Konwencja morska Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 10 maja 1915
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Włochy, Francja, Wielka Brytania, Morze Śródziemne
10 maja 1915 roku w Paryżu zawarto konwencję morską między Wielką Brytanią, Francją i Włochami. Przewidywał ją tajny układ londyński z 26 kwietnia, w którym Włochy zobowiązały się przystąpić do wojny w ciągu miesiąca, a Francja i Wielka Brytania obiecały im czynne i stałe wsparcie swoich flot na Adriatyku, dopóki flota austro-węgierska nie zostanie zniszczona albo nie zostanie zawarty pokój. Szczegóły miała ustalić konferencja admirałów trzech państw.
Spór o dowództwo
Rozmowy w Paryżu rozpoczęły się 2 maja. Włochy reprezentował szef sztabu marynarki, wiceadmirał Paolo Thaon di Revel, Francję dowódca jej floty śródziemnomorskiej, wiceadmirał Augustin Boué de Lapeyrère, a Wielką Brytanię admirał Henry Jackson, któremu towarzyszył komandor Herbert Richmond z Admiralicji. Od sierpnia 1914 roku całym Morzem Śródziemnym kierowali Francuzi, a ich okręty od miesięcy blokowały wyjście z Adriatyku. Teraz Włosi chcieli dowodzić na „swoim” morzu. Ich plan zakładał, że flota sojusznicza będzie przede wszystkim wspierać włoską armię nacierającą u wybrzeży północnego Adriatyku.
Według brytyjskiej historii oficjalnej rozmowy szybko utknęły w martwym punkcie. Ani Francuzi, ani Włosi nie chcieli oddać swoich pancerników pod rozkazy obcego admirała, bo opinia publiczna w żadnym z tych krajów by tego nie zniosła. Brytyjczycy uważali przy tym, że operowanie ciężkimi okrętami w wąskich wodach północnego Adriatyku, tuż obok głównych baz floty austro-węgierskiej, byłoby niemal samobójstwem. Kolejne propozycje kompromisu Włosi odrzucali. Impas przełamała dopiero Wielka Brytania, która zgodziła się oddać pod włoskie dowództwo część własnych okrętów.
Dwie floty
Konwencja tworzyła dwie floty, dowodzone osobno, ale działające w porozumieniu. Pierwsza, oparta na Tarencie i Brindisi, miała działać na Adriatyku pod rozkazami włoskiego głównodowodzącego, księcia Abruzzów, Ludwika Amadeusza Sabaudzkiego, kuzyna króla. Obok okrętów włoskich miały ją wzmocnić cztery brytyjskie pancerniki i cztery lekkie krążowniki, zabrane spod Dardaneli, gdzie zastąpić je miały francuskie krążowniki. Francja zobowiązała się oddać księciu do dyspozycji dwanaście niszczycieli i tyle torpedowców, okrętów podwodnych i trałowców, ile zdoła wygospodarować jej dowódca, a w miarę możliwości także transportowiec wodnosamolotów. Druga flota, pod dowództwem francuskim, z bazami między innymi na Malcie i w Bizercie, obejmowała główne siły francuskich pancerników i miała w razie potrzeby wesprzeć Włochów oraz pilnować wyjścia z Adriatyku przez Cieśninę Otranto.
Według historyka Paula Halperna, który szczegółowo zbadał te rokowania, konwencja nosi datę 10 maja, bo tego dnia podpisała ją strona włoska. Za Francję podpisał wiceadmirał de Jonquières, zastępujący szefa sztabu marynarki, a za Wielką Brytanię dodatkowy protokół podpisał wiceadmirał Douglas Gamble.
Koszt kompromisu
Brytyjska historia oficjalna oceniała później, że konwencja była przede wszystkim politycznym kompromisem, który rozproszył siły sojuszników. Austro-Węgry miały na Adriatyku zaledwie kilka nowoczesnych pancerników, a same floty włoska i francuska znacznie je przewyższały. Mimo to Wielka Brytania musiała ściągnąć okręty spod Dardaneli, gdzie były najbardziej potrzebne. Cztery brytyjskie pancerniki pod dowództwem kontradmirała Cecila Thursby’ego dołączyły do floty włoskiej w Tarencie pod koniec maja, już po przystąpieniu Włoch do wojny.