TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjska presja gospodarcza na Grecję

Kategoria:
Dyplomacja
Front:
Front bałkański
Data:
6 grudnia 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Grecja, Wielka Brytania, gospodarka, neutralność

Brytyjska chronologia wojny notuje pod 6 grudnia 1915 roku, czyli 23 listopada według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się wtedy Grecja, że rząd brytyjski wywarł na Grecję nacisk gospodarczy, rozciągając na nią „ograniczenia eksportowe”. Towary z Wielkiej Brytanii i jej posiadłości mogły odtąd trafiać do Grecji tylko za zgodą władz, a greckie statki zatrzymywano w portach brytyjskich, między innymi na Malcie. Dokładnej treści brytyjskiego zarządzenia nie udało się odnaleźć, ale jego skutki dobrze widać w korespondencji dyplomatycznej z następnych dni. Ateny mówiły wprost o środkach przymusu.

Druga fala nacisku

Nie był to pierwszy taki krok. W połowie listopada, gdy premier Stefanos Skuludis oświadczył, że wycofujące się z Serbii wojska sprzymierzone trzeba będzie rozbroić i internować, Brytyjczycy zatrzymali na Malcie i w portach egipskich statki z zaopatrzeniem dla Grecji i cofnęli licencje eksportowe. Po nocie czterech mocarstw i greckiej odpowiedzi z 24 listopada nacisk zelżał. Nowojorski miesięcznik „Current History” odnotował, że statki greckie przetrzymywane na Malcie zwolniono, a połączenia telegraficzne dla handlu przywrócono.

Ogólne zapewnienia Aten nie rozwiązały jednak sprawy, która była dla sprzymierzonych najważniejsza. 26 listopada francuski poseł Jean Guillemin, przy poparciu brytyjskiego kolegi Francisa Elliota, zażądał wycofania greckich wojsk z Salonik, swobodnego korzystania z kolei i prawa umocnienia miasta. Skuludis odpowiedział wymijająco, że sposób wykonania tych żądań powinni ustalić wojskowi obu stron. Tymczasem francuska Armia Wschodu wycofywała się spod Krivolaku w dół Wardaru, a Brytyjczycy i Francuzi spierali się, czy w ogóle zostać w Salonikach. Na konferencji w Calais 4 grudnia rząd brytyjski opowiedział się za ewakuacją, a Francuzi chcieli bazę utrzymać za wszelką cenę.

Grecy dobrze wiedzieli, co ich czeka. 4 grudnia król Konstantyn I mówił korespondentowi amerykańskiej agencji Associated Press, że mocarstwa Ententy traktują go jak „króla jakiegoś plemienia w Afryce Środkowej”. „Zatrzymują greckie statki, rujnują grecki handel – skarżył się – chcą zająć nasze koleje, a teraz żądają, żebyśmy zabrali wojska strzegące granic”. Zapowiedział, że tego nie zrobi.

Kraj żyjący z importu

Wstrzymanie dostaw było dla Grecji groźne. Według brytyjskiej historii oficjalnej kampanii macedońskiej kraj już w czasie pokoju sprowadzał zboże, węgiel, tkaniny i wyroby przemysłowe, a wywoził głównie owoce, tytoń, wino, oliwę i niektóre minerały. Od końca września utrzymywał zmobilizowaną armię, a zapasy żywności i pieniędzy miał niewielkie. Odcięcie od brytyjskiego węgla i od zboża przewożonego przez Gibraltar i Kanał Sueski uderzało w miasta i w wojsko jednocześnie.

Za Brytyjczykami poszli sojusznicy. 9 grudnia włoski minister spraw zagranicznych Sidney Sonnino zawiadomił posła w Atenach Carla De Bosdariego, że „dla dostosowania naszego postępowania do postępowania rządów brytyjskiego i francuskiego” władze we Włoszech i na zajętych przez Włochów wyspach Dodekanezu dostały polecenie, by zatrzymywać greckie statki i wstrzymać pozwolenia na wywóz towarów do Grecji. Sonnino był jednak ostrożny i wolał zostawić Londynowi i Paryżowi inicjatywę „środków surowości”.

Skutki

Ateny protestowały. Grecki rząd w nocie do Rzymu nazwał zatrzymanie statków i zakaz wywozu nawet towarów pierwszej potrzeby „jawnym pogwałceniem najbardziej elementarnych zasad prawa narodów”. Skuludis w okólniku do greckich poselstw z 10 grudnia skarżył się, że mocarstwa „bez żadnego wiarygodnego powodu” znów nagle sięgnęły po środki przymusu. Tego samego dnia De Bosdari donosił z Aten, że „poważne skutki” zatrzymania dostaw zaczynają być odczuwalne.

Nacisk szybko przyniósł skutek. Już wieczorem 10 grudnia posłowie Ententy uzgodnili ze Skuludisem warunki pobytu wojsk sprzymierzonych w Salonikach, a Grecy w zamian domagali się natychmiastowego zniesienia blokady handlowej. Sprzymierzeni obiecali, że wszelkie trudności znikną, gdy tylko wojskowi wprowadzą porozumienie w życie.