1915: Mezopotamia, Persja i Kaukaz
Druga bitwa pod Al-Kurną
- Daty:
- 31 maja – 1 czerwca 1915
- Front:
- Bliski Wschód
- Miejsce:
- Zalane mokradła i piaszczyste wzgórza nad Tygrysem na północ od Al-Kurny, aż po Abu Aran, Rutę i Muzajbilę, dolna Mezopotamia (dzisiejszy Irak)
- Strony:
- Wielka Brytania i Indie BrytyjskieJohn Nixon, Charles Townshend, Wilfrid NunnImperium Osmańskie
- Wynik:
- Zwycięstwo Wielkiej Brytanii. Turcy stracili wysunięte posterunki, a potem bez walki porzucili główną pozycję i uciekli w górę Tygrysu, ścigani przez brytyjską flotyllę aż do Al-Amary.
- Autor:
- Łukasz Skowroń
- Tagi:
- Indie Brytyjskie, Imperium Osmańskie, Wielka Brytania, Royal Navy
Druga bitwa pod Al-Kurną otworzyła brytyjski marsz w górę Tygrysu w 1915 roku. 31 maja 6 Dywizja (Poona) generała Charlesa Townshenda zaatakowała tureckie pozycje na północ od Al-Kurny. Wiosenna powódź zamieniła okolicę w płytkie jezioro, z którego wystawały tylko piaszczyste pagórki obsadzone przez Turków. Piechota ruszyła więc do natarcia w setkach płaskodennych arabskich łodzi, wspierana przez artylerię i okręty płynące Tygrysem. Do południa zdobyła wszystkie wysunięte posterunki. Następnego dnia Turcy bez walki porzucili główną pozycję i uciekli w górę rzeki, a brytyjska flotylla ruszyła za nimi w pościg, który 3 czerwca zakończył się zajęciem Al-Amary. Brytyjczycy nazywali tę osobliwą operację „regatami Townshenda”.
Nazwa i daty
Brytyjska chronologia wojny i brytyjska historia oficjalna mówią o „drugiej akcji pod Kurną” (Second action of Qurna) i datują ją na 31 maja 1915 roku. Pierwszą była bitwa z grudnia 1914 roku, gdy wojska brytyjskie i indyjskie zdobyły samo miasto. Angielska Wikipedia i część opracowań traktują całą operację od 31 maja do 3 czerwca jako jedną bitwę i nazywają ją bitwą pod Al-Amarą. Przyjmujemy daty 31 maja – 1 czerwca 1915 roku, bo w te dwa dni Brytyjczycy zdobyli tureckie posterunki i główną pozycję na północ od Al-Kurny. Pościg w górę rzeki i zajęcie Al-Amary 3 czerwca opisujemy jako następstwo bitwy. Określenie „regaty Townshenda” (Townshend’s Regatta) pochodzi z relacji uczestników. Sam Townshend pisał o „tygodniu regat”, a brytyjska historia oficjalna wybrała je na tytuł strony poświęconej tej operacji.
Tło
Po zwycięstwie pod Szuajbą w kwietniu 1915 roku Basra nie była już zagrożona i generał John Nixon, który od 9 kwietnia dowodził wojskami w Mezopotamii, mógł przejść do natarcia. Rozkazy z Indii nakazywały mu opanować cały wilajet Basry, a więc także Al-Amarę nad Tygrysem i An-Nasirijję nad Eufratem. Al-Amara miała szczególne znaczenie, bo z jej okolic Turcy zagrażali perskiemu Arabistanowi, gdzie biegł rurociąg doprowadzający ropę naftową do rafinerii w Abadanie. W maju wojska generała George’a Gorringe’a wyparły Turków z okolic Ahwazu i otworzyły drogę do działań nad Tygrysem.
11 maja Nixon wydał rozkaz natarcia. Townshend miał wyprzeć nieprzyjaciela z pozycji między Al-Kurną a zakolem rzeki zwanym przez Brytyjczyków Pear Drop Bend, zdobyć jego działa, a potem iść dalej i zająć Al-Amarę. Londyn zgodził się na to z wahaniem. Sekretarz stanu do spraw Indii, lord Crewe, przestrzegł 23 maja, że Nixon nie dostanie więcej wojsk i musi być pewny, że utrzyma Al-Amarę przez lato.
Townshend, który objął 6 Dywizję pod koniec kwietnia, obejrzał teren i doszedł do wniosku, że tureckich pozycji nie da się obejść. Na północ od Al-Kurny, jak okiem sięgnąć, rozciągała się woda o głębokości od kilkudziesięciu centymetrów do metra, poprzecinana niewidocznymi głębszymi kanałami i porośnięta trzcinami wysokimi na człowieka. Brodzić nie było można, a zwykłe statki rzeczne nie mogły pływać poza nurtem Tygrysu, w którym Turcy zastawili miny. Nixon uznał, że piechota musi zaatakować w bellumach, długich i wąskich arabskich łodziach, przypominających nieco weneckie gondole, które pchano tyczkami lub napędzano wiosłami. Townshend porównywał to do pływania łodzią z tyczką po Tamizie. Wraz z dowódcami brygad i pułków miał poważne obawy wobec takiego frontalnego natarcia i proponował odłożyć je do lipca, gdy wody opadną, ale Nixon zdecydował, że atak odbędzie się jak zaplanowano.
Siły stron
Natarcie powierzono 17 Brygadzie, którą po odejściu chorego generała Dobbiego dowodził tymczasowo podpułkownik Climo. Tworzyły ją 1 Batalion pułku lekkiej piechoty Oxfordshire i Buckinghamshire, 22 Pułk Pendżabski, 103 Pułk Lekkiej Piechoty Marathów i 119 Pułk Piechoty, wspierane przez 30 Baterię Górską i saperów z Sirmuru. Według brytyjskiej historii oficjalnej przygotowano 372 bellumy, z czego 296 przewiozło 2560 żołnierzy brygady. 96 łodzi osłonięto na dziobach tarczami od karabinów maszynowych. Działa górskie i karabiny maszynowe płynęły na tratwach. W odwodzie, na statkach, czekały 16 Brygada generała Waltera Delamaina, batalion pułku Norfolk i bateria artylerii polowej.
Ogień wsparcia zapewniały cztery haubice 5-calowe ustawione na stanowisku Nuhairat, ciężkie działa w Al-Kurnie i pięć dział na barkach. Flotyllą Royal Navy dowodził komandor Wilfrid Nunn. Miał do dyspozycji slupy Espiegle, Clio i Odin, uzbrojony statek Royal Indian Marine Lawrence, uzbrojone kutry Shaitan, Sumana, Miner i Comet oraz trzy działa 4,7-calowe ustawione na płaskodennych łodziach. Townshend kierował bitwą z pokładu Espiegle. Nixon przybył do Al-Kurny 30 maja. Zapowiedział, że nie będzie się wtrącał w dowodzenie, ale chciał być na miejscu, by w razie potrzeby szybko przysłać posiłki. Brytyjczycy mieli też do dyspozycji dwa samoloty, które przybyły do Basry 14 maja. Brak suchego lądu opóźnił ich użycie i pierwszy z nich wzbił się w powietrze dopiero 27 maja.
Brytyjski wywiad oceniał siły tureckie na pięć batalionów z dziesięcioma działami, kanonierkę Marmaris, około 600 ochotników walczących w imię dżihadu i około 1200 arabskich strzelców. Osmański oficer sztabu generalnego Muhammad Amin w powojennej broszurze, której streszczenie zamieszcza brytyjska historia oficjalna, podaje siedem batalionów, w tym trzy kurdyjskie, dwa karabiny maszynowe i baterię artylerii oraz arabskich pomocników. Wysunięte posterunki na pagórkach, które Brytyjczycy nazwali Norfolk Hill, One Tower Hill, Gun Hill i One Tree Hill, obsadzali głównie arabscy żołnierze armii osmańskiej pod komendą tureckich oficerów. Główna pozycja ciągnęła się po obu brzegach Tygrysu przez Abu Aran, Rutę i Muzajbilę. Według Muhammada Amina była to pozycja dobra, dopóki powódź nie zamieniła okolicy w morze usiane wysepkami. Rozproszone na nich małe oddziały mogły się porozumiewać i zaopatrywać tylko arabskimi łodziami. Według tej relacji nowy osmański dowódca w Iraku, Nureddin Bej, około połowy maja kazał oddziałom znad Tygrysu się wycofać, ale miejscowy dowódca odpowiedział, że nie ma czym tego zrobić, i pozostał na miejscu.
Przebieg: 31 maja
Krótko po pierwszej w nocy z Al-Kurny wyruszyła grupa obchodząca, 22 Pułk Pendżabski podpułkownika Blois-Johnsona, która miała uderzyć wzdłuż lewego brzegu Tygrysu na One Tree Hill. Woda okazała się tak płytka, że żołnierze musieli wysiąść i pchać łodzie. Pluton dział górskich zawrócił, ale Pendżabczycy przed piątą rano doszli na odległość około półtora kilometra od celu.
O piątej, ze wschodem słońca, haubice, ciężkie działa i okręty otworzyły ogień na tureckie posterunki. Tureckie działa odpowiedziały dopiero po dwudziestu minutach, celując głównie w okręty. Przed szóstą z rejonu Fort Snipe, wysuniętego posterunku na północ od Al-Kurny, ruszyła na prawym brzegu Tygrysu główna grupa łodzi. Łodzie płynęły w kilku liniach, razem z tratwami wiozącymi karabiny maszynowe i działa górskie. O 6.30 Pendżabczycy zdobyli One Tree Hill, której broniło tylko dwudziestu ludzi.
Około 7.30 batalion Oxfordshire i Buckinghamshire, pod osłoną karabinów maszynowych i dział górskich, przebył ostatnie kilkaset metrów wody, wyskoczył z łodzi sto metrów przed brzegiem i zdobył szturmem Norfolk Hill. Z jej załogi 75 ludzi zginęło, 26 zostało rannych, a 34 dostało się do niewoli. Brytyjczycy stracili jednego zabitego oficera i pięciu rannych. Nad okrętami krążył już brytyjski samolot, który tego dnia prowadził rozpoznanie. Okręty, poprzedzane przez kutry wyławiające miny, podpłynęły pod Norfolk Hill, a piechota ruszyła na One Tower Hill. O 9.30 zdobyła i ten pagórek, biorąc do niewoli tureckiego oficera i 86 żołnierzy. Wpadła tam w ręce Brytyjczyków tablica rozdzielcza, z której można było elektrycznie odpalić 24 miny w nurcie Tygrysu. Wzięty do niewoli turecki oficer odpowiedzialny za miny został później nakłoniony do wskazania, gdzie je założono.
Najdłużej trzymał się Gun Hill. 103 Pułk Marathów przedzierał się do niego przez gęste trzciny, które zasłaniały mu cel. Tyczki, którymi żołnierze pchali łodzie, zdradzały jednak ich położenie przeciwnikowi. Ostrzał okrętów, dział górskich i karabinów maszynowych w końcu przeważył i po jedenastej tureckie działa umilkły. Gdy Marathowie podpłynęli, załoga się poddała. Do niewoli trafili oficer i 132 żołnierzy, a Brytyjczycy zdobyli dwa działa. Lewe skrzydło natarcia przez cały ranek osłaniał 119 Pułk, ostrzeliwany z trzcin przez arabskich strzelców. Jednocześnie po obu stronach głównego natarcia przyjaźni Arabowie, wspierani przez uzbrojone statki, przeprowadzili pozorowane ataki w bocznych odnogach rzeki, by odciągnąć uwagę plemion z bagien.
Pierwsza faza zakończyła się pełnym i nadspodziewanie łatwym sukcesem. Brytyjska historia oficjalna przypisuje go przede wszystkim przewadze artylerii, dla której pagórki wystające z wody były łatwym celem, a także osłonie, jaką łodziom dawały trzciny. Główna pozycja turecka pozostała jednak nietknięta i Brytyjczycy spodziewali się tam twardego oporu. Upał był ogromny, a słońce odbijające się od wody męczyło żołnierzy, którzy od nocy pchali łodzie, więc Townshend wstrzymał działania do następnego dnia. W nocy żołnierze 17 Brygady zdejmowali z łodzi ciężkie tarcze, by rano płynąć szybciej.
Przebieg: 1 czerwca
1 czerwca około 5.30 brytyjskie działa otworzyły ogień na Abu Aran. Nikt nie odpowiedział. Okręty ruszyły w górę rzeki za trałującymi kutrami, na jednym z których płynął schwytany turecki oficer saper i pomagał odnaleźć przewody min. 17 Brygada posuwała się bardzo powoli przez trzciny, wciąż nie napotykając oporu. Wyjaśnienie przyniósł samolot, który zrzucił na Espiegle meldunek: Abu Aran, Ruta i Muzajbila zostały opuszczone, a Turcy uciekają na północ wszystkim, co pływa. Pierwsi żołnierze 17 Brygady dotarli do Abu Aran na czas, by ostrzelać ostatnią łódź z uciekającymi.
Przed jedenastą flotylla zakotwiczyła pod Abu Aran. Townshend z komandorem Nunnem popłynęli motorówką sprawdzić zaporę z zatopionych barek pod Rutą. Okazało się, że da się ją ominąć, i po przecięciu przewodów trzech dużych min wytyczono bezpieczny tor wodny. Po rozmowie z Nixonem Townshend postanowił ścigać Turków aż do Grobu Ezdrasza, a jeśli się uda, wejść do Al-Amary razem z uciekającymi. Po trzeciej po południu Espiegle, Clio i Odin ruszyły w pościg. Przed szóstą kuter Shaitan otworzył ogień na uciekające statki, a potem dołączyły do niego slupy. Tureckie parowce zaczęły odczepiać holowane barki i łodzie, pełne żołnierzy i zapasów, które o 7.30 wieczorem Brytyjczycy zastali pod Grobem Ezdrasza. W zapadających ciemnościach, na nieznanym, krętym odcinku rzeki, flotylla zakotwiczyła tuż po ósmej. Reflektory pokazały przed nią zatopiony parowiec Bulbul, trafiony pociskiem z Shaitana. Tego dnia Brytyjczycy wzięli do niewoli około 200 tureckich żołnierzy i zdobyli trzy działa polowe oraz duże ilości zapasów, materiałów wybuchowych i min, nie tracąc nikogo.
Pościg do Al-Amary
O drugiej w nocy 2 czerwca, gdy wzeszedł księżyc, okręty ruszyły dalej. Espiegle wkrótce osiadła na mieliźnie, ale przedtem flotylla dopędziła porzuconą i płonącą kanonierkę Marmaris oraz zmusiła do poddania się parowiec Mosul z barkami. Townshend i Nunn przesiedli się na płytko zanurzony Comet i z kilkoma kutrami popłynęli dalej, daleko przed własną piechotą. 3 czerwca kuter Shaitan porucznika Marka Singletona, z ośmioma marynarzami na pokładzie, pierwszy dopłynął do Al-Amary i przyjął kapitulację kilkuset tureckich żołnierzy, którzy w panice nie oddali ani jednego strzału. Po południu Townshend wylądował w mieście i przyjął kapitulację gubernatora i komendanta. Przez noc z garstką ludzi, według historii oficjalnej zaledwie 41 marynarzy i żołnierzy, pilnował ponad tysiąca jeńców, udając, że tuż za nim nadciąga wielka armia. Rankiem 4 czerwca, gdy Arabowie zaczęli plądrować miasto, przybył batalion pułku Norfolk, a wieczorem także Nixon.
Straty
Według brytyjskiej historii oficjalnej w całej operacji od 31 maja do 4 czerwca Brytyjczycy i Hindusi stracili zaledwie 4 zabitych i 21 rannych. Turcy mieli około 120 zabitych i rannych, a do niewoli trafiło 1773 ludzi. Brytyjczycy zdobyli 12 dział polowych i 5 okrętowych, zatopili kanonierkę Marmaris, parowiec i holownik, a kilka innych jednostek przejęli. Muhammad Amin ocenia tureckie straty w samej bitwie 31 maja na 428 ludzi i trzy działa. Dowódcy dywizji zarzucił, że zamiast w porę wycofać wojska, przyglądał się przez lornetkę, jak są niszczone kawałek po kawałku. Opisał też, jak w czasie ucieczki dotychczasowi arabscy sojusznicy napadali na Turków, rabowali ich i mordowali.
Znaczenie
Operacja od Al-Kurny do Al-Amary była jednym z najbardziej udanych przedsięwzięć Brytyjczyków w Mezopotamii. Przy znikomych stratach rozbili całe tureckie zgrupowanie nad Tygrysem, a turecka flotylla rzeczna straciła statki, których nie było czym zastąpić. Zajęcie Al-Amary osłoniło Basrę i Al-Kurnę od północy i odcięło Turkom drogę do perskiego Arabistanu z jego polami naftowymi i rurociągiem. Turecki oddział wycofujący się właśnie stamtąd w stronę Al-Amary natknął się na Brytyjczyków i rozbiegł się w panice.
Łatwe zwycięstwo miało jednak drugą stronę. Utwierdziło Nixona i Townshenda w przekonaniu, że armia osmańska w Mezopotamii jest słaba, a śmiałość może zastąpić liczebność. Latem Brytyjczycy zajęli An-Nasirijję nad Eufratem, we wrześniu Al-Kut, a jesienią ruszyli na Bagdad. Ten marsz zakończył się klęską pod Ktezyfontem i oblężeniem dywizji Townshenda w Al-Kucie, które w kwietniu 1916 roku zakończyło się jej kapitulacją.