Zatopienie „Leinstera”
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Wojna na morzu
- Data:
- 10 października 1918
- Autor:
- Łukasz Skowroń
10 października 1918 roku, tuż przed dziesiątą rano, niemiecki okręt podwodny UB-123 storpedował na Morzu Irlandzkim irlandzki statek pocztowy Leinster, który godzinę wcześniej wyszedł z Kingstown pod Dublinem do Holyhead w Walii. Statek zatonął kilka kilometrów na wschód od latarniowca Kish, u wejścia do Zatoki Dublińskiej. Według najnowszych ustaleń zginęło około 560–570 osób, żołnierzy, pielęgniarek, urzędników pocztowych i cywilów, kobiet i dzieci. Była to największa katastrofa morska w dziejach Morza Irlandzkiego. Doszło do niej w chwili, gdy nowy niemiecki rząd prosił prezydenta Wilsona o rozejm, i zatopienie Leinstera natychmiast stało się sprawą polityczną.
Statek pocztowy
Leinster należał do towarzystwa City of Dublin Steam Packet Company, które od dziesięcioleci woziło pocztę królewską między Irlandią a Wielką Brytanią. Zbudowano go w 1897 roku w stoczni Laird w Birkenhead, razem z trzema bliźniaczymi statkami nazwanymi od czterech prowincji Irlandii: Leinster, Munster, Ulster i Connaught. Był jak na swoje czasy bardzo szybki, rozwijał ponad 20 węzłów, i codziennie pokonywał trasę z Kingstown, dziś Dún Laoghaire, do Holyhead, skąd pociągi wiozły pasażerów i pocztę do Londynu. W czasie wojny dostał jedno działo, a na trasie płynął sam, bez eskorty, licząc na swoją prędkość. Był to najważniejszy łącznik Irlandii z resztą Zjednoczonego Królestwa, którym podróżowało też wielu żołnierzy jadących na front albo wracających z urlopu. Wcześniej co najmniej raz niemiecki okręt podwodny wystrzelił w jego kierunku torpedy, ale chybił.
Rano 10 października
10 października Leinster wyszedł z nabrzeża w Kingstown krótko przed dziewiątą. Dowodził nim kapitan William Birch. Według ustaleń irlandzkiego historyka Philipa Lecane’a, autora najobszerniejszej monografii katastrofy, na pokładzie było 813 osób: 77–79 członków załogi, 22 urzędników poczty, którzy w drodze sortowali listy w pomieszczeniu pocztowym na dziobie, około 200 cywilów i ponad 500 wojskowych. Byli wśród nich żołnierze, marynarze i lotnicy z Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Stanów Zjednoczonych, Australii i Nowej Zelandii, a także pielęgniarki wojskowe. Morze było wzburzone, szła duża fala.
Na wodach wokół Kish czekał UB-123, nowy okręt podwodny typu UB III, wcielony do służby w kwietniu 1918 roku, dowodzony przez porucznika marynarki Roberta Ramma. Był to jego drugi i ostatni patrol. Pasażerowie na pokładzie Leinstera widzieli, jak pierwsza torpeda nadpływa od lewej burty i przechodzi przed dziobem. Druga trafiła w lewą burtę z przodu, mniej więcej w pomieszczenie pocztowe. Statek zawrócił, by spróbować dojść z powrotem do Kingstown, i zaczął powoli osiadać dziobem. Wtedy trafiła go trzecia torpeda, tym razem w prawą burtę, wywołując potężny wybuch. Leinster zatonął w ciągu kilku minut.
Załoga zdołała mimo fali spuścić część łodzi, inni ludzie trzymali się tratw i szczątków w zimnej wodzie. Na miejsce przypłynęły niszczyciele Lively, Mallard i Seal, uzbrojony jacht Helga i inne jednostki z Kingstown. Ocalałych wysadzano w Kingstown, skąd według relacji około dwustu ambulansów wiozło rannych do szpitali w Dublinie. Wśród uratowanych był irlandzki poseł Michael Joyce i dowódca amerykańskiego lotnictwa morskiego w Europie, kapitan Hutchinson Cone.
Ofiary
Liczba zabitych do dziś nie jest pewna, bo nie zachowała się pełna lista pasażerów. Starsze opracowania mówiły o ponad 500 ofiarach, a Lecane i badacze z Narodowego Muzeum Morskiego Irlandii doliczyli się co najmniej 564–569 zabitych i 244 ocalałych. Zginął kapitan Birch, około 40 członków załogi i 21 z 22 urzędników poczty, którzy nie zdążyli wydostać się z trafionego pomieszczenia. Zginęły też pielęgniarki i dziewiętnastoletnia Josephine Carr, pierwsza członkini kobiecej służby Royal Navy (Women’s Royal Naval Service), która zginęła na służbie. Wśród ofiar cywilnych byli ludzie znani w Irlandii, między innymi Lady Phyllis Hamilton, córka księcia Abercorn, i dwóch działaczy Irlandzkiego Związku Zawodowego Pracowników Transportu i Ogólnego. Wielu poległych wojskowych pochowano na cmentarzu wojskowym Grangegorman w Dublinie.
Katastrofa dotknęła całą Irlandię. Wielu zabitych żołnierzy było Irlandczykami, ochotnikami, bo pobór nigdy na wyspie nie wszedł w życie. W Dublinie i na prowincji odprawiano nabożeństwa żałobne, a gazety przez wiele dni drukowały listy ofiar i relacje rozbitków.
Echo polityczne
Wiadomość o zatonięciu Leinstera dotarła do Waszyngtonu i Londynu w czasie wymiany not o rozejmie. Dwa dni wcześniej Wilson zapytał w odpowiedzi na niemiecką notę, czy Niemcy przyjmują jego warunki pokoju. Teraz w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych pytano, jak można rozmawiać o pokoju z rządem, którego okręty podwodne nadal topią statki pasażerskie, tak jak trzy i pół roku wcześniej, u południowych wybrzeży Irlandii, Lusitanię. Kilka dni później, w nocie z 14 października, Wilson wytknął Niemcom, że w chwili, gdy proszą o pokój, ich okręty podwodne topią statki pasażerskie, a nawet łodzie, w których ratują się rozbitkowie. 20 października rząd Maxa Badeńskiego odpowiedział, że okręty podwodne dostały rozkaz, by nie atakować statków pasażerskich.
UB-123 nie wrócił do bazy. 18 października jego dowódca pytał przez radio inny okręt o najbezpieczniejszą drogę przez wielkie sprzymierzone pole minowe na Morzu Północnym, a 19 października okręt najpewniej wszedł na minę. Zginęło wszystkich 36 członków załogi. Kotwicę Leinstera wydobyto później z dna i postawiono w Dún Laoghaire jako pomnik ofiar.