Demobilizacja armii greckiej
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front bałkański
- Data:
- 27 czerwca 1916
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 27 czerwca 1916 roku, czyli 14 czerwca według kalendarza juliańskiego, którym posługiwała się Grecja, że rząd grecki zarządził powszechną demobilizację armii. Tę samą datę podaje nowojorski miesięcznik „Current History”. Był to pierwszy i najważniejszy punkt noty, którą 21 czerwca wręczyli w Atenach posłowie Francji, Wielkiej Brytanii i Rosji. Mocarstwa zażądały w niej „rzeczywistej i całkowitej demobilizacji” i postawienia wojska jak najszybciej na stopie pokojowej. Nowy premier Aleksandros Zaimis przyjął wszystkie warunki i teraz zaczął je wypełniać.
Armia pod bronią od września
Grecja trzymała wojsko pod bronią od września 1915 roku, gdy w odpowiedzi na bułgarską mobilizację król Konstantyn I powołał 24 roczniki rezerwistów. Mobilizacja była ogromnym ciężarem dla zubożałego kraju, a sprzymierzeni widzieli w niej zagrożenie. Generał Maurice Sarrail obawiał się, że armia, której dowódcy sprzyjali królowi, uderzy na wojska Ententy w Salonikach od tyłu. Działało to jednak w obie strony. Elefterios Wenizelos twierdził, że większość narodu wciąż jest z nim, a wybory z grudnia 1915 roku, które jego partia zbojkotowała, nie były miarodajne, bo jego zwolennicy siedzieli zmobilizowani w koszarach. Demobilizacja miała więc przygotować nowe, uczciwe wybory, które sprzymierzeni obiecywali w swojej nocie.
Pierwszy krok Ateny zrobiły same. Na początku czerwca rząd Stefanosa Skuludisa, pod presją blokady i kosztów utrzymania wojska, zwolnił do domów dwanaście najstarszych roczników, a żołnierzom z południa kraju dał dwumiesięczne urlopy. Ententa uznała to za niewystarczające.
Do domów
Po 27 czerwca żołnierze rozjeżdżali się do domów. Brytyjska historia oficjalna działań w Macedonii odnotowuje, że w lipcu greckie oddziały ze wschodniej Macedonii odpływały z Kawali do „starej Grecji”, a nieliczni, którzy mieszkali w Salonikach lub na Półwyspie Chalcydyckim, mogli przejść przez Strumę powyżej jeziora Tachinos. Brytyjska historia oficjalna wojny na morzu stwierdza, że demobilizacja szła powoli, ale przez kilka tygodni bez zgrzytów.
Ententa przeliczyła się jednak co do nastrojów wracających żołnierzy. Brytyjski publicysta George F. Abbott, przychylny królowi, pisał, że rezerwiści opuszczali Macedonię rozgoryczeni nieufnością i upokorzeniami, jakich doznali od Sarraila, a w drodze do wsi wołali: „Czarny głos na Wenizelosa!”, czyli głos przeciw niemu. Równolegle z demobilizacją rosły związki rezerwistów. Panhelleński Związek Rezerwistów, założony w Atenach na początku czerwca, rozprzestrzenił się w ślad za zwolnionymi żołnierzami po całym kraju, z wyjątkiem terenów kontrolowanych przez Ententę, i według greckich opracowań szybko liczył około 200 tysięcy członków. Stał się pierwszą masową organizacją rojalistów, wrogą Wenizelosowi i sprzymierzonym.
Skutki
Demobilizacja osłabiła Grecję tam, gdzie było to najgroźniejsze. W sierpniu 1916 roku Bułgarzy wkroczyli w głąb Macedonii Wschodniej. Według greckiej historii oficjalnej IV Korpus w rejonie Kawali liczył po demobilizacji około 600 oficerów i 8500 żołnierzy, a rząd zakazał mu stawiania oporu. Wybory, dla których sprzymierzeni zażądali zwolnienia rezerwistów, ostatecznie się nie odbyły. Związki rezerwistów odegrały natomiast wielką rolę w następnych miesiącach schizmy narodowej, zwłaszcza podczas starć w Atenach w grudniu 1916 roku.