- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 18 września 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Bitwa:
- Bitwa pod Épehy
18 września 1918 roku o 5.20 rano, w ulewnym deszczu i gęstej mgle, brytyjska 4 Armia generała Henry’ego Rawlinsona i prawe skrzydło 3 Armii ruszyły na zewnętrzne pozycje Linii Hindenburga między Saint-Quentin a Gouzeaucourt. Sześć dni wcześniej 3 Armia zdobyła Havrincourt na północnym odcinku tej samej linii. Teraz przyszła kolej na pas dawnych okopów brytyjskich, utraconych 21 marca, z umocnionymi wsiami Le Verguier, Ronssoy i Épehy. Do wieczora Australijczycy w centrum zdobyli wszystkie cele, a Brytyjczycy na skrzydłach, po całym dniu walk, wyparli Niemców z większości umocnionych wsi. Do niewoli poszło ponad 9 tysięcy Niemców.
Noc przed bitwą
Rozkazy na natarcie wyszły 13 i 14 września. Przez kilka dni Brytyjczycy i Australijczycy małymi atakami zdobywali lepsze pozycje wyjściowe, a od 15 września, gdy się przejaśniło, lotnictwo sfotografowało całe przedpole. Rawlinson postawił na zaskoczenie, jak 8 sierpnia pod Amiens. Nie było wstępnego ostrzału, a 1488 dział miało otworzyć ogień dopiero w godzinie zero. Czołgów było tylko dwadzieścia, bo resztę oszczędzano na szturm głównej linii, więc przy pozycjach wyjściowych ustawiono atrapy z płótna na drewnianych ramach, które przed świtem przeciągnięto kawałek do przodu.
Nocą z 17 na 18 września przez front przeszła burza z ulewą i wichurą, a po chwili przerwy, około pierwszej, gdy piechota zbierała się na stanowiskach, znów zaczęło lać. Niemcy ostrzeliwali rejon zbiórki gazem. Las Holnon na prawym skrzydle był tak przesycony gazem, że brygady 6 Dywizji musiały go w ciemności obchodzić. Żołnierze 74 i 58 Dywizji jeszcze 17 września ponieśli spore straty od iperytu.
Rano
O 5.20 artyleria otworzyła ogień i piechota ruszyła za zaporą ogniową. W dolinach leżała mgła, a deszcz padał dalej. Rozpogodziło się dopiero około 9.30, ale dzień był szary, a lotnicy mogli tylko kierować ogniem dział. Na rozmiękłej ziemi czołgi grzęzły. Meldunki, przynoszone głównie przez gońców i rannych, docierały do sztabów dywizji po wielu godzinach.
W centrum dwie dywizje australijskie, 4 i 1, szły przez pozycje bronione przez więcej Niemców, niż same liczyły żołnierzy. Do 7.35 zdobyły cały pierwszy cel. W ufortyfikowanym Le Verguier wzięły 450 jeńców z dwóch dywizji niemieckich i 60 karabinów maszynowych. Sierżant Maurice Buckley z 13 batalionu z karabinem maszynowym Lewisa unieszkodliwił tam siedem stanowisk niemieckich, a szeregowiec James Woods z 48 batalionu zdobył i utrzymał umocniony punkt obsadzony przez 25 ludzi z sześcioma karabinami maszynowymi. Obaj dostali Krzyż Wiktorii. O 8.30 Australijczycy poszli dalej. W ruinach Villeret i w labiryncie okopów wokół Cologne Farm pomogły czołgi, a przed 10 drugi cel, dawna brytyjska linia placówek, był zdobyty.
Na lewo od nich 74 Dywizja (Yeomanry) zaczęła od zaskoczenia. Jeden z jej batalionów, z Suffolku, przesunięty wcześniej w pas australijski, uderzył z boku na Templeux-le-Guérard i kamieniołomy przy wsi i wziął wielu jeńców, a batalion z Sussex zabrał na pierwszym celu od czterystu do pięciuset jeńców. Lewa brygada dywizji utknęła jednak za pierwszym celem pod ogniem karabinów maszynowych. Podoficer William Waring z 25 batalionu Królewskich Fizylierów Walijskich zginął, atakując niemieckie gniazda karabinów maszynowych, i dostał pośmiertnie Krzyż Wiktorii. Jego batalion stracił tylu oficerów i podoficerów, że resztę, około 120 ludzi, połączono w dwie kompanie dowodzone przez podporuczników.
Ronssoy i Épehy
Najcięższe walki toczyły się na lewym skrzydle 4 Armii, w III Korpusie generała Richarda Butlera. Wsie Ronssoy, Basse-Boulogne, Lempire, Épehy i Peizière Brytyjczycy sami zamienili zimą 1917/1918 w twierdze z zasiekami i głębokimi schronami. Teraz broniła ich 2 Dywizja Gwardii, przysłana pod Ronssoy w nocy z 11 na 12 września po dziesięciu dniach odpoczynku, i Korpus Alpejski, jedna z najlepszych formacji armii niemieckiej. Dla Niemców był to kluczowy odcinek, bo osłaniał miejsce, gdzie kanał Saint-Quentin płynie tunelem pod Bellicourt, a czołgi mogły przejechać nad nim po ziemi.
18 Dywizja generała Richarda Lee zdobyła Ronssoy z pomocą trzech czołgów, ale oczyszczanie wsi z Niemców ukrytych w piwnicach ciągnęło się godzinami. Lee ostrzegał wcześniej, że plan nie daje dość czasu na zajęcie wsi przed ruszeniem do drugiego celu, ale jego zastrzeżenia odrzucono. Dywizja zajęła jeszcze Basse-Boulogne i La Pauerelle i doszła na grzbiet przy Quid Copse. Starszy szeregowy Allan Lewis z 6 batalionu pułku Northamptonshire w pojedynkę atakował niemieckie gniazda karabinów maszynowych. Krzyż Wiktorii dostał za ten dzień i za walki 21 września, w których zginął. Po południu dowództwo dywizji kazało 55 Brygadzie uderzyć o 17 na drugi cel, ale w tym czasie nadeszła świeża niemiecka 121 Dywizja, przysłana do kontrataku. Prawe skrzydło natarcia posunęło się, lewe utknęło pod ogniem z flanki, a oddziały wysunięte przed pierwszy cel groziło okrążenie. O 21 Brytyjczycy wycofali się na pierwszy cel.
Épehy zdobywała 35 Brygada z 12 Dywizji, z dwoma batalionami (z Norfolku i Essexu) w natarciu i trzecim, z Cambridgeshire, do oczyszczania wsi. Oba jej czołgi szybko wypadły z walki, jeden przez awarię, drugi trafiony pociskiem. Około 7 rano czołg z sąsiedniej 58 Dywizji, który wjechał do Épehy od północy, stracił we mgle orientację i zaczął strzelać do żołnierzy 35 Brygady. Brytyjczycy oczyścili południową część wsi, ale w ruinach i piwnicach Niemcy bronili się dalej, a obie strony traciły wielu ludzi. Około 17.30 zauważono oddział około 150 Niemców, wycofujący się na północny wschód, a tuż przed 20 zgłoszono, że wieś, a raczej jej ruiny, jest wolna. Brytyjska historia oficjalna podkreśla, że Korpus Alpejski z dwunastoma batalionami strzelców wyparło z twierdzy, której kazano mu bronić do ostatka, pięć brytyjskich batalionów. Niemcy tłumaczyli później utratę Épehy atakiem „co najmniej trzech dywizji brytyjskich z czołgami i samolotami szturmowymi”. Pułk Leib z Korpusu Alpejskiego pisał, że ostrzał był niezwykle skuteczny: odcinki okopów zrównywał z ziemią w ciągu minuty, zasypywał wyjścia ze schronów, karabiny maszynowe i moździerze. Sąsiednią Peizière 173 Brygada z 58 Dywizji zajęła już do 7.30, ale pierwszego celu za wsią nie zdołała zdobyć ani tego dnia, ani w nocy.
Po obu stronach
Na prawym skrzydle IX Korpus zatrzymał się daleko przed celem. Francuska 34 Dywizja, która miała osłaniać jego bok, nie nacierała, więc brytyjska 6 Dywizja dostała się pod ogień z dwóch wzgórz w sektorze francuskim. Batalion lekkiej piechoty z Durham przebił się przez wieś Holnon, ale musiał się cofnąć, tracąc więcej ludzi, niż liczył w chwili ataku. Czołgi przydzielone 6 Dywizji ugrzęzły albo zostały zniszczone, a pięć niemieckich samolotów obrzuciło bombami i ostrzelało z karabinów maszynowych brytyjską linię pod Fresnoy-le-Petit. Sąsiednia 1 Dywizja doszła do drugiego celu tylko lewym skrzydłem.
Na lewo od 4 Armii nacierał V Korpus 3 Armii z 21, 17 i 38 Dywizją. 21 Dywizja odbiła Vaucelette Farm, której sama broniła w marcu. 17 Dywizja zdobyła Chapel Hill i las Gauche. W lesie Niemcy urządzili sobie gniazdo karabinów maszynowych z czterech porzuconych brytyjskich czołgów, pozostałych po walkach z 1917 roku, i trzeba było podciągnąć ciężkie moździerze, by je zniszczyć. Dywizja wzięła 1069 jeńców i utrzymała wszystkie zdobycze mimo kontrataku po południu. Walijska 38 Dywizja na lewym skrzydle korpusu częściowo musiała wrócić na pozycje wyjściowe.
Wieczór i noc
Około 17 Niemcy rzucili do kontrataku trzy prawie świeże dywizje: 121 pod Ronssoy, a 6 i 20 dalej na północ, pod Havrincourt, które chcieli odzyskać. Pod Havrincourt poprzedził go silny ostrzał z gazem i ataki samolotów, a Niemcy wdarli się miejscami w brytyjskie okopy, ale do 23 zostali wszędzie wyparci. Historia jednego z pułków 20 Dywizji przyznawała, że natarcie posunęło się ledwie o sto metrów. Kontratak 121 Dywizji na Malakoff Farm na styku Australijczyków i III Korpusu zatrzymał ogień artylerii i karabinów maszynowych. O 23 dwa bataliony australijskiej 4 Dywizji nocnym atakiem zajęły całą wysuniętą pozycję Linii Hindenburga na swoim odcinku, biorąc ponad 300 jeńców. Ze swoich stanowisk Australijczycy patrzyli teraz na kanał Saint-Quentin i południowy wylot tunelu pod Bellicourt.
Bilans dnia
Według brytyjskiej historii oficjalnej 4 Armia wzięła ponad 7 tysięcy jeńców, z tego Korpus Australijski 4243, III Korpus około 2300, a IX Korpus 559. V Korpus 3 Armii wziął 1848 jeńców i 24 działa. Australijczycy zdobyli też 76 dział i ponad 300 karabinów maszynowych, tracąc 1260 ludzi. Ich sukces był tym większy, że ich bataliony liczyły średnio po około 360–420 ludzi, bo uzupełnienia z Australii prawie nie napływały. Strat brytyjskich na skrzydłach, gdzie walki były najcięższe, historia oficjalna nie podsumowuje.
1 Pułk Grenadierów Gwardii, broniący Ronssoy i Lempire, tłumaczył porażkę mgłą, która nie pozwoliła wcześnie wykryć natarcia i zneutralizowała broń obrońców. Brytyjski historyk oficjalny zauważył, że warto o tym pamiętać, oceniając niemiecki sukces 21 marca, gdy to mgła sprzyjała Niemcom. Skrzydła 4 Armii nie doszły 18 września do wszystkich celów i przez kolejny tydzień musiały w ciężkich walkach zdobywać ostatnie umocnienia przed kanałem. Mimo to dzień pokazał, że armia niemiecka nie potrafi już utrzymać nawet silnych pozycji, których kazano jej bronić. Kilka dni później Haig zapewnił marszałka Focha, że jest gotów uderzyć na główną Linię Hindenburga.