TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Ostateczna decyzja o ataku na Dardanele

Kategoria:
Wojsko
Front:
Bliski Wschód
Data:
28 stycznia 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Wielka Brytania, Dardanele, Winston Churchill, John Fisher

28 stycznia 1915 roku brytyjska Rada Wojenna ostatecznie postanowiła, że flota zaatakuje Dardanele. Dwa tygodnie wcześniej Rada poleciła Admiralicji przygotować wyprawę, ale decyzję o jej rozpoczęciu odłożyła. Teraz zapadła. Okręty miały same, bez udziału wojsk lądowych, sforsować cieśninę i dotrzeć do Konstantynopola.

Opór Fishera

Przez drugą połowę stycznia przygotowania szły pełną parą, ale pierwszy lord morski, admirał John Fisher, coraz głośniej się im sprzeciwiał. 25 stycznia przesłał premierowi Herbertowi Asquithowi memoriał, w którym ostrzegał przed rozpraszaniem sił floty. Przewaga Royal Navy nad flotą niemiecką na Morzu Północnym była według niego zbyt cenna, by narażać ją na straty w ostrzale wybrzeży. Wyprawa na Dardanele odciągała też okręty od innych, większych planów, które Fisher miał na myśli, przede wszystkim od operacji na Bałtyku. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill odpowiedział własnym memoriałem, a memoriału Fishera nie przedstawiono pozostałym członkom Rady.

Tymczasem Churchill zabiegał o poparcie sojuszników. 26 stycznia przyjechał do Londynu francuski minister marynarki Victor Augagneur. Plan uznał za rozsądny, a wkrótce Francja obiecała wysłać pod Dardanele własną eskadrę pancerników. Swoją zgodę wyraziła także Rosja, od której prośby o pomoc cała sprawa się zaczęła.

Posiedzenie 28 stycznia

Tuż przed posiedzeniem Rady Asquith zaprosił Churchilla i Fishera do swojego gabinetu i wysłuchał obu. Przyznał rację Churchillowi. Gdy na posiedzeniu Churchill poruszył sprawę Dardaneli, Fisher odezwał się, że nie sądził, by miała ona być omawiana tego dnia, a premier zna jego zdanie. Kiedy zrozumiał, że zapadnie ostateczna decyzja, wstał od stołu i ruszył do wyjścia z zamiarem złożenia dymisji. Zatrzymał go minister wojny lord Herbert Kitchener. Odprowadził go do okna i przekonywał, że jest jedynym przeciwnikiem planu, a jego obowiązkiem jest dalej kierować pracami Admiralicji. Fisher niechętnie wrócił na swoje miejsce.

Pozostali członkowie Rady nie mieli wątpliwości. Kitchener uznał atak floty za sprawę wielkiej wagi i ponownie podkreślił, że w razie niepowodzenia można go przerwać. Arthur Balfour, były premier z opozycyjnej Partii Konserwatywnej, który zasiadał w Radzie, wyliczał korzyści: zdobycie cieśnin przecięłoby armię turecką na dwoje, oddało Konstantynopol pod kontrolę aliantów i otworzyło drogę dla rosyjskiego zboża. Minister spraw zagranicznych Edward Grey liczył, że sukces przesądzi o postawie Bułgarii i pozostałych państw bałkańskich.

Zgoda Fishera

Po południu Churchill spotkał się z Fisherem w cztery oczy i długo namawiał go do poprowadzenia operacji. Fisher w końcu się zgodził. Przed komisją badającą przebieg wyprawy tłumaczył później, że skoro już się zdecydował, to poszedł na całość. Jeszcze tego samego dnia Churchill zawiadomił Radę, że Admiralicja podejmie się ataku. Plan wiceadmirała Sackville’a Cardena, dowodzącego eskadrą pod Dardanelami, stał się rozkazem.

Decyzja z 28 stycznia opierała się na założeniu, że wystarczą same okręty. Kitchener nie zamierzał na razie wysyłać wojsk, a nikt nie odpowiedział jasno na pytanie, co zrobić, gdyby flota utknęła w cieśninie. Pierwsze pancerniki otworzyły ogień do fortów u wejścia do Dardaneli 19 lutego 1915 roku.