Koniec pierwszej bitwy w Szampanii
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 17 marca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Pierwsza bitwa w Szampanii
17 marca 1915 roku francuska 4 Armia wstrzymała ofensywę w Szampanii. Naczelny wódz, generał Joseph Joffre, polecił dowódcy armii, generałowi Fernandowi de Langle de Cary, zakończyć natarcie i umocnić zdobyte pozycje. Tak skończyła się pierwsza bitwa w Szampanii, która rozpoczęła się 20 grudnia 1914 roku. Francuzi szturmowali niemieckie okopy na wschód od Reims przez blisko trzy miesiące, w deszczu, mrozie i błocie, ale frontu nie przełamali.
Ostatnie natarcie
Od połowy lutego 4 Armia atakowała na wąskim odcinku między Perthes-lès-Hurlus a Mesnil-lès-Hurlus, zdobywając pojedyncze wzgórza, laski i linie okopów. Na początku marca de Langle de Cary uznał, że Niemcy bronią się już tylko na naprędce przygotowanych pozycjach, i poprosił o zgodę na jeszcze jedno, jego zdaniem rozstrzygające uderzenie. 8 marca Joffre się zgodził, ale z zastrzeżeniem: jeśli po trzech czy czterech dniach wysiłku zdobycze pozostaną tylko lokalne, większość korpusów trzeba będzie oddać do jego dyspozycji.
Natarcie ruszyło 12 marca. Uderzył świeży XVI Korpus generała Grossettiego, wzmocniony 48 Dywizją, a sąsiednie korpusy wspierały go na skrzydłach. Pierwszego dnia piechota zdobyła tylko kawałki okopów na północ od wzgórza 196 i na skraju lasku Jaune-Brûlé, a w kolejnych dniach nacierała raz po raz pod ogniem karabinów maszynowych i ciężkiej artylerii. 16 marca żołnierze 48 Dywizji, wśród nich strzelcy marokańscy, opanowali niemieckie pozycje na wzgórzu 196, grzbiet na wschód od niego i północny skraj lasku Jaune-Brûlé. Niemcy natychmiast kontratakowali. 17 marca ich przeciwnatarcie załamało się z ciężkimi stratami, ale nadciągające posiłki zdołały połatać linię.
Decyzja o przerwaniu
Generał Grossetti meldował, że przeciwnik nie jest wyczerpany i że do dalszych ataków potrzeba świeżych wojsk, a na rozstrzygnięcie nie ma co szybko liczyć. Joffre podzielał tę ocenę i 17 marca nakazał przerwać ofensywę. Część opracowań przedstawia to jako decyzję samego de Langle de Cary, który wstrzymał natarcie zgodnie z warunkiem postawionym 8 marca. 4 Armia zaczęła umacniać nowe pozycje i odsyłać na tyły wojska potrzebne naczelnemu dowództwu gdzie indziej. Następnego dnia Joffre przesłał armii i jej dowódcy podziękowania i gratulacje.
Bilans
Zdobycze trzech miesięcy walk były skromne. Francuzi posunęli się w najlepszym razie o 2–3 kilometry na odcinku szerokim na mniej więcej osiem kilometrów, zajęli ruiny Perthes-lès-Hurlus i kilka wzgórz, ale nawet nie zbliżyli się do Rethel i kolei zaopatrujących niemieckie armie. Najczęściej podaje się, że 4 Armia straciła 93 432 zabitych, rannych i zaginionych, a Niemcy około 46 tysięcy. Niemiecka historia oficjalna szacowała straty francuskie znacznie wyżej, ale te liczby uważa się za zawyżone.
Francuskie dowództwo przedstawiało bitwę jako nieprzerwany łańcuch lokalnych sukcesów, które zmusiły Niemców do ściągnięcia w Szampanię kilku korpusów. Joffre i jego sztab wyciągnęli z niej wniosek, że front da się przełamać, jeśli natarcie wesprze więcej artylerii i więcej piechoty na szerszym odcinku. Podobną naukę zaledwie kilka dni wcześniej wyciągnęli Brytyjczycy pod Neuve-Chapelle. Na tej wierze oparto kolejne ofensywy 1915 roku: wiosną w Artois, a jesienią znowu w Szampanii.