TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Holenderski protest przeciw blokadzie

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
19 marca 1915
Autor:
Natalia
Tagi:
Holandia, Wielka Brytania, Francja, blokada morska

19 marca 1915 roku holenderski minister spraw zagranicznych John Loudon wysłał posłom Wielkiej Brytanii i Francji w Hadze dwa niemal jednakowe listy. Rząd Holandii protestował w nich przeciw środkom, którymi oba państwa w odwecie za niemiecką wojnę podwodną chciały odciąć Niemcy od handlu morskiego. Kilka dni później Loudon przedstawił tę korespondencję parlamentowi, a jej treść ukazała się w prasie.

Trzy etapy odwetu

1 marca posłowie obu państw przekazali Loudonowi wspólną deklarację o zatrzymywaniu statków z towarami przeznaczonymi dla nieprzyjaciela, należącymi do niego lub pochodzącymi z jego terytorium. Kilka dni później zapewnili go, że przy jej stosowaniu będą mieli na uwadze interesy Holandii i jej kolonii. 16 marca przekazali mu brytyjskie rozporządzenie z 11 marca i francuski dekret z 13 marca, które określały szczegóły.

Holandia była wobec tych przepisów szczególnie bezbronna. Rotterdam był głównym portem zachodnich Niemiec, a przez holenderskie porty płynęły towary w obu kierunkach. Od jesieni 1914 roku import zamorski kontrolował Holenderski Zamorski Trust, ale nowe przepisy sięgały dalej, bo uderzały także w wywóz towarów pochodzenia niemieckiego. Holenderskie izby handlowe i armatorzy już na początku marca ostrzegali zagranicznych nadawców, by wstrzymali wysyłki towarów z Niemiec lub przez Niemcy.

Deklaracja paryska

Loudon zaznaczał, że holenderski rząd nie ocenia, czy środki, którymi strony walczące starają się sobie nawzajem szkodzić, są uzasadnione. Od początku wojny protestował jednak przeciw każdemu naruszeniu praw neutralnych, w obronie praw Holandii i w imię prawa międzynarodowego. Protestował przeciw alianckim zmianom deklaracji londyńskiej, a w lutym zastrzeżenia wobec niemieckiej strefy wojennej przedstawił także Berlinowi.

Tym razem chodziło o jedną z podstawowych zasad prawa morskiego. Deklaracja paryska z 1856 roku stanowiła, że pod banderą neutralną towary nieprzyjaciela, z wyjątkiem kontrabandy wojennej, są nietykalne. Według holenderskiego rządu zasada ta oznaczała, że jeśli rewizja wykazała, że statek neutralny nie wiezie kontrabandy i nie ma innych uznanych podstaw do jego zatrzymania, należało pozwolić mu płynąć dalej i nie ruszać ładunku. Tymczasem brytyjskie rozporządzenie pozwalało flocie stosować przymus wobec wszelkiej własności prywatnej, nieprzyjacielskiej i neutralnej, jeśli tylko podejrzewano, że jest przeznaczona dla nieprzyjaciela lub od niego pochodzi. Przepisy zapowiadały łagodniejsze traktowanie neutralnych, ale nie określały dokładnie zasad. Zdaniem Loudona, jakkolwiek łagodnie by je stosowano, rząd holenderski nie mógł w milczeniu pominąć tak poważnego naruszenia zasady, którą wszystkie mocarstwa przestrzegały od ponad pół wieku.

Holandia nie złoży zobowiązania

List do brytyjskiego posła zawierał dodatkowy fragment. Artykuł 8 rozporządzenia przewidywał złagodzenie przepisów wobec statków państwa, które zobowiąże się, że pod jego banderą nie będzie się przewozić towarów do Niemiec, z Niemiec ani niemieckiej własności. Loudon oświadczył, że Holandia takiej deklaracji nie złoży, bo byłaby ona sprzeczna z obowiązkami państwa neutralnego.

23 marca holenderski poseł w Waszyngtonie przekazał Departamentowi Stanu streszczenie protestu. Holandia nie była osamotniona. Już 17 marca formalne zastrzeżenia wobec alianckich przepisów zgłosiła w Londynie i Paryżu Norwegia, a podobne noty wysłały także Szwecja i Dania. 30 marca zaprotestowały również Stany Zjednoczone. Wielka Brytania i Francja nie zmieniły jednak przepisów. Holenderski handel z Niemcami drogą morską mógł się odtąd odbywać tylko w granicach, na jakie pozwalały alianckie kontrole i porozumienia z Zamorskim Trustem.