Francja zgłasza roszczenia do Syrii i Cylicji
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 17 marca 1915
- Autor:
- Łukasz Skowroń
Brytyjska chronologia wojny notuje pod 17 marca 1915 roku, że rząd francuski zgłosił rządowi brytyjskiemu roszczenia do Syrii i Cylicji. Dokładnej daty tego kroku nie udało się w źródłach potwierdzić. Pewne jest, że w połowie marca Francja po raz pierwszy oficjalnie określiła, czego chce dla siebie z ziem Imperium Osmańskiego, i że najpierw przedstawiła to Rosji, a dopiero potem Wielkiej Brytanii.
Cena za Konstantynopol
Bezpośrednim powodem było rosyjskie żądanie Konstantynopola z 4 marca. Wielka Brytania zgodziła się na nie 12 marca, ale zastrzegła sobie rekompensaty. Francja, która od dawna patrzyła na Lewant jako na swoją strefę wpływów, nie zamierzała ustąpić Rosji za darmo. Francuskie banki i przedsiębiorstwa zainwestowały w Syrii i Libanie ogromne sumy, a Francja od wieków występowała jako opiekunka tamtejszych katolików, zwłaszcza maronitów w Libanie. Już w lutym 1915 roku wpływowy w Paryżu Komitet Azji Francuskiej porzucił dawną politykę strzeżenia wpływów w całości Imperium Osmańskiego i opowiedział się za objęciem przez Francję Cylicji i całej, „integralnej” Syrii, łącznie z Palestyną.
14 marca francuski ambasador w Piotrogrodzie Maurice Paléologue przekazał rosyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych Siergiejowi Sazonowowi notę, w której Francja w zamian za zgodę na rosyjskie żądania chciała przyłączyć Syrię wraz z obszarem nad zatoką Aleksandretty i Cylicję aż po góry Taurus. 16 marca Paléologue przedstawił plany Francji samemu carowi w kwaterze głównej w Baranowiczach. Według jego wspomnień opisał „cywilizacyjne dzieło”, które Francja zamierzała podjąć w Syrii, Cylicji i Palestynie, a Mikołaj II, obejrzawszy wszystko na mapie, odpowiedział, że zgadza się na wszystko. Rosyjska dyplomacja okazała się mniej hojna. Wkrótce potem zastrzegła, że francuski nabytek nie może sięgać tak daleko na południe, by objąć Palestynę, bo ziemia z miejscami świętymi chrześcijaństwa wymagała osobnego rozwiązania.
Rozmowy z Londynem
W Londynie ambasador Paul Cambon oświadczył w połowie marca ministrowi spraw zagranicznych Edwardowi Greyowi, że skoro sprawa Konstantynopola i cieśnin została załatwiona, Francja i Wielka Brytania powinny nieoficjalnie omówić swoje życzenia w Azji Mniejszej. Grey opisał tę rozmowę w depeszy do ambasadora w Paryżu Francisa Bertiego z 23 marca.
Brytyjczycy nie byli na to przygotowani. Nie mieli jeszcze sprecyzowanych celów w azjatyckiej części Turcji, a francuskie żądania kolidowały z ich własnymi planami. Minister wojny lord Herbert Kitchener w memoriałach z połowy marca przekonywał, że po wojnie Wielka Brytania powinna zająć Aleksandrettę, najlepszy port w tej części Morza Śródziemnego i naturalne wyjście na morze dla Mezopotamii. Grey nie chciał też wiązać sobie rąk wobec Arabów, z których przywódcami brytyjskie władze w Kairze utrzymywały już kontakty. Dlatego Londyn odpowiadał Francuzom wymijająco.
Długa droga do podziału
Francuska inicjatywa zmusiła jednak Brytyjczyków do zastanowienia się nad własnymi celami. W kwietniu 1915 roku premier Herbert Asquith powołał specjalny komitet pod przewodnictwem dyplomaty Maurice’a de Bunsena, który miał określić brytyjskie interesy w azjatyckiej Turcji. Rozmowy z Francją o podziale ziem osmańskich zaczęły się na dobre dopiero jesienią 1915 roku, a ich owocem była zawarta w 1916 roku umowa Sykes-Picot. Francja otrzymała w niej wybrzeże Syrii i Libanu oraz Cylicję, choć Palestyna miała znaleźć się pod zarządem międzynarodowym.