Brytyjczycy zajmują Jerycho
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 21 lutego 1918
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Zdobycie Jerycha
Rankiem 21 lutego 1918 roku żołnierze australijskiej 1 Brygady Lekkiej Kawalerii, którzy nocą zeszli kozią ścieżką z gór nad Morze Martwe, pojechali dnem doliny na północ, ku Jerychu. Około ósmej rano do miasteczka wjechał pluton 3 Pułku Lekkiej Kawalerii. Nie napotkał oporu. Turecki garnizon odszedł w nocy, a razem z nim wycofały się tureckie oddziały ze wzgórz Pustyni Judzkiej, które od dwóch dni spychały z kolejnych pozycji londyńska 60 Dywizja i jeźdźcy z Australii i Nowej Zelandii. Dwa miesiące po wkroczeniu Allenby’ego do Jerozolimy wojska brytyjskie stanęły w dolinie Jordanu.
Poranek nad Morzem Martwym
Odwrót nie był dla Brytyjczyków zaskoczeniem, ale przyszedł szybciej, niż się spodziewali. Jeszcze wieczorem 20 lutego Turcy mocno trzymali Nabi Musa, miejsce czczone przez muzułmanów jako grób Mojżesza, na drodze z klasztoru Mar Saba do Jerycha. Generał major Edward Chaytor, dowódca Australijsko-Nowozelandzkiej Dywizji Konnej, odłożył natarcie do rana, a australijską brygadę generała brygady Charlesa Coxa posłał na noc w dół wąwozu nad Morze Martwe, by zaszła obrońców od tyłu. Zagrożenie odwrotu zrobiło swoje. O świcie nowozelandzki pułk Canterbury Mounted Rifles przekroczył pieszo wąwóz przed Nabi Musa i zastał pozycję pustą. Turcy zabrali nawet działa. Piechota generała majora Johna Shei weszła bez walki na krawędź skarpy nad doliną, od Nabi Musa po górę Kuruntul, którą tradycja chrześcijańska uważa za Górę Kuszenia.
Według brytyjskiej historii oficjalnej (Cyril Falls, Military Operations: Egypt and Palestine, t. II) Cox liczył, że odetnie Turków schodzących z gór, ale się zawiódł. Nie znalazł też w Jerychu żadnych magazynów. Miasteczko, które, jak zaznaczał Falls, nie leży na miejscu biblijnego Jerycha ze Starego ani z Nowego Testamentu, było według niego siedliskiem „obrzydliwego brudu”. W domach leżało kilku Turków chorych na tyfus plamisty. Specjalni oficerowie wywiadu przeszukiwali tymczasem okolicę w poszukiwaniu szpiegów, o których wiedziano, że krążą po Jerychu, a jazda osłaniała miasteczko przez całą następną noc.
Nad brzegiem Jordanu
Reszta australijskiej brygady pojechała w górę doliny, aż do strumienia Wadi al-Audża. Szwadron nowozelandzkiego pułku Wellington Mounted Rifles pojechał na południe, do Rudżm al-Bahr, małego portu na północnym brzegu Morza Martwego, do którego tureckie łodzie woziły zboże z okolic Al-Karak dla wojsk w dolinie. Nic tam nie zastał. Turcy wywieźli ziarno, a łodzie zatopili albo wyciągnęli w górę Jordanu. Żegluga przez jezioro i tak była już sparaliżowana, bo trzy tygodnie wcześniej arabscy powstańcy zniszczyli flotyllę w Al-Mazraa na wschodnim brzegu.
Na zachodnim brzegu rzeki, między Morzem Martwym a Wadi al-Audża, zostały już tylko dwa tureckie oddziały. Silniejszy trzymał przyczółek pod Ghoranije, przy moście na drodze z Jerozolimy przez Jerycho do As-Saltu i Ammanu. Mniejszy osłaniał bród Machadat Hadżla, uważany za miejsce chrztu Chrystusa. Za rzeką widać było tureckie obozy. Nowozelandzki historyk C. Guy Powles zapisał, że gdy sztab Chaytora rozłożył się około półtora kilometra za Jerychem i zasiadł do porannej herbaty, przyjechali generałowie Philip Chetwode, dowódca XX Korpusu, i Harry Chauvel, dowódca Pustynnego Korpusu Konnego. Wtedy zza Jordanu zaczęło strzelać tureckie działo dalekiego zasięgu. Jeden z pocisków trafił w przód samochodu, na którego stopniu siedział Chaytor, ale generał wyszedł z tego bez szwanku. Brytyjskie armaty polowe nie mogły odpowiedzieć, bo nie sięgały tak daleko. Zachowało się zdjęcie tego polowego śniadania trzech generałów.
Co dalej
Dla żołnierzy, którzy w trzy dni zeszli z mroźnych wzgórz pod Jerozolimą, położonych ponad 700 metrów nad poziomem morza, w dolinę leżącą kilkaset metrów poniżej tego poziomu, zmiana była uderzająca. W lutym okolice Jerycha zieleniły się i były przyjemnym schronieniem przed górskim wiatrem. Falls przypominał jednak, że już w maju dolina zamienia się w duszne, rozpalone piekło. Brytyjskie dowództwo nie zamierzało jej na razie mocno obsadzać. 22 lutego 60 Dywizja cofnęła główne siły na wzgórza w połowie drogi do Jerozolimy, a jazda zawróciła na wybrzeże. Nad Jordanem został nowozelandzki pułk Auckland Mounted Rifles. Jego patrole stwierdziły 25 lutego, że Turcy ściągnęli z zachodniego brzegu ludzi, działa i most pontonowy.
Zajęcie Jerycha zabezpieczyło prawe skrzydło frontu generała Edmunda Allenby’ego i dało mu dostęp do przepraw przez Jordan. Za rzeką leżały góry Moabu, Amman i Kolej Hidżaska, łącząca Damaszek z oblężoną przez Arabów Medyną. Tam miał prowadzić następny krok. Miesiąc później Brytyjczycy przeprawili się przez Jordan pod Ghoranije i ruszyli na pierwszą wyprawę na Amman.