TheGreatWar.pl
← Wszystkie bitwy

1917: Bagdad i Gaza

Zdobycie Bagdadu

Daty:
5–11 marca 1917
Front:
Bliski Wschód
Miejsce:
Oba brzegi Tygrysu od pozycji pod Lajj i Ktezyfonem po Bagdad, z dolnym biegiem rzeki Dijali przy jej ujściu do Tygrysu oraz pozycjami Tel Aswad i Umm at-Tubul na prawym brzegu, środkowa Mezopotamia (dzisiejszy Irak)
Strony:
Wielka Brytania i Indie BrytyjskieFrederick Stanley Maude, Alexander Cobbe, William Marshall
Imperium OsmańskieHalil Pasza, Kâzım Karabekir
Wynik:
Zwycięstwo brytyjskie. Turcy wycofali się w nocy z 10 na 11 marca na północ, a 11 marca Brytyjczycy bez walki zajęli Bagdad.
Autor:
Łukasz Skowroń
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania

Zdobycie Bagdadu było największym sukcesem Brytyjczyków na Bliskim Wschodzie od początku wojny. Niecałe dwa tygodnie po odzyskaniu Al-Kutu wojska generała Fredericka Stanleya Maude’a ruszyły znad Tygrysu spod Al-Azizijji na stolicę osmańskiej Mezopotamii. Rozbity XVIII Korpus nie miał już sił, by zatrzymać je na długo. Najpierw przez trzy noce bronił się nad rzeką Dijalą, wpadającą do Tygrysu kilkanaście kilometrów poniżej miasta. Potem stanął przeciw kolumnom, które obchodziły go prawym brzegiem Tygrysu. Wieczorem 10 marca dowódca 6 Armii Halil Pasza (Halil Kut) uznał, że dalsza walka grozi utratą całego korpusu, i nocą wycofał się na północ. Rano 11 marca Brytyjczycy weszli do Bagdadu bez walki.

Nazwa i daty

Brytyjska chronologia wojny (Principal Events) notuje osobno forsowanie Dijali (Passage of the Diyala, 7–10 marca) i zajęcie Bagdadu (11 marca). Brytyjska historia oficjalna (Moberly, The Campaign in Mesopotamia, t. III) opisuje oba wydarzenia w jednym rozdziale, zatytułowanym The Occupation of Baghdad, który zaczyna od wymarszu spod Al-Azizijji 5 marca. Na stronie łączymy je pod nazwą zdobycia Bagdadu. Za początek przyjmujemy 5 marca, gdy po pięciodniowym postoju wojska Maude’a ruszyły dalej i tego samego dnia stoczyły walkę z turecką strażą tylną pod Lajj. Za koniec uznajemy 11 marca, dzień wkroczenia do miasta. Pościg za Turkami na północ od Bagdadu i walki o linię kolei do Samarry w następnych dniach traktujemy już jako osobny rozdział kampanii.

Tło

Po rozpoczęciu pościgu 25 lutego brytyjska kawaleria i kanonierki dogoniły cofających się Turków dopiero pod Al-Azizijją, około 80 kilometrów od Bagdadu. Tam Maude zatrzymał się na kilka dni. Linie zaopatrzenia ciągnęły się już kilkaset kilometrów w dół rzeki, a rząd w Londynie jeszcze nie rozstrzygnął, czy wolno mu iść na Bagdad. Rozkaz szefa Imperialnego Sztabu Generalnego, generała Williama Robertsona, z 28 lutego mówił o „ustanowieniu brytyjskich wpływów w wilajecie bagdadzkim”, ale samo zajęcie miasta uważał za przedwczesne, dopóki nie ruszą do ofensywy Rosjanie. Maude otrzymał go 2 marca wieczorem i następnego dnia odpowiedział, że Turcy przed nim nie są już zdolni do walki, a każda zwłoka da im czas na umocnienie się. Proponował wymarsz 5 lub 6 marca i dotarcie do Bagdadu w cztery–pięć dni. 4 marca Robertson się zgodził. Dodał, że wielki książę Mikołaj Mikołajewicz kazał wojskom na Kaukazie i w Persji jak najszybciej przejść do natarcia. Korpus generała Baratowa, który 2 marca odbił Hamadan, miał iść dalej na zachód.

Po stronie tureckiej panował chaos. Halil, który do Bagdadu wrócił 26 lutego, długo nie chciał nawet myśleć o odwrocie i przez kilka dni kazał umacniać starą pozycję pod Ktezyfonem, gdzie Turcy zatrzymali Townshenda w listopadzie 1915 roku. Minister wojny Enver Pasza rozkazał bronić miasta uparcie i nie oddawać wschodniego brzegu Tygrysu, bo tamtędy miał nadejść XIII Korpus, cofający się z Persji przed Rosjanami. Na zalanie przedpola, co w porze wiosennych wezbrań mogło zamknąć drogę do Bagdadu, było już za późno. XVIII Korpus, którym dowodził pułkownik Kâzım Bej (Karabekir), liczył według tureckich danych około 500 szabel, 10 tysięcy karabinów i 50 dział. Żołnierze byli wyczerpani i głodni, bo zaopatrzenie się załamało. Prace nad okopami wzdłuż Dijali zaczęto dopiero 1 marca, a o tym, gdzie bronić się na prawym brzegu Tygrysu, sztab armii i dowódcy dywizji spierali się jeszcze 7 marca. Maude miał nad Tygrysem około 3,9 tysiąca szabel, 41,5 tysiąca karabinów i 174 działa.

Lajj i Ktezyfon (5–6 marca)

5 marca o świcie dywizja kawalerii wyruszyła spod Al-Azizijji, przekonana, że do Dijali nie ma już poważniejszych sił przeciwnika. W południe, w gęstej zawiei piaskowej, natrafiła pod Lajj na 51 Dywizję, około 2,5 tysiąca piechoty z 16 działami, okopaną od Tygrysu na wschód. Dowódca 13 Pułku Huzarów, podpułkownik Richardson, sądząc, że ma przed sobą słabą straż tylną, poprowadził trzy szwadrony do szarży. Huzarzy przejechali przez pierwszy rów, zabijając i biorąc do niewoli około pięćdziesięciu Turków, ale z kurzu wyłoniła się druga linia okopów, z której otwarto ciężki ogień. Szwadrony zawróciły i walczyły dalej pieszo. Pułk stracił 86 ludzi, a cała dywizja około 130. Jego historia pułkowa porównała później tę szarżę do szarży lekkiej brygady pod Bałakławą. Po zmroku kawaleria przerwała walkę. Turcy też odeszli: 51 Dywizja o zachodzie słońca zaczęła odwrót i razem z resztą korpusu przez całą deszczową, ciemną noc przedzierała się przez kanały i błota nad Dijalę. 6 marca brytyjskie patrole znalazły puste okopy pod Lajj i pod Ktezyfonem. Wieczorem Maude zakładał, że Turcy nie będą się poważnie bronić nad Dijalą.

Forsowanie Dijali (7–10 marca)

Pomylił się. 7 marca III Korpus generała Williama Marshalla podszedł pod wieś Dijala przy ujściu rzeki do Tygrysu i stwierdził, że Turcy trzymają cały jej prawy brzeg. Rzeka miała w tym miejscu około 110 metrów szerokości i strome, wysokie na sześć metrów brzegi. Dwie próby nocnej przeprawy 38 Brygady na pontonach, 7/8 i 8/9 marca, załamały się w ogniu z drugiego brzegu. Za drugim razem przeprawiło się jednak około stu ludzi z 6 batalionu pułku Loyal North Lancashire. Okopani na skrawku brzegu przez ponad dobę odpierali ataki tureckiego 44 Pułku. 10 marca o czwartej rano dwie kolumny przeprawiły się niemal bez strat, bo Turcy byli już w odwrocie. Saperzy zbudowali przed południem most pod wsią, a 13 Dywizja ruszyła na pozycję Karara–Tel Muhammad, gdzie wieczorem zatrzymała ją turecka straż tylna.

Prawy brzeg Tygrysu (8–10 marca)

Gdy próby przeprawy przez Dijalę zawodziły, Maude przeniósł ciężar działań na drugi brzeg Tygrysu. 7 marca 35 Brygada przeprawiła się na prawy brzeg parowcem pod Bawi, a 8 marca saperzy zbudowali tam most łodziowy. Po południu przeszła po nim dywizja kawalerii, a w nocy i nad ranem 7 Dywizja z I Korpusu generała Alexandra Cobbe’a. Dowódca XVIII Korpusu, który już 6 marca wysłał na prawy brzeg 52 Dywizję, po meldunkach lotnika i kawalerii uznał, że tędy pójdzie główne uderzenie, i 9 marca przerzucił tam także większość 51 Dywizji. Bronił się na dwóch liniach: wysuniętej pod Tel Aswad i głównej na wydmach Umm at-Tubul, kilka kilometrów przed bagdadzkim dworcem kolejowym.

9 marca kawaleria, która w nocy zabłądziła wśród kanałów, wyszła o świcie pod turecką linię i po kilku godzinach musiała odejść do rzeki poić konie, które od doby nie piły. 7 Dywizja generała Fane’a natarła przez płaską równinę na Tel Aswad, a jej lewe skrzydło próbowało obejść Turków od zachodu. Pod celnym ogniem tureckiej artylerii, kierowanej z pawilonu Char koło Żelaznego Mostu, skąd widać było równinę na kilkanaście kilometrów, natarcie stanęło kilkaset metrów od okopów. Brytyjczycy stracili 768 ludzi, w tym 196 w 56 Pułku Strzelców. Wieczorem Turcy cofnęli się jednak z linii Tel Aswad na Umm at-Tubul. 10 marca zerwała się wichura. W tumanach pyłu nie było widać nic dalej niż na 150 metrów, brygady gubiły drogę i kierunek, a zaplanowane na popołudnie natarcie odwołano. Turcy widzieli jeszcze mniej, bo wiatr wiał im w oczy. Biorąc spieszoną kawalerię za piechotę, dowódca korpusu uznał, że Brytyjczycy obchodzą jego prawe skrzydło dywizją piechoty i dywizją jazdy.

Decyzja Halila (10 marca)

Wieczorem 10 marca Halil zwołał naradę w pawilonie Char. Sam chciał przyjąć bitwę, bo oddanie Bagdadu bez walki uważał za hańbę, wartą kilku tysięcy zabitych i rannych. Dowódca korpusu i dowódcy dywizji byli przeciw: nie mieli odwodów, by odeprzeć obejście, 14 Dywizja meldowała, że nad Dijalą wytrzyma najwyżej do wieczora, brakowało amunicji, a odwrót przez samo miasto byłby klęską. Halil wyszedł na dziesięć minut z szefem sztabu i wrócił z decyzją o odwrocie. Około 20.00 dowódca korpusu wydał rozkaz odwrotu: 51 i 52 Dywizja miały iść prawym brzegiem wzdłuż kolei do Samarry, a 14 Dywizja lewym brzegiem na północ. O 22.00 Halil telegrafował do Envera, że morale korpusu jest „od dowódcy po najmłodszego żołnierza” tak złamane, iż przyjęcie bitwy oznaczałoby utratę Bagdadu i całego wojska z działami.

Odwrót w ciemnościach i burzy piaskowej był chaotyczny. Most łodziowy w Bagdadzie zerwała wichura, kolumny taborów zatarasowały drogę pod Al-Kazimijją, a na dworcu zabrakło wagonów, więc sprzęt, zapasy, chorzy i ranni zostali na miejscu. Muhammad Amin, który był wtedy w sztabie Halila, wspominał, że pociąg z kwaterą główną armii wyjeżdżał już w blasku wybuchów. Turcy wysadzili niemiecką radiostację, przez którą miasto łączyło się bezpośrednio z Berlinem, i podpalili składy w cytadeli. Muhammad Amin pisał też, że mała, ale zdecydowana kolumna przeciwnika mogłaby tej nocy dokonać w tym tłoku spustoszenia. Brytyjczycy o niczym nie wiedzieli.

Wejście do Bagdadu (11 marca)

Po północy brytyjskie patrole na obu brzegach znalazły tureckie okopy puste. Tuż przed szóstą rano patrol szkockiego batalionu Black Watch zajął dworzec kolejowy na prawym brzegu, a około dziewiątej 35 Brygada, z 1/5 batalionem pułku Buffs na czele, weszła do prawobrzeżnej części miasta. Na lewym brzegu niemal równocześnie wkroczyła straż przednia 13 Dywizji. Żołnierze z pułku Buffs przeprawiali się przez Tygrys w okrągłych łodziach z plecionki, a jeden z ich oficerów, kapitan G. K. Harrison, zawiesił brytyjską flagę na cytadeli. Po południu Maude przypłynął z flotyllą kanonierek. W mieście żołnierze musieli najpierw powstrzymać rabunek, który od nocy prowadzili Arabowie i Kurdowie, ale do wieczora przywrócili porządek. Kawaleria zajęła Al-Kazimijję, gdzie wzięła stu jeńców i cztery uszkodzone samoloty.

Straty

Historia oficjalna nie podaje łącznego bilansu strat. Z liczb dla poszczególnych starć wynika, że od 5 do 11 marca Brytyjczycy stracili ponad 1200 ludzi, z czego najwięcej 9 marca pod Tel Aswad. Strat tureckich nie da się ustalić. Moberly podaje tylko, że 44 Pułk nad Dijalą stracił setki ludzi i niemal wszystkich oficerów, a na linii Tel Aswad Turcy stracili 9 marca tylko 95 ludzi. W niewoli znalazło się kilkuset Turków, w tym około 200 nad Dijalą i 100 w Al-Kazimijji. Większość XVIII Korpusu uszła jednak na północ, a 10 marca liczył on według tureckich danych już tylko około 9 tysięcy karabinów i 48 dział. W samym Bagdadzie Brytyjczycy znaleźli działa, karabiny, amunicję, warsztaty kolejowe i tabor, a także działa, które Townshend stracił przy kapitulacji Al-Kutu.

Znaczenie

Zajęcie Bagdadu zatarło upokorzenie z Al-Kutu i było największym dotąd zwycięstwem brytyjskim nad Turkami. Turcy stracili najważniejszą bazę w Mezopotamii, a rosyjski marsz z Persji ku granicy osmańskiej stał się znacznie łatwiejszy. W Persji i Afganistanie, gdzie Brytyjczycy obawiali się niemiecko-tureckiej agitacji, wiadomość umocniła ich prestiż. Maude został awansowany na generała porucznika. Paul von Hindenburg pisał po latach, że utrata Bagdadu pogrzebała wiele niemieckich marzeń. 19 marca Maude ogłosił mieszkańcom wilajetu odezwę, przygotowaną w Londynie, w której zapewniał, że brytyjskie armie przychodzą „nie jako zdobywcy czy wrogowie, lecz jako wyzwoliciele”, i zapraszał arabskich notabli do udziału w zarządzie kraju. Wojna o Mezopotamię trwała jednak dalej: Turcy zatrzymali się kilkadziesiąt kilometrów na północ od miasta, a nad Brytyjczykami wisiała groźba wiosennej powodzi i letnich upałów.

Na osi czasu

(02)