Porozumienie z Bachtiarami
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Bliski Wschód
- Data:
- 15 lutego 1916
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Persja, Wielka Brytania, Niemcy, Imperium Osmańskie
15 lutego 1916 roku, według brytyjskiej chronologii wojny, rząd brytyjski zawarł porozumienie z chanami Bachtiarów o współdziałaniu w ochronie pól naftowych w Persji. Brytyjska historia oficjalna kampanii mezopotamskiej nie opisuje samego dokumentu, a jego szczegółowe warunki trudno ustalić w dostępnych źródłach. Wiadomo jednak, o co toczyła się gra. Od 1908 roku, gdy w Masdżed-e Solejman trafiono na ropę, wydobywano ją na ziemiach Bachtiarów u podnóża gór Zagros, a rurociąg prowadził z pól naftowych przez Ahwaz do rafinerii w Abadanie nad Szatt al-Arab. Wydobycie prowadziła Anglo-Persian Oil Company, w której od 1914 roku większość udziałów miał rząd brytyjski. Kompania dostarczała paliwo Royal Navy, której najnowsze okręty przechodziły z węgla na ropę.
Bachtiarowie, lud koczowniczych pasterzy z gór Zagros, byli w Persji poważną siłą. Ich chanowie w 1909 roku poprowadzili zwycięski marsz konstytucjonalistów na Teheran, a potem zasiadali w rządach i obejmowali urzędy gubernatorów. Złoża leżały na ich ziemiach, więc już przed wojną chanowie dostawali od kompanii pieniądze i udziały w zamian za ochronę jej ludzi i urządzeń. Rodów było jednak wiele, a ich rywalizacja sprawiała, że trudno było prowadzić wspólną politykę.
Wojna z Turcją wystawiła ten układ na próbę. W lutym 1915 roku arabskie plemiona z okolic Ahwazu, podburzone przez Turków, przecięły rurociąg i podpaliły go w kilku miejscach. Groźba dla Ahwazu zmalała dopiero wiosną, po klęsce Turków pod Szuajbą. Arnold Wilson, wówczas oficer polityczny przy brytyjskim korpusie w Mezopotamii, pisał później, że Bachtiarowie jako całość pozostali wtedy spokojni, choć ważna ich część poparła sprawę turecko-niemiecką. Odpowiedzialni chanowie postanowili jednak nie dopuścić do szkód na polach naftowych, a dwaj z nich, Sardar Dżang i Sardar Bahador, przywieźli na pola gotówkę na wypłaty dla robotników, gdy w okolicy panował chaos. W Isfahanie i innych miastach Persji działali niemieccy agenci, którzy zabiegali o poparcie plemion.
Pod koniec 1915 roku, gdy po nieudanej wyprawie na Bagdad dywizja generała Townshenda została oblężona w Al-Kucie, w Indiach i w Londynie obawiano się, że Turcy z feldmarszałkiem Colmarem von der Goltzem uderzą przez perski Arabistan na pola naftowe. Według brytyjskiej historii oficjalnej 11 grudnia agenci kompanii w Mohammerze (dziś Chorramszahr) donieśli, że lekarz kompanii, doktor M. Y. Young, prowadzi z Bachtiarami rokowania o ochronę jej interesów i ciągłość pracy na polach naftowych na wypadek wojny. Kilka dni później Young uzyskał od nich zapewnienie, że nie wpuszczą na swoje ziemie Europejczyków ani ich wysłanników, którzy mogliby knuć intrygi. Kompania uważała wysłanie wojsk w góry Bachtiarów za niewskazane i wolała takie porozumienia, choć zarazem naciskała, by w dolinie Karunu czekała brygada gotowa w razie potrzeby ruszyć na pola naftowe. Porozumienie z lutego 1916 roku było dalszym ciągiem tych zabiegów.
W 1916 roku na polach naftowych panował spokój. Wilson zapisał, że chanowie nie pozwolili, by ich wewnętrzne spory zagroziły bezpieczeństwu pól, a działalność niemieckich agentów skutecznie zwalczał brytyjski oficer polityczny, kapitan Noel. Tylko raz, w sierpniu 1916 roku, wydawało się, że proniemieckie stronnictwo wśród chanów weźmie górę, i wzmocniono wówczas garnizon w Ahwazie. Groźba się jednak nie spełniła i spokój na polach naftowych udało się utrzymać.