Ammanu i wzięły 319 jeńców, co na pewien czas uspokoiło ten odcinek. Po południu Allenby przyjechał do kwatery Chauvela. Wiedział, że natarcie piechoty się nie powiodło, że As-Salt jest atakowane z dwóch stron, a przeciwnik w dolinie dostał posiłki. Uznał, że dalszy opór niewiele może dać, a grozi katastrofą, i zgodził się na odwrót.

Wycofanie się z gór poszło łatwiej, niż się obawiano, zapewne dzięki porannej nauczce, jaką Turcy dostali pod As-Saltem. Do 2.20 4 maja wojska opuściły miasto. Kolumna ludzi, koni, wielbłądów i jeńców schodziła w ciemności ścieżką na Umm asz-Szert. Ranni, z których wielu leżało w As-Salcie od trzech dni, jechali konno, jeśli tylko mogli utrzymać się w siodle. Kilku Australijczyków z ciężkimi ranami wolało dać się wsadzić na konia niż jechać w lektykach na wielbłądach. Drogę zapychali uciekinierzy z miasta. Kolumna z amunicją i sucharami, pierwszą żywnością dla wojsk w górach, dotarła do As-Saltu akurat w chwili wydania rozkazu odwrotu, więc suchary zrzucono przy drodze dla przechodzących żołnierzy. Przed południem ostatni oddziały zeszły na równinę, ostrzeliwane przez nacierających Turków i niemieckie samoloty. Allenby zrezygnował z pomysłu utrzymania dużego przyczółka na wschodnim brzegu. Na wschodnim brzegu zostały tylko dwa przyczółki, pod Ghoranije i nowy, przy moście nad ujściem wadi Al-Audża, a do północy 4 maja wszystkie pozostałe oddziały wróciły za Jordan.

Straty

Według historii oficjalnej Brytyjczycy stracili 1649 ludzi: 214 zabitych, 1298 rannych i 137 zaginionych. Około dwóch trzecich tych strat poniosła 60 Dywizja z przydzieloną piechotą z Patiali. Porzucono działa i tabory w dolinie oraz część sprzętu w As-Salcie. Do niewoli wzięto 44 Niemców, 898 Turków i 39 Beduinów. Turecki sztab generalny podawał straty VIII Korpusu na 831 ludzi i pisał, że oddziały przeprawione pod Damiją straciły podobno nawet połowę stanu. Falls uznał, że łączne straty przeciwnika przekroczyły zapewne 2 tysiące ludzi i były wyższe od brytyjskich.

Znaczenie

Drugi rajd skończył się, podobnie jak pierwszy, odwrotem, a Turcy po raz drugi w ciągu miesiąca mogli ogłosić zwycięstwo. Falls widział przyczyny porażki w kilku nieszczęściach naraz: w zepchnięciu osłony w dolinie Jordanu, w niepowodzeniu ataku 5 Brygady Konnej na tyły Szunat Nimrin i w tym, że Turcy przygotowali ścieżkę przez Ajn as-Sir dla wozów, a Beduini jej nie zamknęli. Szczęście sprzyjało też przeciwnikowi, bo turecka 24 Dywizja stała przypadkiem w pobliżu rzeki. Sami Brytyjczycy mieli z kolei szczęście, że jeden jej pułk zmarnował przez rozkaz 7 Armii ponad dobę na marsze między brodami. Generał Philip Chetwode, którego XX Korpus prowadził pierwszy rajd, miał później nazwać oba wypady za Jordan najgłupszymi przedsięwzięciami Allenby’ego.

Rajd miał jednak skutek, który ujawnił się dopiero po kilku miesiącach. Dwa uderzenia za Jordan przekonały Limana von Sandersa, że Brytyjczycy szykują główną ofensywę na wschodnim skrzydle, przez dolinę Jordanu na Amman i Darę. Turcy trzymali tam przez lato znaczną część swoich wojsk, a Allenby starannie podtrzymywał to przekonanie pozorowanymi obozami i ruchami. We wrześniu 1918 roku uderzył na wybrzeżu, w bitwie pod Megiddo, i całkowicie zaskoczył przeciwnika. Brytyjczycy zajęli As-Salt dopiero wtedy, 23 września 1918 roku, w trzecim natarciu za Jordan. Na razie jednak, po odejściu kolejnych dywizji do Francji, do jesieni nie mogli marzyć o większych działaniach, a jeźdźcy z Australii i Nowej Zelandii spędzili lato w dusznej, malarycznej dolinie Jordanu, której Allenby chciał im oszczędzić.

Na osi czasu

(02)