TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1915: Podbój Serbii

Bitwa pod Kosturino

Daty:
6–12 grudnia 1915
Front:
Front bałkański
Miejsce:
Grzbiet Kosturino i wzgórza między drogą ze Strumicy do Dojranu a jeziorem Dojran, w górach Bełasicy na pograniczu serbskiej Macedonii i Grecji (dziś Macedonia Północna), oraz droga odwrotu przez przełęcz Dedeli do Dojranu
Strony:
Wielka Brytania i FrancjaBryan Mahon, Maurice Sarrail, Maurice Bailloud
BułgariaGeorgi Todorow, Dimityr Geszow
Wynik:
Zwycięstwo Bułgarii. 10 Dywizja straciła swoje pozycje i osiem dział, ale wycofała się w porządku. 12 grudnia wojska Ententy opuściły Serbię i wróciły do Grecji.
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, Bułgaria, Francja

Bitwa pod Kosturino była pierwszym poważnym starciem wojsk brytyjskich z Bułgarami i ostatnim akordem nieudanej wyprawy Ententy na pomoc Serbii. Gdy na początku grudnia 1915 roku Francuzi zaczęli się wycofywać z doliny Wardaru, wyczerpana mrozem brytyjska 10 Dywizja (irlandzka) osłaniała ich prawe skrzydło na nagich grzbietach koło wsi Kosturino, kilkanaście kilometrów na południe od Strumicy. Bułgarska 2 Armia uderzyła na nią w gęstej mgle. 7 grudnia przełamała front dwóch irlandzkich batalionów, a 8 grudnia zmusiła całą dywizję do odwrotu. W ciągu następnych czterech dni Brytyjczycy i Francuzi, ścigani przez Bułgarów, wycofali się przez przełęcz Dedeli i spod Gewgeliji za grecką granicę. Bitwa należała do końcowej fazy podboju Serbii przez państwa centralne.

Nazwa i daty

Kosturino to wieś na stokach pasma Bełasica, przy drodze ze Strumicy do Dojranu. Brytyjska historia oficjalna kampanii macedońskiej mówi o „walkach pod Kosturino” (The Actions of Kosturino) i datuje je na 7 i 8 grudnia 1915 roku. Brytyjska chronologia wojny, na której opiera się nasza oś czasu, również notuje „walki pod Kosturino (7–8 grudnia)”. Polska, angielska i bułgarska Wikipedia oraz część opracowań traktują jednak jako jedną bitwę całe starcie od pierwszego bułgarskiego natarcia 6 grudnia do wycofania się wojsk Ententy za grecką granicę 12 grudnia.

Na tej stronie przyjmujemy daty 6–12 grudnia 1915 roku. Bułgarska artyleria ostrzeliwała grzbiet Kosturino już od 4 grudnia, ale piechota ruszyła do ataku dopiero po południu 6 grudnia. Najcięższe walki toczyły się 7 i 8 grudnia, a w następnych dniach Bułgarzy ścigali wycofujących się Brytyjczyków i Francuzów aż do granicy. Według brytyjskiej historii oficjalnej ostatnie oddziały brytyjskie przeszły do Grecji we wczesnych godzinach 12 grudnia, a francuskie późnym wieczorem tego samego dnia. Austriacka historia oficjalna również podaje, że ostatnie wojska Ententy weszły na grecką ziemię 12 grudnia.

Tło

Brytyjska 10 Dywizja przypłynęła do Salonik z Gallipoli na początku października, razem z pierwszymi Francuzami. Długo nie wolno jej było przekraczać serbskiej granicy, a jej dowódca, generał porucznik Bryan Mahon, objął wkrótce dowództwo wszystkich wojsk brytyjskich w Salonikach. Dywizją w Serbii dowodził tymczasowo generał brygady L.L. Nicol. W nocy z 20 na 21 listopada jej 30 i 31 Brygada zluzowały francuską 156 Dywizję generała Maurice’a Bailloud na odcinku od Kosturino do jeziora Dojran. Francuzi bronili się w tym czasie nad Wardarem i Crną Reką pod Krivolakiem, a Brytyjczycy mieli osłaniać ich prawe skrzydło i kolej z Salonik.

Teren był dziki, niemal bez dróg: strome grzbiety, skały i karłowate dęby. Brytyjczycy przejęli od Francuzów pozycje źle położone, widoczne z wyższych wzgórz zajmowanych przez Bułgarów. W skalistym gruncie trudno było kopać okopy. 26 listopada zaczął padać deszcz, który zamienił się w śnieżycę, a potem przyszedł silny mróz. Żołnierze, przemoczeni do suchej nitki, nie mieli zimowego ekwipunku, a części z nich brakowało nawet płaszczy. Według brytyjskiej historii oficjalnej z powodu odmrożeń, wyczerpania i ogólnego osłabienia trzeba było ewakuować do Salonik 23 oficerów i 1663 żołnierzy dywizji. Wielu z pozostałych nie doszło do siebie po Gallipoli, a prawie połowę stanu niektórych batalionów stanowili świeżo przybyli żołnierze z różnych pułków.

Po klęsce Serbów na Kosowym Polu generał Maurice Sarrail, dowódca francuskiej Armii Wschodu, postanowił wycofać się do Salonik. 3 grudnia Francuzi zaczęli odwrót z pętli Wardaru i Crnej Reki. Bułgarzy, uwolnieni od obaw przed Grecją i od walk z Serbami, ściągnęli tymczasem na front macedoński znaczne posiłki. Według brytyjskiej historii oficjalnej mieli tam teraz około 80 batalionów, w tym trzy brygady 2 Dywizji (trackiej) generała Dimityra Geszowa między Gradcem nad Wardarem a wsią Ormanli na stokach Bełasicy. Całą 2 Armią dowodził generał Georgi Todorow. Wycofanie Francuzów z odcinka sąsiadującego z Brytyjczykami i samej 10 Dywizji zaplanowano dopiero na 14 grudnia.

Przebieg

Rocky Peak, 6 grudnia. 4 i 5 grudnia bułgarska artyleria ostrzeliwała grzbiet Kosturino. Od 2 grudnia nad górami wisiała gęsta mgła. 6 grudnia o 14.30 ogień się nasilił, zwłaszcza na odcinku batalionu Connaught Rangers i na wysuniętej placówce, którą Brytyjczycy nazywali Rocky Peak. Była to naga, skalista kopa około 800 metrów przed główną linią, z której można było ostrzeliwać z flanki pozycje 30 Brygady. Broniła jej tylko jedna kompania Royal Irish Fusiliers. Po południu Bułgarzy wdarli się na nią, ale zostali wyparci bagnetami. Mahon przyjechał do kwatery Nicola i polecił, by w Salonikach jeszcze jedna brygada czekała w gotowości na transport koleją.

Przełamanie, 7 grudnia. Przed świtem 7 grudnia, w gęstej mgle, Bułgarzy podeszli żlebami pod Rocky Peak i zdobyli go atakiem na bagnety. Obrońcy do ostatniej chwili nie mogli odróżnić swoich od wrogów w podobnych mundurach. Według brytyjskiego korespondenta wojennego George’a Warda Price’a, który był wtedy przy wojsku w Macedonii, do niewoli trafiło około 30 Irlandczyków. Bułgarzy wciągnęli na szczyt karabiny maszynowe i baterię górską i zaczęli ostrzeliwać z flanki linię 30 Brygady. Między 9 a 10 rano odparto natarcie na Connaught Rangers, a Francuzi na lewym skrzydle odparli atak na swoim odcinku. Około 14.00 pod ogniem z flanki i z przodu cofnęły się kompanie batalionu Hampshire. Około 14.30 Bułgarzy, nie zważając na straty, uderzyli na Connaught Rangers w zwartych masach i po walce wręcz przełamali ich linię. Według brytyjskiej historii oficjalnej, powołującej się na bułgarskie źródło, główne natarcie przeprowadziły dwa pułki piechoty, 14 i 28. Ward Price szacował, że w miejscu głównego ataku Bułgarzy mieli czterokrotną przewagę. Batalion Connaught Rangers, który wszedł na pozycję w sile 960 ludzi, miał wieczorem według niego tylko 350.

Bułgarzy nie ścigali Irlandczyków energicznie, ale w zamieszaniu obsługa jednej baterii pod Kajali uznała, że cały front się zawalił, i porzuciła działa, zabrawszy zamki i celowniki. Z tego samego powodu porzucono drugą baterię koło wsi Prsten. Działa wciągnięto wcześniej na strome zbocza na linach i i tak trudno byłoby je uratować. Wieczorem 30 Brygada zajęła drugą linię obrony na wzgórzu, które Brytyjczycy nazywali Crête Simonet, a 31 Brygada wycofała się na wzgórza na północ od wsi Tatarli. Mahon telegrafował do Salonik po kolejną brygadę. Pierwszy batalion brytyjskiej 22 Dywizji dotarł do Dojranu jeszcze tej nocy, a generał Bailloud przysłał dwa bataliony i baterię górską.

Crête Simonet, 8 grudnia. Rano dwie kompanie Royal Dublin Fusiliers zajęły wysunięte wzgórze Crête Rivet. Około 14.00 Bułgarzy wdarli się na nie w wielkiej liczbie, a Irlandczycy przebili się z powrotem, tracąc 64 ludzi. O 15.30 generał Nicol dowiedział się, że Bułgarzy zebrali się także przed 31 Brygadą i schodzą żlebem obok wsi Memeszli, by obejść prawe skrzydło dywizji. Dowódca brygady, przekonany, że grozi mu okrążenie, zarządził odwrót, a o 17.00 Nicol kazał wycofać się także 30 Brygadzie. Gdy tylna straż schodziła po zboczu w ciemności, Bułgarzy wbiegli na Crête Simonet z okrzykami, przy dźwięku trąbek i blasku rakiet, ale dalej nie poszli. W nocy dywizja zajęła nową linię od jeziora Dojran wzdłuż grzbietu Kara Bail po przełęcz Dedeli na drodze do Dojranu.

Odwrót do Grecji, 9–12 grudnia. W nocy na 9 grudnia wycofali się Francuzi z sąsiedniego odcinka. Ich tabory wspinały się drogą na przełęcz Dedeli w zasięgu wzroku wroga, ale do południa okrywała je mgła. Saperzy wysadzali za nimi przepusty na drodze. 9 i 10 grudnia Bułgarzy nie atakowali Brytyjczyków. 10 grudnia Mahon przekazał dowództwo wszystkich wojsk brytyjskich w Serbii generałowi majorowi Gordonowi, dowódcy 22 Dywizji. Na zachód od nich Francuzi wycofywali się w dół Wardaru, toczyli ciężkie walki z tylnymi strażami pod Demir Kapiją i odciągali zapasy ze stacji w Gewgeliji. Sarrail nie chciał się spieszyć, dopóki ich nie wywiezie. Wieczorem 10 grudnia generał Bailloud, zaniepokojony bułgarskimi oddziałami przesączającymi się we mgle przez żleby, cofnął swoje wojska dalej, niż planowano, i kazał Brytyjczykom wycofać się na południe od jeziora, z wyjątkiem jednej brygady. 11 grudnia o 13.00 kolumna bułgarskiej 11 Dywizji (macedońskiej) zajęła wieś Bogdanci, przecięła francuskie linie telefoniczne i zdobyła wozy z amunicją. Francuzi cofnęli się w stronę Dojranu, często nie uprzedzając o tym Brytyjczyków. Jedna kompania 9 batalionu King’s Own, która nie dostała rozkazu odwrotu na czas, wpadła w nocy na odpoczywający przy drodze batalion bułgarski i po walce na bagnety została rozbita. Z około 140 ludzi przez granicę przedostało się tylko 17. Reszta brygad przeszła do Grecji drogą zatłoczoną francuskimi taborami, uchodźcami i stadami bydła. We wczesnych godzinach 12 grudnia wszystkie wojska brytyjskie były już za granicą, a Francuzi przekroczyli ją późnym wieczorem.

Bułgarzy zatrzymali się na granicy. Wodzowie państw centralnych postanowili wyprzeć Sarraila z Serbii, ale szef niemieckiego sztabu generalnego Erich von Falkenhayn, nie chcąc pchnąć Grecji w ramiona Ententy, zakazał przekraczania greckiej granicy „w żadnym wypadku, nawet samolotami”. Według brytyjskiej historii oficjalnej 12 grudnia francuska kwatera główna dowiedziała się z tajnego bułgarskiego źródła, że Bułgarzy staną dwa kilometry przed granicą, z wyjątkiem okolic Dojranu. Ward Price relacjonował, że bułgarska straż przednia zatrzymała się przy greckim słupie granicznym na skraju Dojranu, a sztab 30 Brygady opuścił miasto zaledwie dziesięć minut przed jej nadejściem.

Straty

Według brytyjskiej historii oficjalnej Brytyjczycy stracili w całej wyprawie do Serbii, w zdecydowanej większości w grudniowych walkach, 33 oficerów i 1176 żołnierzy: 99 zabitych, 386 rannych i 724 zaginionych. Prawie wszystkie straty poniosła 10 Dywizja, a ponad połowę z nich dwa bataliony, które przyjęły główne uderzenie 7 grudnia: Connaught Rangers i Hampshire. Brytyjczycy porzucili osiem dział polowych. Część opracowań podaje, że Francuzi stracili w tych walkach i w odwrocie około 1800 ludzi. Bułgarskich strat nie znamy. Hiszpański oficer, który obserwował kampanię po stronie bułgarskiej i na którego powołuje się brytyjska historia oficjalna, podał tylko, że w jednym ataku na Francuzów 9 grudnia jeden pułk stracił 400 zabitych, i że Bułgarzy wzięli w całym pościgu 1234 jeńców, 14 dział, w tym osiem brytyjskich, i 62 wozy artyleryjskie. Zarówno Brytyjczycy, jak i Bułgarzy zgodnie twierdzili, że straty atakujących były znacznie większe niż obrońców.

Znaczenie

Pod Kosturino Bułgarzy, lepiej przygotowani do walki w górach, z liczną artylerią górską, zadali Brytyjczykom bolesną porażkę. Nie zdołali jednak odciąć ani rozbić wojsk Sarraila. Brytyjska historia oficjalna, choć krytyczna wobec francuskiego dowódcy, oceniała, że odwrót był sprawnie kierowany i bardzo dobrze przeprowadzony, a mgła, która pomogła Bułgarom w atakach, osłoniła też wycofujące się kolumny. Prawie cały sprzęt udało się wywieźć. Najpoważniejszymi wyjątkami były przełamanie frontu 10 Dywizji 7 grudnia i Francuzów 11 grudnia.

Bitwa zamknęła wyprawę, która miała ratować Serbię, a zakończyła się powrotem do Grecji. Wojska Ententy wycofały się pod Saloniki i zaczęły umacniać wokół miasta obóz warowny. Bułgarzy, zatrzymani przez Niemców na granicy, okopali się na wzgórzach na północ od jeziora Dojran. W tych samych górach, na których w grudniu 1915 roku walczyła 10 Dywizja, przez następne trzy lata biegła linia frontu salonickiego.

Na osi czasu

(02)