TheGreatWar.pl
← Oś czasu

Brytyjczycy wygrywają pod Al-Kutem

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Bliski Wschód
Data:
28 września 1915
Autor:
Łukasz Skowroń
Bitwa:
Pierwsza bitwa pod Al-Kutem
Tagi:
Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Royal Navy

28 września 1915 roku wojska brytyjskie i indyjskie generała Charlesa Townshenda pokonały Turków pod Es-Sinn nad Tygrysem, około 11 kilometrów na wschód od Al-Kutu. Po nocnym marszu wokół mokradeł kolumna generała Waltera Delamaina zdobyła reduty na lewym skrzydle tureckiej pozycji, a wieczorem odparła na bagnety nadciągający turecki odwód. Brytyjska historia oficjalna nazywa to starcie bitwą pod Kutem. Było to największe zwycięstwo Brytyjczyków w Mezopotamii w 1915 roku, ale nie takie, na jakie liczył Townshend.

Pozycja, której nie dało się wziąć od frontu

Po zdobyciu An-Nasirijji w lipcu dowódca wojsk brytyjskich w Mezopotamii, generał John Nixon, uzyskał zgodę Londynu i Indii na zajęcie Al-Kutu. Drogę zamykała mu armia osmańska pułkownika Nureddina Beja, który przez kilka miesięcy umacniał pozycję w poprzek rzeki. Na prawym brzegu okopy biegły wzdłuż wysokich wałów dawnego kanału, zwanych Es-Sinn. Na lewym brzegu ciągnęły się na długości około 11 kilometrów, przedzielone mokradłami, a najdalej na północ stały trzy reduty. Rzekę zamykała zapora z łodzi i lin. Brytyjczycy, którzy oglądali umocnienia z samolotów, uznali je za najsilniejsze, na jakie trafili w tej kampanii.

Townshend, który miał prawie 11 tysięcy żołnierzy i 28 dział, postanowił nie atakować wzdłuż rzeki, czego spodziewali się Turcy. Przez dwa dni pozorował natarcie: na prawym brzegu rozbił wszystkie namioty i kazał kopać okopy na oczach nieprzyjaciela, a 27 września brygada generała Charlesa Fry’a zaatakowała tureckie centrum. Według brytyjskiej historii oficjalnej kilku sipajów zbiegło do Turków i zdradziło prawdziwy plan, ale Nureddin uznał to za podstęp. Wieczorem kolumna Delamaina przeszła po moście pontonowym na lewy brzeg.

Dzień bitwy

O drugiej w nocy 28 września Delamain poprowadził swoje bataliony na pozycję wyjściową na wschód od tureckich redut. Część z nich, pod generałem Frederickiem Hoghtonem, miała obejść tureckie skrzydło od północy, ale w ciemności zboczyła z drogi i musiała okrążyć całe mokradło Ataba. Delamain nie czekał na nią. O 8.45 rzucił do ataku pół batalionu 117 Pułku Marathów, saperów i batalion pułku Dorset. Tuż po dziesiątej, po walce na bagnety, zdobyli Redutę Północną, a Marathowie stracili połowę ludzi. Redutę Centralną Turcy oddali niemal bez walki. Przy Reducie Południowej bronili się zacięcie i kontratakowali, ale około 12.45 i ona padła. Do niewoli trafiło kilkuset tureckich żołnierzy.

Walczono w strasznych warunkach. Silny wiatr wznosił tumany kurzu, fatamorgana oślepiała artylerzystów, a woda w mokradłach okazała się niezdatna do picia. Kabel telefoniczny łączący Townshenda z Delamainem skończył się i wiadomości przenosiły samoloty. Brygada Fry’a, która nie wiedziała, jak idzie obejście, nie zdołała przełamać tureckiego centrum. Pod wieczór Delamain z wyczerpanymi żołnierzami ruszył wokół mokradła Suwada, by uderzyć na nie od tyłu, ale natknął się na turecki odwód nadciągający od rzeki. Brytyjczycy i Hindusi, choć ledwie stali na nogach, zmienili front i pod zachodzące słońce ruszyli na bagnety. Turcy uciekli, zostawiając cztery działa. Noc przerwała walkę.

Komandor Cookson

Około szóstej wieczorem Townshend zaproponował marynarce, by po zmroku spróbowała przebić się przez zaporę na rzece. Trzy uzbrojone kutry podpłynęły bez świateł, ale Turcy je wykryli i otworzyli ogień z obu brzegów. Dowódca flotylli, komandor podporucznik Edgar Cookson, kazał przybić Cometem do łodzi, która tworzyła środek zapory, i sam z siekierą próbował przeciąć łączące ją liny. Trafiony wieloma kulami, zmarł po dziesięciu minutach. Pośmiertnie otrzymał Krzyż Wiktorii. Flotylla z czternastoma rannymi na Comecie zawróciła.

Zwycięstwo niepełne

Wieczorem Townshend nie wiedział, co się stało z kolumną Delamaina, która spędziła noc na pobojowisku bez wody i jedzenia, w przenikliwym zimnie. Nureddin wykorzystał ciemność i sprawnie wyprowadził swoje wojska ze wszystkich pozycji. Rankiem 29 września samoloty stwierdziły, że Turcy cofają się w górę Tygrysu, a jeszcze tego dnia Brytyjczycy bez walki weszli do Al-Kutu. Według brytyjskiej historii oficjalnej Turcy stracili około czterech tysięcy ludzi, w tym 1153 jeńców, i 14 dział. Straty brytyjskie od 26 do 28 września wyniosły 1233 ludzi, w tym 94 zabitych.

Armia osmańska nie została jednak zniszczona, a niski stan wody utrudnił pościg. Kilka dni później Turcy zatrzymali się na przygotowanej pozycji pod Ktezyfonem, w pół drogi do Bagdadu. Łatwe, jak się wydawało, zwycięstwo umocniło Nixona w przekonaniu, że Bagdad jest w zasięgu ręki.