TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Porozumienie w sprawie amerykańskiej bawełny

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
18 marca 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, blokada morska, neutralność

Brytyjska chronologia wojny odnotowuje pod 18 marca 1915 roku porozumienie rządu brytyjskiego z amerykańskimi kręgami bawełnianymi, na mocy którego bawełna miała zostać uznana za kontrabandę. Dokumenty z tamtego czasu pokazują jednak co innego. W marcu 1915 roku Brytyjczycy rzeczywiście zawarli z przedstawicielami amerykańskich eksporterów porozumienie w sprawie bawełny, ale dotyczyło ono przepuszczenia lub wykupienia ładunków zakontraktowanych przed nowymi restrykcjami. Kontrabandą bawełna stała się dopiero w sierpniu 1915 roku.

Bawełna i wojna

Bawełna była głównym bogactwem amerykańskiego Południa, a znaczna część zbiorów szła na eksport, także do Niemiec. Wybuch wojny załamał ten handel i ceny. Jesienią 1914 roku rząd brytyjski zapewniał Waszyngton, że bawełna nie znajdzie się na liście kontrabandy, i rzeczywiście nie było jej na kolejnych brytyjskich listach. Amerykańscy eksporterzy, za radą doradcy handlowego Departamentu Stanu Roberta F. Rose’a, zaczęli więc kupować bawełnę dla odbiorców niemieckich, czarterować statki i zawierać umowy frachtowe. Bawełnę z Galveston wiozła do Bremy również zatrzymana przez Francuzów Dacia.

Sytuację zmieniła brytyjsko-francuska deklaracja z 1 marca, zapowiadająca zatrzymywanie wszelkich towarów płynących do Niemiec. Bawełna nadal nie była kontrabandą, ale nie mogła już dotrzeć do niemieckich odbiorców. Eksporterzy, którzy zawarli kontrakty w dobrej wierze, stanęli przed wielkimi stratami. Banki odmawiały finansowania wysyłek, a ubezpieczenie od zajęcia przez Brytyjczyków kosztowało nawet 30 procent wartości ładunku.

Rozmowy w Waszyngtonie i Londynie

3 marca Rose przyprowadził do brytyjskiego ambasadora Cecila Spring Rice’a eksportera L. Wolfa, który miał w Galveston bawełnę dla niemieckich klientów i zaczarterowane statki płynące do Aalborga i Kopenhagi. Ambasador przekazał ich prośbę do Londynu. Następnego dnia sekretarz stanu William Jennings Bryan polecił ambasadorowi w Londynie poprzeć starania eksporterów, zastrzegając, że Stany Zjednoczone nie uznają prawa Brytyjczyków do wydania deklaracji z 1 marca. Spring Rice zapewniał, że jego rząd nie chce szkodzić plantatorom Południa, bo od ich zbiorów zależy brytyjski przemysł bawełniany.

8 marca ambasada brytyjska ogłosiła, że w Londynie uzgodniono zasady dotyczące bawełny wysyłanej do portów neutralnych. Bawełna, na którą przed 2 marca zawarto umowy sprzedaży i frachtu, miała zostać przepuszczona albo, w razie zatrzymania, wykupiona po cenie kontraktowej, pod warunkiem że statek wypłynie najpóźniej 31 marca. Tak samo miano traktować bawełnę ubezpieczoną przed 2 marca, o ile trafi na statek do 16 marca. Każdą taką wysyłkę należało przed wypłynięciem zgłosić i potwierdzić dokumentami u konsula. Statki i ładunki płynące do portów nieprzyjaciela nie mogły kontynuować rejsu.

W kolejnych dniach warunki złagodzono. 15 marca, w dniu ogłoszenia brytyjskiego rozporządzenia odwetowego, ambasada objęła porozumieniem także statki, które wypłynęły, zanim można było spełnić formalności. 17 marca ogłosiła, że wystarczy umowa sprzedaży albo umowa frachtowa, a nie obie naraz. W wersji przytaczanej później przez Departament Stanu również bawełna ubezpieczona przed 2 marca mogła zostać załadowana do 31 marca. Ostateczny kształt porozumienie uzyskało więc mniej więcej w dniu, pod którym zapisała je brytyjska chronologia.

Umowa prywatna

Waszyngton pilnował, by porozumienie nie miało charakteru oficjalnego. Gdy w maju brytyjskie memorandum przedstawiło je jako ustępstwo wobec rządu Stanów Zjednoczonych, Departament Stanu zaprotestował. Ambasada brytyjska wyjaśniła wówczas, że warunki uzgodnili w Londynie brytyjscy urzędnicy z prywatnym przedstawicielem amerykańskich kręgów bawełnianych. Rose i jego współpracownik występowali w rozmowach w imieniu eksporterów, a nie rządu. Minister spraw zagranicznych Edward Grey potwierdził, że Londyn uważa porozumienie za prywatne i niewiążące dla rządu USA.

Porozumienie nie usunęło sporów. Do połowy maja Brytyjczycy zatrzymali 28 statków z ponad 200 tysiącami bel bawełny. Większość ładunków wykupywano na warunkach porozumienia, a eksporterzy skarżyli się na opóźnienia w wypłatach. 19 maja minister finansów David Lloyd George przyznał w Izbie Gmin, że bawełna formalnie nie jest kontrabandą, ale środki stosowane od 11 marca odcinają od niej Niemcy równie skutecznie jak takie uznanie.

Bawełna kontrabandą

W Wielkiej Brytanii narastały jednak naciski, by bawełnę, z której produkowano bawełnę strzelniczą, oficjalnie wpisać na listę kontrabandy. W lipcu Grey uprzedził ambasadora Stanów Zjednoczonych, że rząd zrobi to przed zbiorami nowego rocznika, a zarazem postara się, by Wielka Brytania kupiła duże ilości bawełny po dobrej cenie. Proklamacja z 20 sierpnia 1915 roku uznała surową bawełnę, linters, odpady bawełniane i przędzę za kontrabandę bezwzględną. Dopiero wtedy stało się to, co brytyjska chronologia wiąże z marcem.